Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Niecodzienne wydarzenia w słupskiej parafii luterańskiej

Godzina 17-30 rozpoczyna się nabożeństwo Wielkiego Piątku ołtarz i ambona są nakryte czarnym materiałem na znak żałoby po ukrzyżowanym Zbawicielu. Nabożeństwo szczególnie ważne w pobożności ewangelickiej, bowiem każdy ewangelik patrzy na życie przez pryzmat krzyża (słynna teologia krzyża).



Przywitanie, pieśń, liturgia wstępna, czytania Bożego Słowa i odpowiedź na nie w postaci Wyznania Nicejsko-Konstantynopolitańskiego. Podczas „Bóg z Boga, światłość ze światłości (...)” Otwierają się drzwi, a że było silne słońce słońce z impetem wpadło do wnętrza świątyni niczym światło, które wylewa Duch św. Wchodzi katolicki ksiądz, klęka, czyni znak krzyża i wychodzi. Pastor z ogólnego zaskoczenia pomylił kolejność artykułów w Wyznaniu Wiary. No nic, myślimy sobie. Może się wystraszył... Śpiewamy kolejną z wyznaczonych pieśni. Znów otwierają się drzwi, wpada ksiądz i biegnie to ołtarza, a raczej do miejscu, gdzie siedział pastor, przez chwile rozmawiają, wierni zaś kontynuują śpiew. Milkną organy i na czele „pochodu” wchodzi katolicki ksiądz. Wszyscy wierni z naszego kościoła zaniemówili ze zdziwienia. Gdzieś w tłumie widać krzyż z naszym Zbawcą. Ks. Jan Giriatowicz (KRK) podziękował luteranom za przyjęcie i powiedział „Moi drodzy! Jesteśmy w kościele ewangelicko-augsburskim. Dziś luteranie obchodzą Wielki piątek podobnie, jak my. Pamiętajcie, ze to tez jest kościół Jezusa Chrystusa i należy się szacunek.Przechodzą obok tej świątyni tez należy pochylić głowę, ściągnąć czapkę”, po czym oddano głos pastorowi. Na twarzy pastora rysowało się miłe zaskoczenie. Ksiądz wprowadził wiernych katolickich w temat „Święta Wielkanocne w kościele luterańskim”, co spotkało się ze entuzjazmem uczestników drogi krzyżowej. Na koniec krótkiego, ale tak wymownego spotkania zmówiliśmy Modlitwę Pańską wraz z aklamacją „Albowiem Twoje jest(...)”. Księża uścisnęli sobie ręce. Wymienili uśmiechy i lud procesyjnie udał się do kolejnych stacji drogi krzyżowej. My zaś zaśpiewaliśmy niedokończoną zwrotkę pieśni i wysłuchaliśmy pięknego zwiastowania naszego miejscowego pastora.

Nie jestem skory do wzruszeń, ale ta miła wizyta w naszym zborze spowodowała to, że do moich oczu napłynęły łzy. Modląc się słowami Pater Noster, jak nigdy dotąd czułem, że wszystkie denominacje należą do jednego KOŚĆIOŁA JEZUSA CHRYSTUSA. Słowa ewangelickiej pieśni „Myśmy pod krzyżem żeśmy się zebrali, połączył wszystkich nas Jezusowy krzyż” nabrały w Piątek szczególnego znaczenia. Są na świecie kościoły pełne miłości i szacunku

Link: Parafia Ewangelicka w Słupsku


Niecodzienne wydarzenia w słupskiej parafii luterańskiej | 13 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Niecodzienne wydarzenia w słupskiej parafii luterańskiej.
medieval_man sob, 7 kwi 2007, 12:29:20

Przepraszam za czepialstwo, ale w tak poetyckim i pobożnym tekście przydałaby się większa dbałość o formę.

( słynna theologia crux) - do tej pory w łacinie obowiązywało raczej określenie teologia crucis

co spotkało się ze entuzjazmem uczestników drogi krzywej - bez komentarza ;-)

Na koniec krótkiego, ale tak wymownego spotkania zmówiliśmy Modlitwę Pańską wraz z aklemanetacją „Albowiem Twoje jest(...)”.  - raczej z aklamacją

A poza tym - cos takiego miało rzeczywiście miejsce?

---
Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii, rozumienia, które wychodzą poza klasyczną fundamentalistyczną interpretację

 
Niecodzienne wydarzenia w słupskiej parafii luterańskiej
Rafi F pon, 9 kwi 2007, 08:22:42
W piątek obchodziliśmy rocznicę śmierci Jezusa. Śmierci przez Jezusa niezawinionej, okrutnej śmierci którą poniósł za nasze grzechy (Tak jak napisał Bartek, to nasze grzechy ukrzyżowały Syna Bożego). W tym roku był to szczególny Wielki Piątek, szczególny bo obchodzony tego samego dnia przez wszystkich chrześcijan w Polsce.
Jezus umarł za grzechy każdego z nas, za grzechy katolików, prawosławnych, ewangelików, ewangelikalnych, wolnych, badaczy, niedowiarków, niewierzących, za wszystkich. A jednak gdy ktoś sobie o tym przypomniał i miał odwagę o tym powiedzieć, jak ks. Jan Giriatowicz, to świadka tego wydarzenia nazywa się kłamca, fantastą.
Już w sobotnią noc cieszyliśmy się ze Zmartwychwstania. Kobietom przynoszącym ta wspaniałą wieść, jak i później Apostołom i wielu innym, też zarzucano fantazje, zwidy, kłamstwo, oszustwo czy kradzież. W artykule są podane konkretne fakty łatwe do sprawdzenia. Niedowiarkowie mogą sprawdzić sami, świadków było więcej. Oskarżyciele powinni się zastanowić, jak trudno czasami uwierzyć w dobro, jak trudno było też wielu uwierzyć w Zmartwychwstanie, powinni sie zastanowić czy nie postąpili jak żydzi namawiając strażników aby kłamali.

---
Kto wierzy w Syna Bożego, ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga, uczynił go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu swoim.

 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń