Błogosławione późne macierzyństwo czy egoizm starszej pani?

wto, 25 sty 2005, 13:50:44

Autor: Anna Węgrzecka

W ubiegłym tygodniu 66-letnia Adriana Iliescu po wielu latach leczenia, po zapłodnieniu in vitro, została wreszcie matką. Córeczka - Eliza Maria, była jednym z trojga poczętych dzieci, jednakże dwójka z nich obumarła w czasie trwania ciąży. Aby uratować życie dziewczynki, lekarze zdecydowali się na sztuczne wywołanie porodu siedem tygodni przed terminem.

Adriana Iliescu jest wykładowcą literatury na prywatnym uniwersytecie w Bukareszcie. W wieku 20 lat wyszła za mąż, jednakże jej małżeństwo przetrwało zaledwie 4 lata. W ciągu tego czasu dwukrotnie była w ciąży i dwukrotnie dokonała aborcji, która była traktowana jako jeden ze sposobów antykoncepcji: "Religia nie odgrywała wówczas większej roli w życiu i ja sama nigdy nie przeszłam edukacji religijnej. Wierzyłam w twierdzenie partii, że płód jest rozpoznawany jako organizm żywy, dopiero powyżej trzeciego miesiąca ciąży. Wówczas nigdy nie pomyślałam o aborcji jako o morderstwie. Dopiero teraz tak uważam." Wiarę Iliescu odkryła dopiero po ślubie. Swoje miejsce odnalazła w rumuńskim Kościele Prawosławnym. Teraz wierzy, że po dziesięcioleciach oczekiwania na dziecko, narodziny córki są znakiem od Boga.

"W tym czasie nigdy nie zwątpiłam w Boga i Jego władzę oraz w to, że pozwoli mi On spełnić moje największe marzenie" - powiedziała.

Biskup Kościoła Prawosławnego Ciprian Campineanul stwierdził, że powoływanie na świat dzieci za pomocą sztucznego zapłodnienia w tak zaawansowanym wieku jest oznaką egozimu, a nie Bożej łaski.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050125125044179