Muzyka trzeciego króla

czw, 7 sty 2016, 01:12:22

Autor: Jacek Lehr

Według chrześcijańskiej tradycji Wschodu jeden z nich przybył do Betlejem z Etiopii. Stamtąd więc przybywa też muzyka dzisiejszej nocy. Zaprogramowani na Zachód nie zauważamy pięknej często muzyki innych kultur. Oto tizita – prawie zupełnie nieznany w Europie styl etiopskiej tradycji śpiewaczej.

Słuchamy wyboru szczególnie pięknych utworów w wykonaniu Kuku Sebsebe, Aster Aweke, Gossaye Tesfaye, Tsehaye Yohannesa, Mulu Ulungimu, Mahmouda Ahmeda, Tilahuna Gessesse i innych we współczesnej oprawie muzycznej. Styl tizita i śpiew etiopski jest tak charakterystyczny, że nie sposób pomylić go z żadnym innym.

Charakterystyczne są jego drżąco-wibrujące głosy i falujący, jakby trochę nieśmiały rytm, a także czysta i jasna dykcja ponieważ zgodnie z tradycją tekst ma wielkie znaczenie i zwykle jest ciągłą narracją nawet bardzo długiej opowieści. Te czyste, wyraźne głosy w języku amharskim – to cecha, która w znacznej części wynika z prawosławnej tradycji Etiopii i wielkiej roli muzyki cerkiewnej tzw. teuahdo mezmur.

Tizita – spokojna, tęskna, uroczysta i kojąca – doskonale nadaje się na piękny nocny koncert. Tych, którzy nadal tkwią w uproszczonym stereotypie przekonań, że muzyka w Afryce jakoby polega tylko na waleniu w bęben, warto namówić, aby z odrobiną cierpliwości posłuchali tej niezwykle delikatnej, przepięknej muzyki. Mnie ona zachwyca i dlatego ją polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=aIWIPW49xvU#t=611

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20160107011222925