Dwie różne "polityki historyczne"
Błąka mi się po głowie pewna myśl, której nie jestem na razie w stanie do końca wyartykułować, ale wydaje mi się, że trzeba to zrobić. To, co napiszę, jest na pewno nieudolne i zaledwie dotyka sprawy, a zatem wymaga rozwinięcia i dopracowania. Od czegoś jednak trzeba zacząć. A więc ten tekst to tylko pewne surowe, nieuczesane myśli.


Ewaluacja uczuć i wezwania do radykalizacji rządowych reakcji niszczą kruche pomosty wewnątrz społeczne. Trzeba zawrzeć prawdziwy kompromis, bez udawania, że coś w sprawie krzyży chce się zrobić.



Katolickie kraje Europy laicyzują się. Życzliwy podział zastępowany jest jawną wrogością wobec chrześcijaństwa. Śledzimy kilka wydarzeń, które to potwierdzają. Także w Polsce niechęć do Kościoła i proponowanych przez biskupów rozwiązań bioetycznych może wejść w fazę krytyczną.
