Dziwny kryzys wiary

pią, 27 gru 2019, 14:49:07

Autor: Robert Kurpios

Richard Swinburne uważa, że istnienie Wszechświata fizycznego, praw naukowych, ewolucji, która sprawiła powstanie zwierząt i człowieka  to dobre wyjaśnienie założenia, że Bóg jest.

Opis życia, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa jest wiarygodny, choć niektórzy twierdzą, że materiał dowodowy to legenda gmin chrześcijańskich. Swinburne zwraca również uwagę na doświadczenie religijne. Jeżeli sto osób twierdziłoby, że Alejami Ujazdowskimi przechadzał się niedźwiedź, a nie mielibyśmy innego wyjaśnienia tego wydarzenia, nie mielibyśmy kontrargumentu, dlaczego nie ufać naocznym świadkom?

We Wszechświecie jest ład. Świat jest piękny. Wiara, że wszystko powstało przez przypadek wymaga dużej woli. Hawkins czy Weinberg uznali jednak, że świat mógł powstać bez ingerencji Projektanta. "Pustka", "nic" często jest zastępowana próżnią kwantową. W laboratoryjnych warunkach cząsteczki powstają bez przyczyny, ale próżnia nie jest w rozumieniu filozofa "niczym". Zachód pomimo silnych argumentów, które wymieniłem odchodzi od chrześcijanstwa. Dlaczego? Uważam, że nie z powodu racjonalych przekonań, lecz pod wpływem emocji, motywów. Playboy ma motyw, by Bóg nie istniał, człowiek chory lub stary ma motyw, by Bóg istniał. Motywy mają się nijak do uzasadnień czy Bóg istnieje czy nie. Człowiek boi się śmierci i większość ludzi wolałaby żyć w świecie w którym jest szansa na nieśmiertelność niż w świecie w którym na zdradę żony patrzy się przez palce.

Nowy Ateizm jest niewiarą moralną. Twierdzi, że Bóg nie może istnieć, gdyż w świecie jest wiele lub za dużo zła. Alvin Plantinga czy Peter van Inwagen odpowiedzieli na te zarzuty. Czynią to nadal. Ludzie zaczęli ufać nauce, której niektórzy przedstawiciele obiecują nie tylko bardzo długie życie, ale również nieśmiertelność. Te nadzieje wyglądają na karykaturę religii. Swinburne ma rację pisząc, że dziś w sceptycznym świecie ludzie potrzebują mocnych argumentów.

Hipoteza osobowego Boga jest prostą hipotezą. Proste wyjaśnienia są najlepsze. Idea Wieloświata postulowana przez niektórych fizyków jest niefalsyfikowalna. Jest pogmatwana i wymaga dalszego wyjaśnienia - kto stworzył miliony światów i dlaczego w jednym nastąpiło idealne zestrojenie?

Fizyk Victor Stenger uważał, że Wszechświat musiał powstać i nie ma w tym nic niezwykłego. Swinburne uważa, że istnienie czegokolwiek jest zadziwiające. Warto przemyśleć argumenty naukowców i myślicieli i dokonać wyboru. Niektórzy potrzebują silnych argumentów, wiara innych nie wynika z mocy argumentu Anzelma z Canterbury. Wierzą dzięki relacjom ze Stwórcą  Ufają swojemu Panu.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20191227144907345