Patriarcha non-grata

wto, 10 maj 2005, 12:22:27

Autor: DaN

Część przywódców greckiego kościoła prawosławnego w Ziemi Świętej ogłosiła, że zrywają wszelkie kontakty z patriarchą Irineosem I, ze względu na podejrzenia wobec niego odnośnie korupcji. Sam patriarcha nie zamierza dobrowolnie ustąpić.

Trzynastu biskupów oraz dwudziestu pięciu archimandrytów podpisało się pod dokumentem, wysłanym do agencji prasowej. Ich sugestia dążąca do ustąpienia patriarchy nie jest obligatoryjna, ma jedynie na celu wywrzeć nacisk środowisk wewnętrznych na Irineosa I. Duchowni chcą, aby ujawnił on wszelkie materiały, które wyjaśniałyby okoliczności dzierżawienia, przez grupy osadników żydowskich, własności kościoła na terenach Jerozolimy w przeciągu dwóch ostatnich wieków.

Irineos nie przyznaje się do winy. Jednak niektórzy z hierarchów dosyć mocno akcentują swoje stanowisko, określając byłego patriarchę, jako niepoprawnego kłamcę, religijnego oszusta, człowieka, który zhańbił rolę patriarchy w obecnym świecie. Za epitetami idą także konkretne działania. Uważają oni Irineosa za personę non-grata i oświadcza, że skieruje przeciw niemu oraz jego współpracownikom pozew do sądu, aby ten wyjaśnił wszystkie przypadki sprzedawania własności kościelnych i spróbował odzyskać jak największą ich część.

Patriarcha nie pozostaje dłużny swoim oskarżycielom, nazywając ich robakami i śmieciami.  Deklaruje, że pozwoli sobie odciąć ręce, jeśli udowodnią mu, że cokolwiek sprzedał bądź wydzierżawił dla własnej korzyści. Na konferencji prasowej z zeszłego miesiąca, Irineos powiedział także, że nie były mu znane żadne transakcje dotyczące sprzedaży własności kościelnych, a jeśli takowe miały miejsce, to on nie brał w nich udziału.  

Chociaż oficjalny komentarz kościoła mówi o tym, że patriarcha nie dopuścił się żadnych zobowiązań długoterminowych wobec nowych właścicieli majątków, to niektóre źródła podają jednak, iż część budynków została przekazana w użytkowanie wieczyste (99 lat).

Według zgromadzonych dokumentów, Irineos miał dopuścić do sprzedaży posiadłości leżących za Jafską Bramą, jedną z największych bram Jerozolimy. Kupującym miała być żydowska firma, co było znakiem, iż Irineos nie sympatyzuje z Palestyńczykami. Dokumenty podpisywał księgowy Nikos Papadimas, po którym ślad zaginął trzy miesiące temu.
Papadimas jest poszukiwany w Grecji, po tym, jak władze greckiego kościoła prawosławnego oskarżyły go o przywłaszczenie sobie 800 000$ z funduszu kościelnego. Ścigana jest także jego żona, podejrzewana o nadużycia finansowe. W ostatnim czasie wydany został europejski nakaz aresztowania państwa Papadimas, więc nie mogą się oni czuć bezpiecznie w żadnym z krajów Starego Kontynentu.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2005051012032747