Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Jak wygląda ślub gdy jedna strona jest niewierząca?
 |  Wersja do druku
marek7a
 lipiec 26 2005 14:09  (Czytany 9164 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/26/05
Postów:: 3

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 lipiec 26 2005 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

A moze bys wyznanie podal?
Pewnie mamy sobie wymyslic?

No, ale skoros bierzmowany to zapewne katolik rzymski (i to jeszcze z tych, co wierza, ze tylko KRK na swiecie, wiec zaloze, ze narzeczona tez skoro Cie z tego bledu nie wyprowadzila).

W KRK Twoje bierzmowanie itp. zmienia tyle, ze ksiadz moze odmowic udzielenia Ci slubu jako niewierzacemu.
Ostatnio moi znajomi mieli taki wlasnie problem.
Narzeczony byl ochrzczony i bierzmowany w KRK, nigdy nie wystapil, wiec ksiadz powiedzial, ze albo bierze slub "normalnie" (slowa ksiedza), albo wogole.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 lipiec 26 2005 20:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

I w sumie słuszeni - bo nigdzie formalnie nie wystąpił z Kościoła (np. konwersją na inne wyznanie)

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
macli
 lipiec 26 2005 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Jakub: I w sumie słuszeni - bo nigdzie formalnie nie wystąpił z Kościoła (np. konwersją na inne wyznanie)


Konwersja wcale nie powoduje wystapienia z KRK.
Konwersja skutkuje tylko ekskomunika i w swietle prawa wewnetrznego KRK osoba taka wciaz jest czlonkiem tego Kosciola.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 lipiec 26 2005 21:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Drogi Marku, pytania które zadajesz najlepiej zadać konkretnie ksiądzu, który będzie obecny przy ślubie którego to wy jako narzeczeni sobie udzielacie (- mnie uczono, że to właśnie tak jest, że ksiądz jest świadkiem ich sakramentu). Zapewne jednak, i to bez względu na wyznanie, jako osoba niewierząca, nie przystąpisz do komunii. Co do udzielenia zgody na taki ślub, to z tego co wiem to ostateczne słowo ma biskup. Mój mąż jest ochrzczony i bierzmowany, mamy ślub kościelny zawarty w Kościele katolickim, jednak z mąż wystąpił jako osoba niewierząca. Mamy zatem także stosowną dyspensę od biskupa.

Mam nadzieję, że na spokojnie omówiliście kwestię wychowania dzieci i twojej zgody na uczestnictwo ukochanej oraz dzieci w nabożeństwach.
z najlepszymi życzeniami
Marta

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
marek7a
 lipiec 28 2005 08:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/26/05
Postów:: 3

Quote by macli: A moze bys wyznanie podal?
Pewnie mamy sobie wymyslic?

No, ale skoros bierzmowany to zapewne katolik rzymski (i to jeszcze z tych, co wierza, ze tylko KRK na swiecie, wiec zaloze, ze narzeczona tez skoro Cie z tego bledu nie wyprowadzila).


Nie bede uzywal słow, ktorymi mialbym ochote skomentować poziom Twojej wypowiedzi, bo do tego poziomu sam bym sie zniżył.
Wiedz tylko, ze jestes na dnie w swoich pseudozlosliwych, cyz moze pseudoironicznych wypowiedziach.
bez pozdrownien

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
marek7a
 lipiec 28 2005 08:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/26/05
Postów:: 3

Quote by martanb: Drogi Marku, pytania które zadajesz najlepiej zadać konkretnie ksiądzu, który będzie obecny przy ślubie którego to wy jako narzeczeni sobie udzielacie (- mnie uczono, że to właśnie tak jest, że ksiądz jest świadkiem ich sakramentu). Zapewne jednak, i to bez względu na wyznanie, jako osoba niewierząca, nie przystąpisz do komunii. Co do udzielenia zgody na taki ślub, to z tego co wiem to ostateczne słowo ma biskup. Mój mąż jest ochrzczony i bierzmowany, mamy ślub kościelny zawarty w Kościele katolickim, jednak z mąż wystąpił jako osoba niewierząca. Mamy zatem także stosowną dyspensę od biskupa.

Mam nadzieję, że na spokojnie omówiliście kwestię wychowania dzieci i twojej zgody na uczestnictwo ukochanej oraz dzieci w nabożeństwach.
z najlepszymi życzeniami
Marta



Dziękuje Ci Marto za informacje.
Jednak nie napisalas, jak taki slub przebiega. Czy pan mlody, tylko stoi sobie obok, czy kleka, zegna sie, ale nie przujmuje komunii? Itd. to mnie interesuje.

Rozumiem, ze Wasz zwiazek się udał i brak wiary u Twojego męza nie stał sie przeszkoda w Waszym zwiazku. Moja narzeczona głeboko wierzy w moje nawrócenie, w co ja niestety za bardzo uwierzyc nie moge.
Co do wychowania dzieci, nie mam nic przeciwko wychowywaniu w wierze (przez żone) i w "kulcie" nauki (przeze mnie). W koncu i tak kazdy odnajdzie Boga lub, jak ja, nie znajdzie dla niego miejsca.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 lipiec 28 2005 11:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Witaj Marku!

Staliśmy obok siebie. Co do szczegółów... z mężem (wtedy narzeczonym) przyjęliśmy taka wersję, że nie będziemy budzić powszechnej sensacji i uzgodniliśmy w obecności księdza, że Mariusz przyklęknie, kiedy i ja klękam - mógł w ten sposób okazać szacunek dla tego, co dla mnie ważne i święte. Co do żegnania się, to nie pamiętam (to było wieki temu!), ale raczej go do tego nie nakłaniałam i nikomu to nie przeszkadzało. W ogóle staraliśmy się zachowywać jednocześnie zgodnie z naszymi przekonaniami i powagą sytuacji. :-)
Komunii to ksiądz, wiedząc, że jesteś niewierzący, ci nie udzieli.

Quote by marek7a:
Rozumiem, ze Wasz zwiazek się udał i brak wiary u Twojego męza nie stał sie przeszkoda w Waszym zwiazku.


Ale zato te kryzysy małżeńskie!

Quote by marek7a:
Moja narzeczona głeboko wierzy w moje nawrócenie, w co ja niestety za bardzo uwierzyc nie moge.
Co do wychowania dzieci, nie mam nic przeciwko wychowywaniu w wierze (przez żone) i w "kulcie" nauki (przeze mnie). W koncu i tak kazdy odnajdzie Boga lub, jak ja, nie znajdzie dla niego miejsca.


To się przygotujcie na pytania dzieci: "to w końcu tato czy mama ma rację!"

Jeśli chcesz, to napisz do mnie prywatnie, to mogę ci trochę więcej opowiedzieć. W końcu mam już trochę tego małżeńskiego życia za sobą!
pozdrowienia dla ciebie i ukochanej

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 29 2005 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

Kilka razy czytałam już to pytanie i ciągle nie potrafię sobie tego poukładać? To jak to jest dla każdej ze stron. Dla osoby wierzącej ślub został zawarty to oczywiste, ale dla niewierzącej? Przysięga wybrance,ale przed kim? Jakoś wydaje mi się,że poza przysięgą człowiekowi niewiele tam jest. No niby przysięga,ale coś nie tak...
Pewien dominikanin mi kiedyś powiedział,że gdy chce się być pewnym meża to trzeba by miał bojaźń Bożą...
pozdrawiam obecnych

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 lipiec 29 2005 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Abigeill: Kilka razy czytałam już to pytanie i ciągle nie potrafię sobie tego poukładać? To jak to jest dla każdej ze stron. Dla osoby wierzącej ślub został zawarty to oczywiste, ale dla niewierzącej? Przysięga wybrance,ale przed kim? Jakoś wydaje mi się,że poza przysięgą człowiekowi niewiele tam jest. No niby przysięga,ale coś nie tak...
Pewien dominikanin mi kiedyś powiedział,że gdy chce się być pewnym meża to trzeba by miał bojaźń Bożą...
pozdrawiam obecnych


"Niewierzący" składa przysięgę w obecności świadków, rodziny, przyjaciół... I jak to w życiu - od uczciwości owej osoby zależy, czy słowa dotrzyma. Bo czy prawda, dobro i miłość należą jedynie do wierzących? A zapewniam, że w chwilach kryzysu to nasz świadek, który również w świetle nauk kościoła jest osobą niewierzącą nieraz nam o naszej wzajemnej przysiędze przypominał.

Abigeill, co ów dominikanin miał na myśli? Co to znaczy być kogoś pewnym? Co według niego znaczy bojaźń boża? Bo ja wiem, co to jest strach przed bólem, chorobą, utratą kogoś bliskiego (kiedy siedziałam w szpitalu z dzieckiem po zatruciu i kiedy się z mężem zmienialiśmy na tych szpitalnych dyżurach). Wiem, że kiedy Mariusz rozmawia i bawi się z naszym synem, to widzę tam tę wzajemną miłość i dobroć, bedącą żywym Bogiem. Nawet jeśli mój mąż tego w ten sposób nie nazywa.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 30 2005 12:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

ów Dominikanin chciał zwrócić uwagę na drobny szczegół. Oczywiście dobrze piszesz Marto,że to zawsze zależy od czlowieka i życie wiele weryfikuje. Kapłan miał na myśli postawę człowieka w chwili zwątpienia,kryzysu lub obcej fascynacji, według niego osoba głeboko wierząca szybciej może sobie poradzić z tymi kłopotami. Modlitwa i właśnie bojażń Boża mogą istotnie pomóc.

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 30 2005 12:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Abigeill: Kilka razy czytałam już to pytanie i ciągle nie potrafię sobie tego poukładać? To jak to jest dla każdej ze stron. Dla osoby wierzącej ślub został zawarty to oczywiste, ale dla niewierzącej? Przysięga wybrance,ale przed kim? Jakoś wydaje mi się,że poza przysięgą człowiekowi niewiele tam jest. No niby przysięga,ale coś nie tak...
Pewien dominikanin mi kiedyś powiedział,że gdy chce się być pewnym meża to trzeba by miał bojaźń Bożą...
pozdrawiam obecnych


Przede wszystkim, bzdurą jest przekonanie, że wierność przysiędze jest cechą typową dla chrześcijan. Wystarczy wspomnieć choćby Japończyków, czy nazistów, dla których wierność przysiędze była warta własne życie. Mam w rodzinie małżeństwo ateistów, którzy pod względem wierności mogą być dla wielu wzorem.

Natomiast problemem są sytuacje konfliktowe i kryzysowe: wychowanie dzieci w faktycznym konflikcie światopoglądowym może z jednej strony przyspieszyć ich dojrzewanie, a z drugiej pchnąć na złą drogę (mówię to z własnego doświadczenia).

Z drugiej strony, formalna jednomyślność też niczego nie gwarantuje. Znam parę, gdzie on jest oddany Chrystusowi, a ona - choć formalnie wierząca i chodząca do kościoła - pod wpływem rodziny błąka się po new age, uzdrawiaczach i wróżkach. I mimo formalnej jedności (oboje są z jednej parafii) między nimi czasem zgrzyta, bo on chce iść do kościoła, a ona nie. A ona ciągnie go do wróżki, a on nie chce.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 30 2005 19:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

Oj Macku,Maćku czyżbyś próbował wcisnąć mi w usta słów, których nie powiedziałam.Nigdzie nie napisałam, że wierność przysiędze jest domeną chrześcian. uważam jedynie,że przy obecnej ilości pokus, osoba wierząca w Boga ma wiecej narzędzi do obrony.

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 30 2005 21:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Abigeill: Oj Macku,Maćku czyżbyś próbował wcisnąć mi w usta słów, których nie powiedziałam.Nigdzie nie napisałam, że wierność przysiędze jest domeną chrześcian. uważam jedynie,że przy obecnej ilości pokus, osoba wierząca w Boga ma wiecej narzędzi do obrony.


Niczego nie zamierzam wciskać. Odpowiadam na to, co zostało napisane, a w pierwszych zdaniach jest wyraźna sugestia, że przysięga dla niewierzącego moze być "mniej ważna". Co do tych pokus, to zgadzam się całkowicie. Znam przypadek, gdzie oboje małżonkowie mają serdecznych przyjaciół płci przeciwnej, z którymi często lepiej się dogadują, niż między sobą, a mimo to pozostają sobie wierni.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 31 2005 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

Witam,nie chcialam sie rozpisywac nad przykladami. Mialam na mysli sytuacje gdy fascynacja np kontaktem wirtualnym jest tak silna,ze tylko krok od niebezpiecznego postepowania.W takim momencie osoba wierzaca gdy wszystkie "ludzkie" argumenty przeciw zawiodą ma jeszcze w rękach ten Najważniejszy: wiarę!!! Pozdrawiam wszystkich

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 31 2005 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

nasunęło mi się również takie pytanie: jak "wygląda" ślub gdy jedna ze stron ma dziecko,ale nie była z ojcem dziecka w związku małżeńskim? Czy osoba, która dopuściła się posiadania dziecka przed Sakramentem może wziąść ślub kościelny? W dodatku nie z ojcem dziecka?
Moi znajomi w takiej sytuacji mają jedynie ślub cywilny,ale czy byłoby możliwe dopęłnienie Sakramentem małżeństwa?

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 31 2005 14:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Abigeill: Witam,nie chcialam sie rozpisywac nad przykladami. Mialam na mysli sytuacje gdy fascynacja np kontaktem wirtualnym jest tak silna,ze tylko krok od niebezpiecznego postepowania.W takim momencie osoba wierzaca gdy wszystkie "ludzkie" argumenty przeciw zawiodą ma jeszcze w rękach ten Najważniejszy: wiarę!!! Pozdrawiam wszystkich


I tu się całkowicie z tobą zgadzam

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,15 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana