In vitro: przegrana batalia Kościoła?

śro, 20 lut 2008, 14:09:26

Autor: Marcin Stanowiec

Nie tylko wewnętrzne problemy "gryzą" Kościół. Powraca temat In vitro. Czy proponowana ustawa to nie jest podstępny podarunek Odyseusza? Embriony powinny być chronione już z racji ustawy antyaborcyjnej i nieodżałowanego zapisu konstytucyjnego.

Wciągnięcie ochrony ludzkich embrionów w meandry ustawy o In vitro to raz: obniżenie rangi ludzkiego życia, dwa: podniesienie rangi In vitro. Sygnał biegnący do społeczeństwa będzie taki, że Kościół legitymizował ustawę o In vitro, a więc i samą praktykę.

Nie jest jakąś groteską zawężanie finansowanie In vitro do par małżeńskich? Wspólnota uświęcona Bożym błogosławieństwem będzie miała zarezerwowaną usługę całkowicie zaprzeczającą Bożemu planowi względem mężczyzny i kobiety.

Kurie biskupie powinny z większą dozą ostrożności traktować dobre rady politycznych przyjaciół. Jarosław Gowin nie jest sprzymierzeńcem ludzkiego życia. W dyskusji z nim trzeba być bardzo uważnym i wyczuwać kierunek wiatru, który dmie w jego żagle. Pod warstwą namysłu, wątpliwości, wrażliwego sumienia, współczucia dla matek konsekwentnie forsuje plan osłabienia ochrony życia i ludzkiej godności.

Dwuznaczna postawa dotyczy KAI. Na grudniową dyskusję o in vitro zaproszono lekarzy – zwolenników tej praktyki i ludzi wierzących - jej przeciwników antagonizując naukę i wiarę. Ksiądz Szostek - obrońca prawa dzieci do naturalnego poczęcia - pozostał więc konstrukcją panelu naznaczony jako religijny w opozycji do naukowego. A przecież spora część środowisk medycznego i naukowego albo jest przeciwna in vitro, albo ma poważne wątpliwości co do tej metody. Polscy lekarze nie unikają odniesienie swojej praktyki do propozycji etycznych. Charakterystyczne wnioski, podzielane przez nasze środowiska medyczne, wyciągnęli sąsiedzi zza miedzy. Czesi twierdzili, że "życie, jak to podkreślił prof. Václav Pospíšil nie ma jedynie empirycznego charakteru, ale także wymiar „nad” empiryczny, dlatego biologia i biomedycyna coraz częściej poszukują swej bazy naukowej w definicjach filozoficznych, czy teologicznych."

"Ta głęboka współpraca, zdaniem doc. Petra Volka, prowadzi w kierunku oddania rzetelnej informacji o człowieku jako całości psycho-fizycznej, o początku jego życia, które jest jedyne i wyjątkowe. Ową współpracę wymusza również zdaniem dr. Marka Váchy współczesna rzeczywistość, której wyznacznikiem jest szybki postęp techniczny; postęp, który nade wszystko zmusza ludzi nauki, aby częściej niż było to w przeszłości pytać się i konsultować, czy dobru człowieka służy wszystko, co zostało udowodnione. Dlatego, jak to podkreślił prof. Miroslav Zedníček istnieje duże zainteresowanie wśród ludzi różnych naukowych profesji bioetyką, która znajduje się na polu naukowym między filozofią a naukami przyrodniczymi. Stąd nieustannie wzrasta nowy poczet filozofów, teologów, prawników, lekarzy i biologów, którzy uważają tę dyscyplinę za przedmiot swych osobistych zainteresowań w rozwiązywaniu bioetycznych problemów, w ramach reprezentowanych przez siebie kierunków naukowych". Mówili to poważani w świecie naukowym profesorowie medycyny.

Pluralizm nakazywał nie ograniczać przeciwników in vitro do księży i pobożnych małżeństw. W kilka dni po dyskusji w KAI katolicy mieli okazję zapoznać się z naukową argumentacją przeciwko in vitro na łamach Naszego Dziennika, który wydał w tym celu specjalną broszurę.

Jedynym rozwiązaniem tej kwestii korespondującym z godnością człowieka jest nie kreowanie ludzkich zarodków. To przechowywanie życia w zamrażarkach, przewożenie, terminowanie jest tak samo złą praktyką jak in vitro.

Co proponuję? Zakaz praktyki in vitro w Polsce. Podniesie się larum. Będzie nagonka na Kościół. Ale tylko czytelny sygnał płynący z Kościoła da wierzącym orientację etyczną.

Co sobie zrobi PO – bierze ona na swoje sumienie, niech Kościoła nie wikła w niejasne sytuacje.

Marcin Stanowiec

O godność ludzką - głos wołającego na puszczy

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20080220140926448