Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Bóg i nieszczęścia
 |  Wersja do druku
Morzan
 grudzień 28 2005 11:19  (Czytany 1772 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Wielu ludzi nie wierzy w Boga gdyż twierdzą, że gdyby istniał nie byłoby wojen,dzieci nie chorowałyby na nieuleczalne choroby, nie było by brutalnych zabójstw, gwałtów okrutnych itp.Jestem ciekawy co na ten temat sądzą czytelnicy tej strony.Czy jest to wina Boga, czy jest pewna granica cierpienia, której Bóg nie pozwoli przekroczyć, czy może ludzie nie proszą Boga o pomoc w cierpieniach.Z mojej strony odpowiedzią na te kwestie są słowa Jezusa:"Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym" Łk 23, 31.

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 28 2005 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Patrzymy na to z ludzkiego punktu widzenia. Zobacz, ze ludzie którzy powierzyli swe zycie Bogu, całkowicie inaczej patrza na tą kwestię. Dla nich choroba, cierpienie, śmierć nie są już tak straszne.
Cóż to jest zostać zastrzelonym, czy cierpieć nawet 2,10, 20 lat w chorobie, jeśli otwiera się przed tobą perspektywa wiecznego szczęścia.
Słowami trudno to czasami wyraźić. Ludzie, posiłkujący sie argumentem cierpienia, wycelowanym w Boga, wydaje się że są zaślepieni. Ich pogląd powstał pod wplwem chwili, nie jest wynikiem głębszych rozmyślań.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 grudzień 28 2005 13:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Pragnienia są źródłem cierpienia, wyzbądź się pragnień - wyzbędziesz się cierpienia.

Widzimy kogoś cierpiącego z powodu choroby, to wiedzmy, że cierpienie jest tylko stanem umysłu. Przyjmijmy, że osoba chora odczuwa ból - no i co? Kolejne wrażenie. Cierpienie polega na tym, że osoba sądzi, że nie może być szczęśliwa, póki dręczy ją ten ból. A kto powiedział, że nie może? Owszem, bol może być ogromny - i tu już jest problem, no i tu zaczyna się potrzeba naszej bezpośredniej, fizycznej interwencji, żeby ból zmniejszyć. Ale wcześniej to kwestia umysłu osoby chorej.

A ktoś, kto widzi cierpienia... On sam też cierpi. A może też powinien zmienić swój umysł i oczyszczony pomagać innym, a nie zadręczać się myślami o ogromie cierpienia?

Albo osoba, która żyje w takiej nędzy, że w czyichś oczach bardzo cierpi z tego powodu - czy faktycznie ona odczuwa cierpienie? A jeśli tak, to może warto, by sobie uświadomiła, że pozbawiona jakiejkolwiek własności i żyjąca w totalnej nędzy wcale nie musi oczuwać cierpienia, ale radość?

Są dwa rodzaje cierpienia - fizyczne, związane z bólem - na które możemy pomóc bezpośrednio, np. lekarstwami, oraz psychiczne - na które pomóc może jedynie zmiana umysłu.

Nie wiem, czy Boga można obwiniać za którekolwiek z nich. Cóż, sami sobie zgotowaliśmy taki a nie inny los.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 28 2005 17:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Wielu ludzi nie wierzy w Boga gdyż twierdzą, że gdyby istniał nie byłoby wojen,dzieci nie chorowałyby na nieuleczalne choroby, nie było by brutalnych zabójstw, gwałtów okrutnych itp.Jestem ciekawy co na ten temat sądzą czytelnicy tej strony.Czy jest to wina Boga, czy jest pewna granica cierpienia, której Bóg nie pozwoli przekroczyć, czy może ludzie nie proszą Boga o pomoc w cierpieniach.Z mojej strony odpowiedzią na te kwestie są słowa Jezusa:"Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym" Łk 23, 31.

Jeżeli zakładać, że jest "Bóg", który stworzył wszystko (wszechświat, Ziemię, ludzi itd.), to musiał stworzyć pośrednio lub bezpośrednio (a czy to ma jakieś znaczenie dla istoty wszechwiedziącej i nieskończenie mądrej?) także zło.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 28 2005 19:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Morzan-Bóg jest dokładnie tam gdzie my go umieszczamy.Zapominamy,że jesteśmy stworzeniem,a On Stworzycielem.Zamykamy przed Nim drzwi,nie mamy dla niego czasu,w te święta zamiast radować się z Jego narodzenia wielu ludzi jadło,piło gapiło się w tv.Traktujemy Go z przymrużeniem oka jak staruszka z długą brodą,nieco niedowidzącego i niedosłyszącego,a potem nagle mamy do niego pretensje o wszystkie swoje nieszczęścia i tragedie tego świata.To nasza wina i tylko nasza wina jest w tym co się dzieje.Bóg jest miłością o czym tak miło pamietać(ale czy my Go kochamy?) ,ale zapominamy,ze Bóg jest też sprawiedliwością i doskonałością.Bóg to nie katarynka do spełniania naszych życzeń.Zauważ Morzan ludzie nie proszą w modlitwie,ludzie chcą.I nie dziękują.
Czasem Morzan jest tak,że nie wiesz dlaczego coś się dzieje i może być,że nigdy się nie dowiesz.
Co do cierpienia Myszeczka coś wie bo ma problemy z kręgosłupem(bez wnikania w szczegóły)i od czasu gdy przestała mieć pretensje do Boga dlaczego to sie stało i"że nic nie zrobił z tym problemem pomimo żarliwych modlitw Myszeczki"Myszeczka funkcjonuje bez gorsetu i kuli(sportowego rocka już nigdy nie zatańczy ),ale nadal z lekami.Po prostu Myszeczka zrozumiała jak ap.Paweł"zadość ci tego co masz".Myszeczka żyje z takim kręgoslupem i jest OK.Myszeczka ma mnóstwo powodów do radości i dziękowania Bogu.
To,że ludzie mówią o wierze w Boga o niczym nie świadczy(szatan też wierzy)-chodzi o to czy żyją Z NIM i czy słuchają Go ,a nie siebie czy innych ludzi.
I do Gocka(Myszeczka "cośik"na niego wszędzie wpada ).Bóg nie stworzył zła.Niech Gocek poczyta sobie Biblię.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 28 2005 22:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Bóg nie stworzył zła.Niech Gocek poczyta sobie Biblię.

W takim razie "Bóg" nie jest stwórcą wszystkiego! Kolejny absurd. Pewnie mi powiesz, że zło jest skutkiem wolnej woli i tym podobne "gdybanie". Czyli powstało coś z niczego - zło

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 29 2005 00:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Gocek! Czy zło jest kupą, wielkeigo, śmierdzącego , błotka?! zeby Bóg miał to stwarzać, jak liśc czy czlowieka?? zla sie nie da stworzyc. Zlo to jest nie prawda. Jeśli dobrem jest cięcie to np. zboża, na pożywienie. Ale to samo cięcie ale podmieniając przedmiot z pszenicy na ludzką głowę, wtedy tojest zło.
To jest hiper prymitywne porównanie, ale wg mnie logiczniejsze niż "stwarzanie zła". Po prostu czynisz coś sprzecznego z prawem, z pzreznaczeniem. Augustynowskie "brak dobra".

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 29 2005 17:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Gocek! Czy zło jest kupą, wielkeigo, śmierdzącego , błotka?! zeby Bóg miał to stwarzać, jak liśc czy czlowieka?? zla sie nie da stworzyc. Zlo to jest nie prawda. Jeśli dobrem jest cięcie to np. zboża, na pożywienie. Ale to samo cięcie ale podmieniając przedmiot z pszenicy na ludzką głowę, wtedy tojest zło.
To jest hiper prymitywne porównanie, ale wg mnie logiczniejsze niż "stwarzanie zła". Po prostu czynisz coś sprzecznego z prawem, z pzreznaczeniem. Augustynowskie "brak dobra".

Wiesz dlaczego nie ma określonej definicji zła - bo jest to pojęcie względne - relatywne. Co jest dobre lub złe dla mnie - niekoniecznie jest złe lub dobre dla kogoś innego.
Jeżeli przyjmujemy taką teorię zła, to logicznie jako przeciwieństwo zła musimy przyjąć tą zasadę także dla dobra. Czyli "Bóg" nie może być nieskończenie dobry, bo go nie stworzył, podobnie jak nie może być zły, bo zła też nie stworzył, "Bóg" nie może być względny, relatywny bo takich pojęć się nie tworzy, lecz one są wynikiem "pewnych przyczyn".
Jeśli dobrem jest cięcie to np. zboża, na pożywienie. Ale to samo cięcie ale podmieniając przedmiot z pszenicy na ludzką głowę, wtedy tojest zło.

Podam Ci przykład: "Bóg" jest nieskończenie dobry? To jak wyjaśnisz biblijny potop - śmierć tysięcy ludzi (dzieci, starców, kobiet) - pewnie "Bóg" to zrobił z miłości - dla niego było to dobro - natomiast dla tych ludzi było to niewątpliwie zło!
To jest hiper prymitywne porównanie, ale wg mnie logiczniejsze niż "stwarzanie zła". Po prostu czynisz coś sprzecznego z prawem, z pzreznaczeniem. Augustynowskie "brak dobra".

Logiczne byłoby to, że istota wszechwszystko znałaby skutki swoich działań nie? Czyli wiedziała, że w sposób pośredni jako początek WSZYSTKIEGO, stała się początkiem także dobra i zła, moralności, niemoralności, stworzyła diabła, piekło i to i tamto i wszystko razem
Chyba, że "Bóg" nie jest w stanie przewidzieć skutków swoich działań - wtedy faktycznie nie jest sprawcą zła, ale nie jest też wszechwszystko.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 styczeń 01 2006 13:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by Matija:Cóż to jest zostać zastrzelonym, czy cierpieć nawet 2,10, 20 lat w chorobie, jeśli otwiera się przed tobą perspektywa wiecznego szczęścia.


Tylko żeby uwierzyć w obietnice Chrystusa wiecznego szczęścia trzeba poznać choć trochę już na ziemi, czym jest szczęście. Nie można pragnąć czegoś, o czym się nic nie wie. Takie twierdzenie znalazłam jakis czas temu u Hryniewicza i się z nim zgadzam.

Quote by Matija:
Ludzie, posiłkujący sie argumentem cierpienia, wycelowanym w Boga, wydaje się że są zaślepieni. Ich pogląd powstał pod wplwem chwili, nie jest wynikiem głębszych rozmyślań.


No cóż, sam Chrystus pod wpływem cierpienia wołał do Boga, dlaczego On Go opuścił. Wcale nie myślę, że był wtedy zaślepiony. Po prostu istnieje takie cierpienie, które powoduje poczucie braku obecności Boga czy nawet Jego nieistnienia. Chrystus przyjął na Siebie ludzki los w całej rozciagłości, łącznie z rozpaczą.

Quote by kacerz_Marek:
Pragnienia są źródłem cierpienia, wyzbądź się pragnień - wyzbędziesz się cierpienia.


Zbyt to stoickie a mało chrześcijańskie. Chrystus nie wyzbył się pragnienia zbawienia ludzi, choć przez to naraził się (rzecz naprawdę zdumiewająca!) na wielkie cierpienie.

Quote by kacerz_Marek:
A ktoś, kto widzi cierpienia... On sam też cierpi.


Czyli człowieczeństwo jeszcze w nim nie zanikło. Wiesz co, przypomina się Oświęcim i naziści, którzy bez mrugnięcia okiem dręczyli i zabijali ludzi. Myślisz, że gdyby mieli zdolność, o której piszesz, robili by takie rzeczy?

Quote by kacerz_Marek:
A może też powinien zmienić swój umysł i oczyszczony pomagać innym, a nie zadręczać się myślami o ogromie cierpienia?


Jak go niby zmienić. Dla mnie cierpienie to fakt doświadczalny, a nie stan umysłu. Fakt niepożądany, który świadczy, że coś jest nie tak i trzeba to zmienić.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafał
 styczeń 01 2006 21:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

zło zostało stworzone jako przeciwwaga dobra. Wiadomo, że w religi musi być zło. Dlaczego? A dlatego, by czegoś unikać, a jak się ulegnie pokusie, odpokutować. Zło również (przede wszystkim) stwarzamy my sami.
Co do tematu, to stwierdzenie, że Boga nie ma bo to, bo tamto jest dla mnie jednym z najbardziej prostych teorii. Wręcz infantylne. Taki jest poprostu życie. Wypadki, choroby to naturalna rzecz. A wola Boga??? hehe

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mentos23
 styczeń 02 2006 01:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Jedna taka sprawa.

Tego czego najbardziej nie lubie w dyskusjach religijnych, to robienie z Boga głupca, na potrzeby wlasnej ideologi. (nie chodzi o te forum ale przyslowiową ulice )

2 założenia:
- Bóg jest wszechwiedzący
- Bóg jest stwórcą świata

wniosek:
- musiał być/jest świadom aktu stworzenia i wszelkich nastepstw swego czynu

Błedu logicznego nie sposób sie doszukać, prawda ?

konsekfencje:
Z tego faktu tak naprawde nie wynika że Bóg jest odpowiedzialny za ludzkie cierpienie,nie wprost, dlatego tak nie lubie kiedy wierzący próbują na siłe ogłupic Boga, a nie wierni mają to za pewną karte, że Boga nie ma.

rachunek jest prosty,
-jeśli nie wierzysz w Boga, bo istnieje zło, cóż za problem uwierzyć w takiego Boga, który jest zły !?
Taka osoba to nie chrześcijanin, ale czy chrześcijaną można coś w ten sposób udowodnić, przecie ich Bóg jest dobry, bo i dobro jest na swiecie.

Jest jeszcze druga strona medalu ale nie chce mi się pisać, wymaga poprostu zapoznania się z filosofią św, Augustyna, krótko jest to o tym że dobro jest definiowalne i wspulne dla każdej jednostki ludzkiej i że to co pisze GOCEk

"Wiesz dlaczego nie ma określonej definicji zła - bo jest to pojęcie względne - relatywne. Co jest dobre lub złe dla mnie - niekoniecznie jest złe lub dobre dla kogoś innego."

to gówno prawda. peace pa

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 03 2006 17:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

zło zostało stworzone jako przeciwwaga dobra. Wiadomo, że w religi musi być zło. Dlaczego?

A poza religią zła nie musi być?
A dlatego, by czegoś unikać, a jak się ulegnie pokusie, odpokutować. Zło również (przede wszystkim) stwarzamy my sami.

Zło czynimy my sami - natomiast go nie stwarzamy, ono już zostało stworzone i sklasyfikowane odgórnie, my natomiast uczynkami możemy je czynić lub nie, a nie tworzyć. Tworzyć możemy prawa
Co do tematu, to stwierdzenie, że Boga nie ma bo to, bo tamto jest dla mnie jednym z najbardziej prostych teorii.

Podobnie ze stwierdzeniem, że "Bóg" jest bo to i tamto.
Wręcz infantylne.

To pewenie infantylne są dla Ciebie także pytania i teorie odnośnie bytu, celu egzystencji, rzeczywistości, aksjologii etc? Teraz to wszystko jasne
Taki jest poprostu życie. Wypadki, choroby to naturalna rzecz. A wola Boga??? hehe

A wola "Boga" no właśnie to jest ona czy nie?
2 założenia:
- Bóg jest wszechwiedzący
- Bóg jest stwórcą świata

To w takim razie zmień święte księgi, bo to chyba one robią z niego głupca
wniosek:
- musiał być/jest świadom aktu stworzenia i wszelkich nastepstw swego czynu

Błedu logicznego nie sposób sie doszukać, prawda ?

Błędu logicznego nie ma, gdyż mówimy tylko i wyłącznie o takim "Bogu" przypisanym konkretnej religii (Katolicyzm), a tam "Bóg" jest wszechmocny, stwórcą wszystkiego, oraz wszechmiłosierny (miłością) i w stosunku do niego, a wykreowanej przez niego rzeczywistości.
-jeśli nie wierzysz w Boga, bo istnieje zło, cóż za problem uwierzyć w takiego Boga, który jest zły !?

Nie chodzi o to w jakiego "Boga" wierzysz, tylko czy ogólnie wierzysz.
Jest jeszcze druga strona medalu ale nie chce mi się pisać, wymaga poprostu zapoznania się z filosofią św, Augustyna, krótko jest to o tym że dobro jest definiowalne i wspulne dla każdej jednostki ludzkiej i że to co pisze GOCEk


Na pewno jest definiowalne, zwłaszcza w relgii . Moralność, prawda, idea, ideologia, byt, rzeczywistość, "Bóg" mają mnóstwo definicji. Koncepcji prawdy jest mnóstwo rodzajów, bo czym jest prawda? Można przytoczyć Arystotelesa, można przytaczać inne koncepcje prawdy. To jest ten problem. Ty wybrałeś filozofię św. Augusta rozumiem, ale dla innych może ona być nieścisła (zwłaszcza jak się nie uznaje "Boga" )

"Wiesz dlaczego nie ma określonej definicji zła - bo jest to pojęcie względne - relatywne. Co jest dobre lub złe dla mnie - niekoniecznie jest złe lub dobre dla kogoś innego."
to gówno prawda. peace pa

Czyli tym samym uważasz, że zło i dobro jest odgórnie zdeterminowane (stworzone), bo z mojej wypowiedzi można wywnioskować, że człowiek sam tworzy dobro i zło a ty zaprzeczasz . Czyli "Bóg" stworzył dobro i zło, gdyż nie są to pojęcia względne lecz dla wszystkich jednakowe - ustalone, nie przez nich lecz przez "Boga".
War pa

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grievous
 styczeń 03 2006 22:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 49

Bóg nie zsyła na nas żadnych nieszczęść (On nas kocha i zawsze pragnie nas obronić), to my sami je na siebie zsyłamy nie wypełniając Jego woli zawartej w Piśmie Świętym, Dekalogu, naukach Kościoła. Wszystko to co uważamy za nieszczęścia jest konsekwencją naszych błędów bądź czystym przypadkiem (jeżeli chodzi o choroby lub klęski żywiołowe).

===

BÓG, HONOR, OJCZYZNA...ale przede wszystkim PRAWDA... Kto nachalnie usuwa mój świetny obrazek pt.: "Zakaz pedałowania" ???
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 05 2006 19:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Bóg nie zsyła na nas żadnych nieszczęść (On nas kocha i zawsze pragnie nas obronić), to my sami je na siebie zsyłamy nie wypełniając Jego woli zawartej w Piśmie Świętym, Dekalogu, naukach Kościoła. Wszystko to co uważamy za nieszczęścia jest konsekwencją naszych błędów bądź czystym przypadkiem (jeżeli chodzi o choroby lub klęski żywiołowe).

Nie wierzę

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 05 2006 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Myślę że z tą wszechwiedzą Boga, który jednak dopuszcza zło jest tak. Wyobraźcie sobie że macie małego brata, i on hce sobie odrąbać palec siekierą. Nie wie jeszcze jakie sa tego skutki, natomiast my wiemy. I teraz posiadając moc, zdolnośc przywrócenia, ozdrowienia mu tego palca, pozwalamy mu to zrobić. Mimo że znamy złe tego skutki, to ponieważ on nie chce uwierzyć nam, ze to boli i wogóle, przyzwalamy an to. Niech sam tego doświadczy. I myślę że w rzeczywistości jest podobnie. Bóg kocha nas, dał nam wolną wolę, nie przymusilnas do miłości, do bezwzględnego posłuszeństwa. To my sami mami się przkonac i dojść do Niego. Jednakże "blogosławieni którzy uwierzyli", słowom Pana.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 06 2006 09:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Morzan: Wielu ludzi nie wierzy w Boga gdyż twierdzą, że gdyby istniał nie byłoby wojen,dzieci nie chorowałyby na nieuleczalne choroby, nie było by brutalnych zabójstw, gwałtów okrutnych itp.


Uscislij prosze... zakladam ze masz na mysli 'jedynego, wszechmocnego, wszechwiedzacego, wiecznego, dobrego i milosiernego Boga'?

Quote by Morzan:Jestem ciekawy co na ten temat sądzą czytelnicy tej strony.Czy jest to wina Boga, czy jest pewna granica cierpienia, której Bóg nie pozwoli przekroczyć, czy może ludzie nie proszą Boga o pomoc w cierpieniach.


Jako Pnateista odpowiem ci tak - wierzac w Boga rownowaznego metawszechswiatowi nie ma takich sprzecznosci. Boga Najwyzszego tozsamego metawszechswiatowi (bedacego wiecznym, nieskonczonym i nieograniczonym) raczej tez trudno okreslac kryteriami ludzkimi (istot skonczonych i ograniczonych). Jeśli chodzi o Boga najwyższego to proponuje zapoznać się tez z definicją absolutu (w idealizmie filozoficznym: byt doskonały, konieczny, warunkujący istnienie całej rzeczywistości, wieczny, nieograniczony i niezmienny) – zawiera On wiec w sobie wszelkie powody swego istnienia. Innymi slowy jako istoty skonczone i ograniczone (czasem, materia) uzywamy swoich ograniczonych kryteriow oceny ktore nie przystaja do czegos co jest absolutem. To zas co wydaje nam sie zlem lub dobrem w odczuciu osobistymn wcale nie musza takie byc szczegolnie majac na wzglednie wiecznosc, nieskonczonosc i nieograniczonosc wszechswiata. W wierze ktora wyznaje czlowiek zas wcale nie jest w jakis szczegolny sposob wywyzszony nad inne twory, faworyzowany, uprzywilejowany... Wszystko ma swoj cel i znaczenie, i wszystko jest zawarte w Bogu Najwyzszym.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Mentos23
 styczeń 07 2006 01:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

GOCEK
To w takim razie zmień święte księgi, bo to chyba one robią z niego głupca


Ładnie powiedziane, może nie o mnie bo ja nie mam żadnych św. relikfi, ale o katolikach, hehe

Co do filozofa, yo bliżej mi do Kanta, bo ten św. Augustyn to miał dećko narombane i nic poza kościolem nie widział.

############################

A co do dobra i zła, to ja osobiście obarczył bym Boga o każdą poszczególną ludzką krzywde.

Jeśli istota rozumna stwarza BYT i wrzuca go w ŚWIAT,żądzony jego prawami , to jest odpowiedzialny za każde jedno zdarzenie, tym bardziej za krzywde.

Gorzej jeśli TWÓR sam nie wie po co cierpi, czy to nie zasługuje na pogarde, pogarde nie stwórcy do samego siebie za złe dzieło, bo takim nie jest,
ale pogarde TWORU do STWÓRCY, który nie znając celu cierpienia, cierpieć musi?

Ciekawe rozumowanie,logiczne nieprawdarz, a jakie wolne od odpowiedzialności za własne życie , hihi.

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 12 2006 17:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Myślę że z tą wszechwiedzą Boga, który jednak dopuszcza zło jest tak. Wyobraźcie sobie że macie małego brata, i on hce sobie odrąbać palec siekierą. Nie wie jeszcze jakie sa tego skutki, natomiast my wiemy. I teraz posiadając moc, zdolnośc przywrócenia, ozdrowienia mu tego palca, pozwalamy mu to zrobić. Mimo że znamy złe tego skutki, to ponieważ on nie chce uwierzyć nam, ze to boli i wogóle, przyzwalamy an to. Niech sam tego doświadczy. I myślę że w rzeczywistości jest podobnie. Bóg kocha nas, dał nam wolną wolę, nie przymusilnas do miłości, do bezwzględnego posłuszeństwa. To my sami mami się przkonac i dojść do Niego. Jednakże "blogosławieni którzy uwierzyli", słowom Pana.

Dobra analogia, natomiast nie wyjaśnia się tutaj wątpliwość, dotycząca: czy "Bóg" stworzył zło czy nie?
Oczywiście zakładając, że jest stwórcą wszystkiego. Bo dla mnie wszystko odjąć zło, to już nie jest wszystko.
A co do dobra i zła, to ja osobiście obarczył bym Boga o każdą poszczególną ludzką krzywde.

Rozumiem
Jeśli istota rozumna stwarza BYT i wrzuca go w ŚWIAT,żądzony jego prawami , to jest odpowiedzialny za każde jedno zdarzenie, tym bardziej za krzywde.

Tak samo jak matka rodząc dziecko zostawia je na pastwę losu - jest za jego los odpowiedzialna
Gorzej jeśli TWÓR sam nie wie po co cierpi, czy to nie zasługuje na pogarde, pogarde nie stwórcy do samego siebie za złe dzieło, bo takim nie jest,
ale pogarde TWORU do STWÓRCY, który nie znając celu cierpienia, cierpieć musi?

No właśnie ciekawe dlaczego wszystkie żywe istoty cierpią? Logicznie rozumując dochodzimy do tego, że może jednak to dzieło nie jest dobre? Albo nie ma jego wyobrażanego przez nas stwórcy?
Ciekawe rozumowanie,logiczne nieprawdarz, a jakie wolne od odpowiedzialności za własne życie , hihi.

Takie deistyczne

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mentos23
 styczeń 14 2006 12:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

No prawie jak matka , bo mamuśka co pożuca bachora niewiele może, a Bog może wszystko hehe

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Beata
 styczeń 17 2006 22:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 55

Moim zdaniem Bóg dopuszcza cierpienie bo jest ono pomocne w naszym dojsciu do zbawienia, uczy nas pokory.

===

Panie wskaż mi do nieba drogę!!!!!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 18 2006 17:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Moim zdaniem Bóg dopuszcza cierpienie bo jest ono pomocne w naszym dojsciu do zbawienia, uczy nas pokory.

Bicz "Boży" ach ten św. Augustyn
Teiści jak zabijają z przyczyn religijnych, to zawsze dla dobra heretyków

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,24 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana