Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ekskomunika
 |  Wersja do druku
MaB
 wrzesień 07 2005 20:51  (Czytany 13411 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/07/05
Postów:: 1

Ostatnio nurtuje mnie pewne pytanie:
Jakie czyny mogą spowodować, że zostanie się ekskomunikowanym? I kto taką ekskomunikę może 'zatwierdzić'?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Markiewicz
 wrzesień 07 2005 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Kan. 1364 -

§ 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, przy zachowaniu przepisu kan. 194, § 1, n. 2; duchowny może być ponadto ukarany karami, o których w kan. 1336, § 1, n. 1,2 i 3.

Kan. 1370 -

§ 1. Kto stosuje przymus fizyczny wobec Biskupa Rzymskiego, podlega ekskomunice, wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej; jeśli jest duchownym, można dodać stosownie do ciężkości przestępstwa także inną karę, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego.

Kan. 1378 -

§ 1. Kapłan, który działa wbrew przepisowi kan. 977, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej.


§ 2. Podlega wiążącej mocą samego prawa karze interdyktu lub, jeśli jest duchownym, suspensy:

1° kto nie mając święceń kapłańskich usiłuje sprawować liturgiczną czynność Ofiary eucharystycznej;

2° kto oprócz wypadku, o jakim w § 1, nie mogąc dać ważnie absolucji sakramentalnej, usiłuje jej udzielić albo słucha sakramentalnej spowiedzi.

§ 3. W wypadkach, o których w § 2, można odpowiednio do ciężkości przestępstwa dołączyć inne kary, nie wyłączając ekskomuniki.


Kan. 1382 - Biskup, który bez papieskiego mandatu konsekruje kogoś na biskupa, a także ten, kto od niego konsekrację przyjmuje, podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej.


Kan. 1388 -

§ 1. Spowiednik, który narusza bezpośrednio tajemnicę sakramentalną, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej. Gdy zaś narusza ją tylko pośrednio, powinien być ukarany stosownie do ciężkości przestępstwa.

§ 2. Tłumacz i inni, o których w kan. 983, § 2, którzy naruszają tajemnicę, powinni być ukarani sprawiedliwą karą, nie wyłączając ekskomuniki.

Kan. 1398 - Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa.

Większość ekskomunik jest "rzucana" mocą samego prawa, czyli nie potrzeba specjalnego dokumentu. A jeżeli chodzi o rzucanie klątwy, to może to uczynić tylko ktoś posiadający sakrę biskupią.

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 wrzesień 08 2005 12:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Dla ciekawostki podam, że Kanony wschodnie nie znają ekskomuniki nakładanej moca prawa

Dodatkowo ekskomunikowany jest Marcinie ten który targnął się na życie papieża lub go zabił.

Dalej także mocą prawa do klątwy popada zabójca dziecka nienarodzonego i jego matka, która dobrowolnie poddała się temu czynowi.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 wrzesień 08 2005 13:18   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Za zabicie dziecka w lonie matki jest ekskomunika, a za zabicie np dziecka po urodzeniu - juz jej nie ma tak ? Czyli zycie w lonie matki ma wieksz wartosc od tego poza ktore jest poza jej lonem ?

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 wrzesień 08 2005 15:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by hermes: Za zabicie dziecka w lonie matki jest ekskomunika, a za zabicie np dziecka po urodzeniu - juz jej nie ma tak ? Czyli zycie w lonie matki ma wieksz wartosc od tego poza ktore jest poza jej lonem ?



"Idea ekskomuniki jest w tym przypadku [tzn. aborcji] jasna. Kościołowi chodzi o to, ażeby wierni zrozumieli wreszcie, że zabójstwo poczętego dziecka nie jest grzechem podobnym do innych grzechów ciężkich. Jeżeli nawet w przypadku innych grzechów ciężkich niestosowna i obraźliwa wobec Boga jest postawa: "wiem, że to grzech, ale ja się wyspowiadam i wszystko będzie w porządku" -- to w przypadku tego grzechu postawa taka jest straszliwym wręcz naigrawaniem się z Bożego miłosierdzia i ociera się o grzech przeciw Duchowi Świętemu. "

Tak tłumaczy to o. J. Salij. Mnie niezupełnie przekonuje. Bo chyba każde zaplanowanene, nie popełnione w afekcie czy samoobronie morderstwo jest "straszliwym wręcz naigrawaniem się z Bożego miłosierdzia".

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 wrzesień 08 2005 15:51   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Mnie wogule nie przekonuje bo to jakis bezens jest. Jezli czlowiek najpierw grzeszy jakkolwiek z mysla o tym ze sie wyspowida i bedzie okej - to jego stanowisko jest absolutnie achrzescijanskie - niezaleznie czy ukradnie plyte ze sklepu czy popelni aborcje.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 wrzesień 08 2005 16:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

oczywiście masz rację. Dałam cytat wyrwany z kontekstu, całość jest tutaj:

http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_29.htm

Może jak przeczytasz całość, to wyda Ci sie mniej bezsensowne.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 wrzesień 08 2005 16:57   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

No okej, przeczytalem. Ale mnie nie chodzi o to czemu za aborcje jest eksomunika. Nie mowie ze to dobrze czy zle. Tylko nie rozumiem czemu kobieta ktora popelnia abrocje ma byc gorsza od tej ktora swoje urodzone dzieci topi i zamyka w beczce. Dlaczego jedna jest ekskomunikowana a druga nie. Albo dlaczego ginekolog ktory dokonuje aborcji jest gorszy od dwoch bandytow ktorzy w pociagu morduja przypadkowo spotkana dziewczyne.

P.S. Jako ekskomunikowany to doprawy czuje sie komfortowo miedzy aborcjonistami a zamachowcami na papieza.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 wrzesień 08 2005 17:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by hermes: Tylko nie rozumiem czemu kobieta ktora popelnia abrocje ma byc gorsza od tej ktora swoje urodzone dzieci topi i zamyka w beczce. Dlaczego jedna jest ekskomunikowana a druga nie.


Zastanawiałam się trochę nad tym i podejrzewam, że powodem tej decyzji jest "lekkie" traktowanie aborcji w społeczeństwie. Wielu ludzi nie widzi w niej nic złego, natomiast pozytywnie o fakcie utopienia dzieci przez matkę wypowie się tylko wykolejeniec. Dlatego można mieć przypuszczenie, że kobieta dokonująca aborcji niekoniecznie uważa to, co zrobiła, za cieżki grzech i - na wszelki wypadek - obłożyć ją ekskomuniką. Żeby sobie uświadomiła, jak wielkie zło zrobiła.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 wrzesień 08 2005 18:09   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Ludzie sobie wiele rzeczy lekko traktuja. A przeginanie w druga strone tez wcale moze nie wyjsc na korzysc sprawie bo sie robi wrazenie jakby kosciol interesowal sie dzieckiem w brzuchu a potem to juz wszytsko jedno...
Poza tym powinna byc jakas rownosc wobec prawa. Jezeli kosciol uznaje ze i to i to taki sam czlowiek - to za takie samo traktowanie powinna byc taka sama kara. Jest to po prostu niestosowne i tyle.
A i warto dodac jeden cytat z bibli na podobny temat:
"Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec. " II Moj 21,22-25

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 wrzesień 08 2005 18:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by hermes:
Poza tym powinna byc jakas rownosc wobec prawa. Jezeli kosciol uznaje ze i to i to taki sam czlowiek - to za takie samo traktowanie powinna byc taka sama kara. Jest to po prostu niestosowne i tyle.

ale ja nie mówię, czy to jest ok, czy nie jest, tylko próbuję znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Kościół wymierza różną karę. I to są tylko moje podejrzenia, jak zresztą napisałam. A takich "nierówności" jest o wiele więcej, chociażby stosunek do dzieci, zmarłych w wyniku poronienia naturalnego. Zamiast zwyczajnego pogrzebu - pokropek. A i to często niechetnie.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 lipiec 14 2008 14:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Co by nie mnozyc watkow...

Bylo ostatnio na tym portalu pare artow dotyczacych ekskomuniki... Najpierw tu potem tu... Czy faktycznie politycy ktorzy np. "czynnie wspierają zabiegi aborcyjne" (a moze takze pozostali ujawnieni) waszym zdaniem powinni zostac jej poddani? Polecam ten art:

Kto się boi ekskomuniki?
Pomysł ekskomunikowania minister zdrowia wywołał niezły ferment
To kompromitowanie Kościoła i ruchów pro-life? A może zasadne wezwanie do bardziej konsekwentnej postawy?
Inicjatywa ogłoszenia ekskomuniki dla pani minister zdrowia Ewy Kopacz za współudział w dokonaniu aborcji u czternastolatki z Lublina wywołała spory medialny odzew i pobudziła emocje. Współudział miał polegać na wskazaniu szpitala gotowego na wykonanie aborcji. Pomysłodawca zamieścił na internetowym forum "Frondy" wzór petycji do bp. Zygmunta Zimowskiego z Radomia z prośbą, by zbadał sprawę i podjął stosowną decyzję. (Pani minister mieszka na terenie diecezji radomskiej).
Ośmieszanie Kościoła?

Reakcja świeckich mediów była do przewidzenia. Cezary Michalski komentował zgryźliwie, że "młodzi ideologiczni bojownicy z »Frondy« wymachują krzyżem z braku innego poręcznego narzędzia, a ich żądania to nawoływanie do wojny religijnej z laickim państwem" ("Dziennik" 23.06). Katarzyna Wiśniewska z "Gazety Wyborczej" nazwała ten pomysł maniakalnym (GW 24.06) i ubolewała, że "rozdmuchiwanie tzw. tematu odbywa się kosztem nerwów minister zdrowia, która jako katoliczka czuje się zaszczuta" (GW 25.06).

Katolicka Agencja Informacyjna poprosiła o komentarz w tej sprawie kościelnych ekspertów. Prawie wszyscy wyrazili sceptycyzm i dezaprobatę wobec inicjatywy. "Boleję nad sytuacją 14-latki z Lublina, ale minister rządu musi respektować prawo" – stwierdził ks. prof. Andrzej Szostek, etyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Z kolei abp Józef Życiński powiedział, że obowiązkiem katolików jest "modlić się za te osoby, których sumienia są ukształtowane inaczej, a nie straszyć je ekskomunikami". "Kategorycznie wykluczam tworzenie rankingu kandydatów do ekskomuniki i umieszczanie w nim członków rządu lub tych, którzy z racji instytucjonalnych obowiązków zmuszeni są do działań, jakich wewnętrznie nie akceptują. (&#8230 Tego typu działania ośmieszają Kościół" – stwierdził metropolita lubelski. Odmiennego zdania był jedynie abp Tadeusz Gocłowski. W wywiadzie dla RMF FM i "Newsweeka" powiedział, że ci, którzy przyczynili się do dokonania aborcji u 14-letniej lublinianki "już są w ekskomunice" oraz że "prawo kościelne działa bezpośrednio od momentu popełnienia czynu". Zapytany, czy min. Kopacz jest już wykluczona z Kościoła, hierarcha odparł: "Jeśli rzeczywiście wskazała miejsce aborcji, to bezpośrednio uczestniczyła w tym czynie. A przepis odnosi się do każdego, kto przyczynia się do śmierci dziecka nienarodzonego".

Czym właściwie jest ekskomunika?

Słowo "ekskomunika" drażni i budzi mało pozytywne skojarzenia. Zadaniem Kościoła nie jest przecież piętnowanie grzeszników, ale prowadzenie ich do Boga. Prawo kościelne ma dokładnie taki sam cel – pomagać ochrzczonym, słabym i grzesznym, żyć zgodnie ze swoją wiarą. Jeśli w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku znalazła się cała księga poświęcona sankcjom w Kościele, to znaczy, że i dziś mogą zdarzyć się takie okoliczności, kiedy trzeba je zastosować. Ekskomunika, najcięższa z kościelnych sankcji, jest z definicji karą poprawczą. Polega ona na pozbawieniu prawa do uczestnictwa w życiu sakramentalnym z powodu ciężkiego przestępstwa wobec porządku i nauki Kościoła. Cel każdej kościelnej kary jest potrójny: naprawienie zgorszenia, wyrównanie naruszonej sprawiedliwości i doprowadzenie winnego do poprawy (kan.1341). Chodzi o dobro winowajcy i o dobro wspólnoty. Ekskomunika wskazuje pewną nieprzekraczalną granicę: "katolik tak nie czyni, a jeśliby tak czynił, to wtedy wyłącza się z komunii z Bogiem i ze wspólnotą". Kara może być zdjęta, jeśli winowajca uzna swój grzech, postanawia poprawę i prosi o pojednanie z Bogiem i Kościołem.

W przypadkach określonych przez prawo ekskomunikę można zaciągnąć przez sam fakt popełnienia "kościelnego przestępstwa" (tzw. kara latae sententiae). Dotyczy to czynów, które zostały uznane za szczególnie ciężkie czy szkodliwe dla kościelnej wspólnoty. Nie ma racji ks. Krzysztof Mądel, który w wypowiedzi dla KAI twierdził, że ekskomunika late sententiae funkcjonuje wyłącznie w tzw. zakresie wewnętrznym, co oznacza, że zaciągnięcie tych kar można stwierdzić wyłącznie w konfesjonale i tylko tam możliwe jest ich zniesienie. Kiedy zło jest publiczne, władza kościelna może potwierdzić zaciągnięcie ekskomuniki latae sententiae na piśmie. Mówimy wtedy o tzw. deklaracji ekskomuniki. Ma to miejsce zwłaszcza wtedy, kiedy doszło do publicznego zgorszenia.
Czy Kościół wstydzi się swojego prawa?

Aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego stwierdza: "Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa" (kan. 1398). Dopowiedzeniem jest kan. 1329 § 2: "Karze wiążącej mocą samego prawa dołączonej do przestępstwa podlegają wspólnicy nie wymienieni w ustawie lub nakazie, jeśli bez ich udziału przestępstwo nie byłoby dokonane, a kara jest tej natury, że może ich dotyczyć". Jan Paweł II komentuje: "Za pomocą takiej surowej kary Kościół wskazuje na to przestępstwo jako na jedno z najcięższych i najbardziej niebezpiecznych, zachęcając sprawcę do gorliwego poszukiwania drogi nawrócenia. W Kościele bowiem kara ekskomuniki wymierzana jest po to, aby w pełni uświadomić winnemu powagę popełnionego grzechu, a z kolei by doprowadzić go do koniecznego nawrócenia i pokuty" (Evangelium vitae, 62).

Pomysł młodych katolików, domagających się ekskomuniki dla pani minister, można uznać za zbyt radykalny, nie jest on jednak bezzasadny. To, że został wykpiony przez świeckie media, nie dziwi. Ale dlaczego także kościelne autorytety zbyły tę inicjatywę milczeniem lub sceptycznym komentarzem? Wierni mają przecież prawo powoływać się na prawo kanoniczne oraz prosić biskupa o zbadanie sprawy, podjęcie decyzji i jej wytłumaczenie. Tym bardziej gdy rzecz dzieje się w przestrzeni publicznej. To przecież dobra okazja, aby przypomnieć nauczanie Kościoła. Także o ekskomunice za aborcję. Niektórzy biskupi w Stanach Zjednoczonych odważyli się prosić na piśmie katolickich polityków znanych ze swoich proaborcyjnych postaw, aby nie przystępowali do Komunii św. Nie była to formalna ekskomunika, ale jednak jakaś forma publicznej sankcji. Z kolei meksykańscy biskupi zagrozili ekskomuniką politykom, którzy głosowali za legalizacją aborcji w mieście Meksyk. Kiedy Benedykta XVI pytano w drodze do Brazylii w maju 2007 o to, czy popiera takie działania, odpowiedział: "Biskupi nie uczynili niczego nowego, arbitralnego czy zaskakującego, oni po prostu ogłosili publicznie to, co przewiduje prawo Kościoła".

Sumienie w przedpokoju urzędu

Formalne rozstrzygnięcie, czy minister zdrowia podpadła pod ekskomunikę, czy nie, nie jest w tej chwili najważniejsze. Czymś ważniejszym jest odpowiedź na pytanie bardziej zasadnicze: jak powinien zachować się katolicki polityk pełniący publiczny urząd w sytuacji konfliktu między prawem państwowym a prawem moralnym. Postąpić zgodnie z prawem państwowym, a wbrew prawu moralnemu? Czy nie zgodzić się na współpracę w złu, nawet za cenę rezygnacji z urzędu? A może powinien uchylić się od decyzji, powołując się na klauzulę sumienia? Pani minister znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Jednak podjęła decyzję, którą później sama tłumaczyła w radiu TOK FM. Przyznała, że jest praktykującą katoliczką, ale uważa, że "przekonania, z którymi żyjemy, musimy zostawić w przedpokoju urzędu, który obejmujemy". "Aborcja, która odbywa się zgodnie z prawem, nie jest niczym złym. Złe jest to, co dzieje się w podziemiu aborcyjnym" – stwierdziła minister. "Nie mam powodu, żeby mieć poczucie winy. Mam dyskomfort, wynikający z moich przekonań. Ale jako urzędnik spełniłam swoją rolę" – dodała.

Te wyznania domagają się krytycznego komentarza. Nie chodzi tu o rzucanie kamieniami, ale o przypomnienie prawd, które publicznie, czynem i słowem, zanegowała pani minister. Jej postawa może wprowadzić zamęt w sumieniach tych, którzy stają przed podobnymi wyborami. Jan Paweł II w encyklice Evangelium vitae, rozważając problem relacji między prawem cywilnym a prawem moralnym, nadał tej części wymowny tytuł: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5, 29). Stwierdza on w sposób bardzo zdecydowany: "Przerywanie ciąży i eutanazja są zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia (podkr. JP II). (&#8230 W przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu".

Prawo obowiązujące w Polsce w porównaniu z liberalnym prawodawstwem na Zachodzie chroni znacznie lepiej najbardziej bezbronnych. Tym niemniej każda "legalna" aborcja jest zawsze czymś złym. Katolik nie ma dwóch sumień: jednego w urzędzie i drugiego w życiu prywatnym. W przypadku konfliktu między niesprawiedliwym prawem cywilnym a Dekalogiem, wybór jest jeden: wierność ważniejszemu Prawodawcy. To bywa strasznie trudne, ale tylko wtedy chrześcijanie mogą być solą świata, nieraz także solą w oku. Nie przypadkiem patronem polityków i rządzących jest św. Tomasz Morus, kanclerz Anglii w XVI w. Kiedy król ogłosił się głową Kościoła w Anglii, Morus odmówił uznania tego aktu. Za wierność Bogu, Kościołowi i sumieniu zapłacił cenę bardzo wysoką. Stracił nie tylko urząd, ale i głowę. Zachował twarz.
http://wiadomosci.onet.pl/1496394,240,1,kto_sie_boi_ekskomuniki,kioskart.html

Czy wymaganie tego rodzaju bardziej "konsekwentnej postawy" moze raczej zaszkodzic KRK niz pomoc? Jak po takiej, szerzej zakrojonej "akcji" konsekwencji wygladaly by katolickie statystyki wiernych?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
tadeusz
 lipiec 14 2008 21:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/24/08
Postów:: 155

Pozwole sobie wtracic swoje "3 grosze". Bezwiednie a moze z rozmyslem wracamy myslami do 14-to letniej dziewczyny i przerwanej ciazy. Stalo sie i nikt tego nie zmieni. Ale moze troche refleksji: chciwosc jest wpisana w ludzka nature tak samo jak strach o przyszlosc i strach przed bieda.Jesli tak bezcenne bylo zycie tego dziecka, to czy wykozystal ktos (np. Kosciol) wlasnie atut pieniedzy? Czy zaproponowano godziwa sume ktora mogla by obudzic instynkt chciwosci? Moze wystarczylo polozyc na stol 20 tysiecy zl za decyzje o nie przerywaniu ciazy a przy zaimteresowanej zdeponowac u notariusza nastepne 50 tysiecy ktore otrzyma po urodzeniu? Zadna suma nie jest wygorowana jesli na drugiej szali jest cos tak bezcennego. Bo gdzies w zakamarkach kolacze mi sie uparta mysl ze wcale nie o to konkretne dziecko chodzilo.Wazna byla idea antyaborcyjna , szum medialny. Polska to katolicki kraj w ktorym katolicy to ponad 90% mieszkancow . Trzeba ustawy rzadowej aby przykryc nieudolnosc nauczycieli wiary?

===

Tylko pytania moga byc proste ......niestety
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 14 2008 22:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Jak mozna zucac klatwe w Kosciele Katolickim?,

kiedy to i kto nas upowaznil aby jakis biskup czy ktokolwiek mogl zucac klatwami???

Zucac klatwami znaczy byc tez katolikiem?? nalezy to do wiary???

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
tadeusz
 lipiec 14 2008 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/24/08
Postów:: 155

jak to kto ? średniowiecze!!
kiedy ? w średniowieczu!!

"takie beda Rzeczypospolite, jakie ich mlodziezy chowanie"- czy katechetom mowi cos to ??

===

Tylko pytania moga byc proste ......niestety
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maximoe
 październik 08 2008 10:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/08
Postów:: 1

Nawróćcie się! idźcie do swych parafi i poddajcie sie apostazji! kośiół wami manipuluje, chrześcijanin nie musi znaczyć katolik!

===

"gdziekowlwiek dwóch bądź trzech spotyka sie by mnie czcić tam i ja jestem." PRECZ Z KOŚCIOŁEM
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 08 2008 11:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Maximoe: Nawróćcie się! idźcie do swych parafi i poddajcie sie apostazji! kośiół wami manipuluje, chrześcijanin nie musi znaczyć katolik!

Witam na forum.
Widze, że nowo nawrócony Brat przechodzi faze negacji. Na szczeście z tego się wyrasta .... przeważnie.
Polecam Rz14.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 październik 08 2008 13:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

tyle ze... ta apostazja kompletnie nic nie daje.
sakramentów nie unieważnia, robi tylko wpisik ze dany katolik apostatą jest.
takie coś można nawet odpokutowywać.

no cóż, jak sie jest w czarnej mafii to sie jest do końca życia.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 październik 08 2008 17:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Quote by corka: Jak mozna zucac klatwe w Kosciele Katolickim?,

kiedy to i kto nas upowaznil aby jakis biskup czy ktokolwiek mogl zucac klatwami???

Zucac klatwami znaczy byc tez katolikiem?? nalezy to do wiary???


No właśnie, że rzucenie klątwy jest wielkim grzechem...

Nawróćcie się! idźcie do swych parafi i poddajcie sie apostazji! kośiół wami manipuluje, chrześcijanin nie musi znaczyć katolik!

No z językowego punktu widzenia to rzeczywiście...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 10 2008 16:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1839

Moderatorzy nasi kochani i rzadko widywani
Czy nie było by słusznym dla przejrzystości i "objętości" forum łączyć wątków o taj samej tematyce?!
mamy już naście!! wątków o Duszy, o spowiedzi o Ekskomunice i o unieważnieniu małżeństwa itd itp
Może wystarczy?
może czas wziąć się do pracy i dla dobra forumowiczów i czytających zacząć łączyć wątki?!
myślę, że jestem wyrazicielem ogromnej większości Forumowiczów

a jeśli chodzi o ekskomunikę to ja tu sobie co tydzień do kościoła chadzam w sakramentach uczestniczę a dowiaduje się, że ja dawno temu już ekskomunikowany jestem!
314 r. Na Synodzie w Arles - Uchwalono ekskomunikę dla dezerterów.
I co mam teraz począć? - może ktoś zaprzeczy, że to nie obowiązuje?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 marzec 16 2009 14:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Znow powraca kwestia ekskomuniki przy okazji tego przypadku http://www.kosciol.pl/article.php/20090306225132731... I znow wychodzi, ze ekskomunika ekskomunice nierowna?... No bo jesli mowi sie o swego rodzaju ekskomunice niejako automatycznej (po popelnieniu jakiegos grzechu, czynu szczegolnie niegodnego), ktora jednak oficjalnienie nigdzie formalnie odnotowana nie jest - a wiec z formalnego punktu widzenia osoba taka nadal moze brac udzial w obrzedach i sakramentach KRK, a takze byc np. po smierci poddana katilickiemu pogrzebowi - to juz osoba oficjalnie poddana ekskomunice takiej mozliwosci raczej nie ma... Inna sprawa - sa przypadki, ktore zasadniczo nie budza wiekszych obaw, iz owa "atomatyczna" ekskomunika zaszla (powinna zajsc), a mimo to (w owch przypadkach) nie nadaje sie jej bynajmniej formalnego wymiaru (przez przeprowadzenie - nalozenie oficjalnej ekskomuniki) czy nawet potwierdzenia, pozostawiajac szerokie pole do spekulacji, dwuznacznosci, zachowania pewnych pozorow... Czemu Question Question Question

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 16 2009 15:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: reguly

Znow powraca kwestia ekskomuniki przy okazji tego przypadku http://www.kosciol.pl/article.php/20090306225132731... I znow wychodzi, ze ekskomunika ekskomunice nierowna?... No bo jesli mowi sie o swego rodzaju ekskomunice niejako automatycznej (po popelnieniu jakiegos grzechu, czynu szczegolnie niegodnego), ktora jednak oficjalnienie nigdzie formalnie odnotowana nie jest - a wiec z formalnego punktu widzenia osoba taka nadal moze brac udzial w obrzedach i sakramentach KRK, a takze byc np. po smierci poddana katilickiemu pogrzebowi -


warto jednak pisac o czymś, o czym ma się chocby trochę wiedzy
ekskomunika latae sententiae zaciągana jest automatycznie po popelnieniu konkretnego grzechu czy wykroczenia
To, ze nie jest oficjalnie nigdzie odnotowana nie oznacza, że taka osoba może brać udział w obrzedach i sakramentach. Nie może. A jesli to robi grabi sobie jeszcze dodatkowe przewinienie.
Jej udział w sakramentach jest niegodny
Quote by: reguly


to juz osoba oficjalnie poddana ekskomunice takiej mozliwosci raczej nie ma...


Owszem - ma podobnie jak oosba z przykładu wyżej - w Krk podczas mszy nikt Cię nie legitymuje i nie domaga się zaświadczenia o "nieekskomunikalnosci". Oczywiście, osoba ekskomunikowana w tym przypadku też zaciaga na siebie jeszcze większą winę
Quote by: reguly


Inna sprawa - sa przypadki, ktore zasadniczo nie budza wiekszych obaw, iz owa "atomatyczna" ekskomunika zaszla (powinna zajsc), a mimo to (w owch przypadkach) nie nadaje sie jej bynajmniej formalnego wymiaru (przez przeprowadzenie - nalozenie oficjalnej ekskomuniki)


Formalny wymiar jest niepotrzebny nikomu, czasami natomiast przydaje się wymiar pedagogiczny - ogłasza się oficjalnie, że ktoś zaciągnął na siebie ekskomunikę jeśli eskomunika latae sententiae zaciągnieta zostala publicznie
Quote by: reguly


czy nawet potwierdzenia, pozostawiajac szerokie pole do spekulacji, dwuznacznosci, zachowania pewnych pozorow... Czemu Question Question Question


Reguly węszy spiski, a sprawa jest prosta.
Nie oglasza się publicznie każdej zaciągnietej ekskomuniki, bo nie ma takiej potrzeby.
I nie jest to pozostawianiem pola dla spekulacji czy zachowania pozorów

Oczywiście istnieje też ekskomunika ferendae sententiae ktora jest zawiązywana mocą ogloszenia publicznego


Więcej tutaj

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 16 2009 15:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1839

Quote by: reguly

.. Czemu Question Question Question


Bo przed Bogiem nic się nie ukryje a wierzący człowiek nie dba o to co "przed ludźmi/światem" oficjalnie tylko o to co w prawdzie przed Bogiem
ot i wsio

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 marzec 16 2009 15:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: medieval_man

warto jednak pisac o czymś, o czym ma się chocby trochę wiedzy



Tym razem mialem faktyczna nadzieje, ze zabierzesz glos... niestety liczylem na bardziej merytoryczny...

kskomunika latae sententiae zaciągana jest automatycznie po popelnieniu konkretnego grzechu czy wykroczenia
To, ze nie jest oficjalnie nigdzie odnotowana nie oznacza, że taka osoba może brać udział w obrzedach i sakramentach. Nie może. A jesli to robi grabi sobie jeszcze dodatkowe przewinienie.
Jej udział w sakramentach jest niegodny


MM - z calym szacunkiem (lub nie) jakim cie daze - czy z mojej poprzedniej wypowiedzi nie dosc wyraznie wynika o jaka mozliwosc uczestnictwa chodzi??? Nie mialem na mysli tego czy bedzie to dla tej osoby wiazace czy nie (pomijam nawet w czyim rozumieniu) tylko ze formalnie teoretycznie nadal "moze"...

Owszem - ma podobnie jak oosba z przykładu wyżej - w Krk podczas mszy nikt Cię nie legitymuje i nie domaga się zaświadczenia o "nieekskomunikalnosci". Oczywiście, osoba ekskomunikowana w tym przypadku też zaciaga na siebie jeszcze większą winę


Prosze mnie poprawic jesli sie myle, ale jesli na jakas osobe z danej parafi nakladana jest oficjalnie ekskomunika, to kaplan zajmujacy sie ta parafia nie jest o tym fakcie przypadkiem powiadamiany (albo przynjamniej nie oreintuje sie doskonale w tej kwestii)? I czy wowczas osoba taka moze np. zostac swiadkiem na slubie lub chrzestnym? Co do reszty to generlanie JW - nie chodzi mi o (nie)waznosc danego uczestnictwa lecz fakt mozliwosci samego przystapienia.

Formalny wymiar jest niepotrzebny nikomu


Powiedz to tym wszystkim, co do kosciola chodza "bo co ludzie powiedza"... Ciekawe czy oni o tym wiedza...

Reguly węszy spiski, a sprawa jest prosta.
Nie oglasza się publicznie każdej zaciągnietej ekskomuniki, bo nie ma takiej potrzeby.
I nie jest to pozostawianiem pola dla spekulacji czy zachowania pozorów


No tak... tradycyjnienie nie mogles sobie odpuscic personalnych wycieczek, tradycyjnie z reszta malo trafionych... Moze dla tego, ze niemal juz tradycyjnie umknol ci glowny kontekst mojej wczesniejszej wypowiedzi.

===========

Quote by: Dezerter

Quote by: reguly

.. Czemu Question Question Question


Bo przed Bogiem nic się nie ukryje a wierzący człowiek nie dba o to co "przed ludźmi/światem" oficjalnie tylko o to co w prawdzie przed Bogiem
ot i wsio



W takim razie, rownie dobrze, czemu calkiem sobie tego nie odpuszcza? Wszak "przed Bogiem nic się nie ukryje"...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 16 2009 16:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: reguly


kskomunika latae sententiae zaciągana jest automatycznie po popelnieniu konkretnego grzechu czy wykroczenia
To, ze nie jest oficjalnie nigdzie odnotowana nie oznacza, że taka osoba może brać udział w obrzedach i sakramentach. Nie może. A jesli to robi grabi sobie jeszcze dodatkowe przewinienie.
Jej udział w sakramentach jest niegodny


MM - z calym szacunkiem (lub nie) jakim cie daze - czy z mojej poprzedniej wypowiedzi nie dosc wyraznie wynika o jaka mozliwosc uczestnictwa chodzi??? Nie mialem na mysli tego czy bedzie to dla tej osoby wiazace czy nie (pomijam nawet w czyim rozumieniu) tylko ze formalnie teoretycznie nadal "moze"...


Ale to nikogo nie obchodzi, że "może", bo "może" na takiej samej zasadzie na jakiej złodziej "może" wejść do twojego domu.
To znaczy, jesli taka ekskomunikowana osoba będzie wystarczająco sprytna i bezczelna to rzeczywiscie "może" w sensie "jest w stanie to uczynić". Natomiast nie "może" w sensie: nie wolno jej tego zrobić.
Ta sfera życia Koscioła jest sfera czysto duchową. Nie mowimy o jakims sformalizowanym życiu koscielnym, ale o zyciu duchowym, nadprzyrodzonym.
Ja, będąc na przykład cudzołożnikiem, codziennie zdradzając moją żonę, też "mogę" brac udział w obrzędach i sakramentach jeśli.... nie rozumiem istoty mojej wiary, istoru życia nadprzyrodzonego, do którego włączają mnie obrzedy i sakramenty
Quote by: reguly


Owszem - ma podobnie jak oosba z przykładu wyżej - w Krk podczas mszy nikt Cię nie legitymuje i nie domaga się zaświadczenia o "nieekskomunikalnosci". Oczywiście, osoba ekskomunikowana w tym przypadku też zaciaga na siebie jeszcze większą winę


Prosze mnie poprawic jesli sie myle, ale jesli na jakas osobe z danej parafi nakladana jest oficjalnie ekskomunika, to kaplan zajmujacy sie ta parafia nie jest o tym fakcie przypadkiem powiadamiany (albo przynjamniej nie oreintuje sie doskonale w tej kwestii)? I czy wowczas osoba taka moze np. zostac swiadkiem na slubie lub chrzestnym? Co do reszty to generlanie JW - nie chodzi mi o (nie)waznosc danego uczestnictwa lecz fakt mozliwosci samego przystapienia.


Po pierwsze. Naprawdę musisz rozróżnić ekskomunikę ogłoszoną publicznie, co stosuje się rzadko i w przypadkach raczej poważnych z publicznego punktu widzenia, kedy to rzeczywiście, grzesznik ekskomunikowany jest znany wszystkim, a przynajmniej "księdzu w parafii" od ekskomuniki latae sententiae ktora jest zaciągana automatycznie z chwilą popełnienia zabronionego czynu, a nie z chwilą ogłoszenia ekskomuniki, bo ogłoszenie to nie jest potrzebne. Ekskomunika taka wyłącza osobę eksomunikowaną z Kościoła i w takich powszednich przypadkach działa w sumieniu.
Jesli wiem, ze sam na siebie zaciągnąłem ekskomunikę, wiem, że jestem wyłaczony z Kościoła i wiem, że nie będę udawał jakobym nadal był w tym Kościele (przystepujac na przykład do Komunii). Wiem, że jeśli chcę powrócic do Kościoła muszę zdjąć z siebie ekskomunikę u uprawnionego do tego spowiednika - najczęściej biskupa lub wskazanego przez Kościół kapłana.
Kiedy natomiast ekskomunika została ogłoszona publicznie, bo na przykład jestem osobą znaną publicznie i przykładem dla współ-parafian, a popelnilem czyn wywołujący zgorszenie publiczne (nie tylko lekarz dokonujący aborcji wie o tym) wtedy rzeczywiście nie mogę zostać świadkiem na slubie, czy chrzestnym, nie mogę wielu spraw formalnych.
Tak dlugo jednak jak ekskomunika jest latae sententiae i tak działa, choć nikt o tym nie musi wiedzieć.
Nie mogę więc byc swiadkiem czy chrzestnym, co komus nie musi wcale przeszkadzać i może to zataić. Kwestia sumienia.
Quote by: reguly


Formalny wymiar jest niepotrzebny nikomu


Powiedz to tym wszystkim, co do kosciola chodza "bo co ludzie powiedza"... Ciekawe czy oni o tym wiedza...


ja nie wiem, czy oni o tym wiedzą. Zgadzam się, że poziom wiedzy religijnej jest w naszym społeczeństwie taki jaki jest. Zgadzam się, że księża mogliby więcej uświadamiać ludzi w swoich parafiach i stawiać ich przed konkretnym, osobistym wyborem.
Przychylam się tu do diagnozy Marka w jednym z wątków, że większość "chrzescijan" czy "katolików" jest nimi tylko z nazwy, bo w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, w co - oficjalnie - wierzą.
Nota bene - w miare dobry artykł był dzisiaj na ten temat . Onecie - Katolicy we mgle
Quote by: reguly


Reguly węszy spiski, a sprawa jest prosta.
Nie oglasza się publicznie każdej zaciągnietej ekskomuniki, bo nie ma takiej potrzeby.
I nie jest to pozostawianiem pola dla spekulacji czy zachowania pozorów


No tak... tradycyjnienie nie mogles sobie odpuscic personalnych wycieczek, tradycyjnie z reszta malo trafionych... Moze dla tego, ze niemal juz tradycyjnie umknol ci glowny kontekst mojej wczesniejszej wypowiedzi.



no, bo węszysz spiski, a sprawa jest prosta

Gdyby chcieć ogłaszać publicznie każdą zaciągniętą ekskomunikę to Kościół musialby mieć przy każdym wierzącym strażnika, ktory potrafiłby czytać w dodatku jego mysli. Stąd ekskomunika jest zaciagana już od razu i działą w sumieniu

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 16 2009 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Witajcie!

Po przeczytaniu waszych postów doszłam do wniosku, że ekskomunika jest tym samym co straszenie dzieci dziadem!
Na końcu od nas zależy jak się do niej ustosunkujemy.
Moim zdaniem nie ma żadnego sensu i jest wyrazem zacofania moralnego i to z obu stron, zarowno kościoła jak i tych, na których ma zrobić wrażenie.

Człowiek powinien być istotą wolną duchowo, a jego jedynym Pasterzem powinno być sumienie ukształtowane w Chrystusie.
Pomocnikami w kształtowaniu tego sumienia powinni być duchowni do czasu, aż człowiek stanie się duchowo dojrzały.
Ekskomunika jest nonsensem , gdyż jest odrzuceniem i wykluczeniem , co nigdy nikogo nie nawrociło na dobrą drogę, ale raczej wysłało na manowce.
Więc się pytam komu i czyjemu dobru ma służyć ekskomunika?

pozrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 marzec 16 2009 17:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Matejanko, widzę, ze nie rozumiesz. Ekskomunika nie jest ot tak sobie. Nie sprowadza nikogo na manowce, bo to ci, którzy na te manowce już zeszli, ją dostają .

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 marzec 16 2009 18:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Ku przypomnieniu: w KK katechizm mówi:
1463 Niektóre grzechy, szczególnie ciężkie, objęte są ekskomuniką, najsurowszą karą kościelną, która nie pozwala na przyjmowanie sakramentów i wykonywanie pewnych aktów kościelnych. Według prawa kanonicznego rozgrzeszenia z tych grzechów może udzielić tylko papież, miejscowy biskup lub upoważnieni przez nich prezbiterzy. W przypadku niebezpieczeństwa śmierci każdy kapłan, nawet pozbawiony prawa spowiadania, może rozgrzeszyć z każdego grzechu i z każdej ekskomuniki.

http://www.katechizm.opoka.org.pl/kkkII-2-2.htm

Z tego co wiem jest to wewnętrzny przepis Kościoła Katolickiego który dotyczy członków tego Kościoła. Tak zacząłem się zastanawiać, czemu nieKatolicy w ogóle się tym przejmują?

Reguły - czemu tak cię poruszył temat ekskomuniki?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 16 2009 18:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ekskomunika ma wg mnie ma co najmniej dwa cele. Pierwszy osobisty dla osoby objętej ekskomuniką, drugi dla społeczności. Znajdziesz w NT co najmniej dwa miejsca mówiące o wyłączeniu uparcie błądzących ze społeczności aby ostatecznie zawstydzić błądzącego i zmusić do refleksji, a z drugiej strony ochronę społeczności przed złymi wpływami.

Jest to wg mnie pewna ostateczność.

Formę ekskomuniki spotkałem także u ewangelikalnych, gdzie odsuwano niektóre osoby od pełnionej funkcji, czy odmawiając jakiejkolwiek funkcji bo np. żyły w nieformalnym związku. To to samo, tylko nie nazwane.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 marzec 17 2009 08:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Pozwol ze na poczatek odniose sie jeszcze do (najbardziej merytorycznego, a majacego dalej znaczenie) fragmetu twojej wczesniejszej wypowiedzi...

Quote by: medieval_man

czasami natomiast przydaje się wymiar pedagogiczny



Tylko co to za wymiar na zasadzie przyslowiowej pajeczyny, przez ktora bak sie przebije a ugrzeznie muszyna?...

=========

Ale to nikogo nie obchodzi


Coz - moze dla ciebie, ci ktorych to jednak obchodzi, to nikt...

że "może", bo "może" na takiej samej zasadzie na jakiej złodziej "może" wejść do twojego domu.
To znaczy, jesli taka ekskomunikowana osoba będzie wystarczająco sprytna i bezczelna to rzeczywiscie "może" w sensie "jest w stanie to uczynić". Natomiast nie "może" w sensie: nie wolno jej tego zrobić.


Tego nikt nie kwestionuje (teraz zrozumienie poszlo ci znacznie lepiej)...

Ta sfera życia Koscioła jest sfera czysto duchową. Nie mowimy o jakims sformalizowanym życiu koscielnym, ale o zyciu duchowym, nadprzyrodzonym.


Nie do konca - sam chocby wczesniej wspomniales (a co przytoczylem ponownie wyzej) m.in. takze o pewnym "wymiarze pedagogicznym"... Inna sprawa ze zasadnicza omawiana tutaj kwestia jest przeprowadzana ekskomunika, a nie sama mozliwosc uczestnictwa lub nie (oraz waznosc tego lub nie) w obrzedach - co najwyrazniej ci sie myli...

Ja, będąc na przykład cudzołożnikiem, codziennie zdradzając moją żonę, też "mogę" brac udział w obrzędach i sakramentach jeśli.... nie rozumiem istoty mojej wiary, istoru życia nadprzyrodzonego, do którego włączają mnie obrzedy i sakramenty


JW. - nikt akurat tego nie kwestionuje - dla tego w pierwotnej mojej wypowiedzi, odnosnie glownego omawianego zagadnienia, wyraznie chocby wspomnialem o pozostawianiu szerokiego pola do spekulacji, dwuznacznosci, zachowania pewnych pozorow...

Po pierwsze. Naprawdę musisz rozróżnić ekskomunikę ogłoszoną publicznie, co stosuje się rzadko i w przypadkach raczej poważnych z publicznego punktu widzenia, kedy to rzeczywiście, grzesznik ekskomunikowany jest znany wszystkim


Osobiscie mam wrazenie, ze stosowane jest to w zgola odwrotnych przypadkach... Patrz chocby przyklad z wypowiedzi marzec 16 2009 14:34 - osoby, ktora tam zostaly poddane ekskomunice wcale raczej nie byly znane wszystkim...

ekskomuniki latae sententiae ktora jest zaciągana automatycznie z chwilą popełnienia zabronionego czynu, a nie z chwilą ogłoszenia ekskomuniki, bo ogłoszenie to nie jest potrzebne. Ekskomunika taka wyłącza osobę eksomunikowaną z Kościoła i w takich powszednich przypadkach działa w sumieniu.


Powiedz to takiemu "Potwórowi z Amstetten" (calkowicie pomijajac dywagacje jakiego rzeczywiscie jest wyznania - chodzi jedynie o przyklad)...

Jesli wiem, ze sam na siebie zaciągnąłem ekskomunikę


Ty moze tak, ale jest wielu (byc moze nawet b. wielu) dla ktorych wazniejsze jest dalsze zachowanie pozorow bycia praktykujacym katolikiem (nie wylaczajac z tego czesci politykow - osob publicznych, a wiec zasadniczo znanych wszystkich - ktorych przypadek byl omawiany chocby w tym watku, w wypowiedzi z lipiec 14 2008 14:57) ...

Jesli wiem, ze sam na siebie zaciągnąłem ekskomunikę, wiem, że jestem wyłaczony z Kościoła i wiem, że nie będę udawał jakobym nadal był w tym Kościele (przystepujac na przykład do Komunii). Wiem, że jeśli chcę powrócic do Kościoła muszę zdjąć z siebie ekskomunikę u uprawnionego do tego spowiednika - najczęściej biskupa lub wskazanego przez Kościół kapłana.
Kiedy natomiast ekskomunika została ogłoszona publicznie, bo na przykład jestem osobą znaną publicznie i przykładem dla współ-parafian, a popelnilem czyn wywołujący zgorszenie publiczne (nie tylko lekarz dokonujący aborcji wie o tym) wtedy rzeczywiście nie mogę zostać świadkiem na slubie, czy chrzestnym, nie mogę wielu spraw formalnych.
Tak dlugo jednak jak ekskomunika jest latae sententiae i tak działa, choć nikt o tym nie musi wiedzieć.


No i wlasnie o to pytalem - o ile wowczas przy tym mozna mowic o wspomnianym przec ciebie wyzej wymiarze pedagogicznym?...

Nie mogę więc byc swiadkiem czy chrzestnym, co komus nie musi wcale przeszkadzać i może to zataić. Kwestia sumienia.


JW - gdyby byla to wylacznie kwestia sumienia, wydaje mi sie ze nie byloby wowczas zupelnie potrzeby stosowania publicznej ekskomuniki...

ja nie wiem, czy oni o tym wiedzą. Zgadzam się, że poziom wiedzy religijnej jest w naszym społeczeństwie taki jaki jest. Zgadzam się, że księża mogliby więcej uświadamiać ludzi w swoich parafiach i stawiać ich przed konkretnym, osobistym wyborem.
Przychylam się tu do diagnozy Marka w jednym z wątków, że większość "chrzescijan" czy "katolików" jest nimi tylko z nazwy, bo w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, w co - oficjalnie - wierzą.


W tym swietle powraca moje pierwotnie (postawione w wyp. z marzec 16 2009 14:34) pytanie...

no, bo węszysz spiski, a sprawa jest prosta


Bynajmniej nie wesze i bynajmniej nie jest wcale taka prosta (gdyby taka byla, nie wzbudzala by chocby tylu kontrowersji wsrod samych duchownych KK)...

Gdyby chcieć ogłaszać publicznie każdą zaciągniętą ekskomunikę to Kościół musialby mieć przy każdym wierzącym strażnika, ktory potrafiłby czytać w dodatku jego mysli. Stąd ekskomunika jest zaciagana już od razu i działą w sumieniu


I tu chyba znow sie do konca nie zrozumielismy... Siegnij jeszcze raz do mojej pierwotnej wypowiedzi, szczegolnie zwracajac uwage na uzyty tam przyklad i ten fragmet: Inna sprawa - sa przypadki, ktore zasadniczo nie budza wiekszych obaw, iz owa "atomatyczna" ekskomunika zaszla (powinna zajsc), a mimo to (w owch przypadkach) nie nadaje sie jej bynajmniej formalnego wymiaru (przez przeprowadzenie - nalozenie oficjalnej ekskomuniki) czy nawet potwierdzenia, pozostawiajac szerokie pole do spekulacji, dwuznacznosci, zachowania pewnych pozorow...

PS. Przy okazji mam nadzieje Opok, ze przy okazji odpowiedizalem na twoje pytanie...
PS.II. ...Wlasnie o ten drugi, społecznościowy aspekt (i jego budzaca pewne watpliwosci forme), mi (szczegolnie jako innowiercy) glownie chodzi Rafi_F...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,82 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana