Abp Nycz o lustracji, Unii Europejskiej i Radiu Maryja. Komentarz

wto, 31 lip 2007, 16:11:35

Autor: Jacek Lehr

"Trzeba zatrzeć wrażenie, które stwarzają polskie media, że najważniejsza jest dziś lustracja" - powiedział metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz w wywiadzie dla "Corriere della Sera".

„Czas jest dżentelmenem i podjęcie przez Kościół zadania rozwiania wszelkich cieni przywróciło pogodę. Młodzi ludzie poniżej 35. roku życia, którzy trafiają na rzadkie przypadki powiązań kapłanów i służby bezpieczeństwa, mają zupełnie wypaczoną wizję epoki, w której Kościół zachował się w sposób heroiczny. To jest prawdziwa historia Kościoła, na którą składają się aresztowania, prześladowania, walka o wolność takich postaci, jak kard. Wyszyński i ks. Popiełuszko, którą należy opowiadać.”

Abp Nycz nie popiera ani tych, którzy uważają, że archiwa należy "zaplombować", ani tych, którym zależy "wyłącznie na rozrachunkiem z przeszłością". "Rozwiązanie leży pośrodku" – opiniuje hierarcha.

Jeśli chodzi o relację Polski do Unii Europejskiej abp Nycz zauważa, że "wszystkie próby pozyskania gwarancji dla roli Polski w Unii Europejskiej należy ocenić pozytywnie". "Polacy świadomi są pomocy, nie tylko materialnej, jaką otrzymują. Chcemy wraz z innymi krajami decydować o losach kontynentu i dzielić jego zasoby. Zanim jednak wyrazimy szok czy zdumienie, należy wziąć pod uwagę geopolityczne położenie Polski, mostu między Wschodem i Zachodem. Nie możemy zapominać, że w szczególnych okolicznościach historii mosty wysadzane są w powietrze bądź układy zawiera się ponad głowami tych, którzy mieszkają pośrodku" – powiedział metropolita warszawski.

Zapytany, czy według niego "Radio Maryja stanowi przeszkodę dla dialogu w Polsce", hierarcha odpowiedział: "Nie, chociaż budzi zastrzeżenia i niepokoje, chowając się za aprobatą zamkniętego Kościoła. Rozgłośnia zwraca się do audytorium złożonego z osób w podeszłym wieku i chorych i zasługuje na uznanie za to, że zajmuje się problemami ludzi biednych i pozbawionych środków do życia".

Komentarz

Głos rozsądku w twoim domu, tak można by powiedzieć o opiniach abp Nycza. Podziwiam poziom konkretu w opiniach metropolity. Kościół ma w nim świetnego obrońcę swoich interesów. Żeby nie zabrzmiało to dwuznacznie: interesów człowieka i Pana Boga. Nie zgadzam się natomiast z opiniami hierarchy odnośnie Radia Maryja. Robienie ze słuchaczy Radia indolentnych staruszków, którym należy się litość to jakaś pomyłka. Są to słuchacze podeszli wiekiem i schorowani - owszem, ale zarazem intelektualnie żwawi, zaangażowani w przemianę rzeczywistości, nie naiwni, doświadczeni.

Że zamknięci w pewnej enklawie… Nie wiem, jak każdy z nas zareagowałby na wyjątkowo brutalne inwektywy i próby zydskredytowania własnego światopoglądu. Na pewno jakaś bliska abp. kobieta nosi taki sam moher jak słuchaczki Radia. Może mając tego świadomość łatwiej poszanować zdanie i wybory polityczne osób podeszłych wiekiem.

Słuchacze RM stawiają dobre pytania i przejawiają inteligencję kontekstową, której zabrakło na naszym rynku mediów.

Rzecz nie w tym, żeby kastrować staruszków z ich poczucia wpływu na rzeczywistość i zrobić z Radia hospicjum tyleż neutralne politycznie, co martwe. Rzeczą świętą jest uszanować te poglądy i zastanowić się w czym nasi dziadkowie mają rację.

Nie wiem co znaczy Kościół zamknięty – według arcybiskupa. Czy arcybiskup odmawia mu prawa istnienia? Myślę, że oba: otwarty i ten bardziej zachowawczy mają wiele do zaoferowania. Co nie powie jeden, powie drugi. Oby tak zostało.


Jacek Lehr

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20070731161135447