Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Cywilizacja śmierci nadeszła
 |  Wersja do druku
teofil777
 styczeń 20 2006 10:25  (Czytany 1580 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/08/05
Postów:: 43

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 20 2006 10:39   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Jedno mnie tam zaciekawilo... Protestanci i katolicy bedacy klienatmai tej instytucji... Jakos nie wierze zeby szanujacy sie chrzescijanin swiadomy konsekwencji decydowal sie na taki krok... No coz, moze sie myle. Mowiac szczerze przerasta mnie ta wizja...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 20 2006 11:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Ręce opadają.

I ten pan jest prawnikiem? Ciekawe, gdzie on u Moora takie rzeczy wyczytał?! Akurat tak się składa, że jestem biojurysprudentką i NIGDZIE, z żadnego, nawet najbardziej liberalnego katalogu praw podmiotowych czy tzw. praw człowieka NIKT nie był w stanie wyinterpretować prawa do smierci, ani prawa do samobójstwa (nie mylić z niekaralnością samobójstwa). Oczywiście, jest prawo do życia (co nie znaczy, że istnieje obowiązek życia - przynajmniej dla ludzi, dla których Boża wola nic nie znaczy). Prawa do śmierci po prostu nie ma, pisał o tym wyraźnie w swoim orzecznictwie np. Trybunał Praw człowieka, np. w najgłośniejszej z tych spraw, Pretty przeciwko Wielkiej Brytanii; orzeczenie z 29 kwietnia 2002 r., Izba [Sekcja] IV, skarga nr 2346/02 - jakby ktoś nie wierzył mogę podać odnośniki do tekstu angileskiego albo przesłać polskie tłumaczenie...
I ten facet jest prawnikem!!!!
Zastanawia mnie także jego brak czasu na statystyki... no tak, 5 tysięcy łatwo mnoży się w pamięci... Ciekawe, czy podatki od śmierci się płaci?

Boże, miej w opiece Europę.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 20 2006 13:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Edith nie denerwuj sie. Ja znam prawnikow, ktorzy nazywaja prawo do aborcji prawem czlowieka. Prawem czlowieka jest prawo zeby posiadal prace, zeby homoseksualista adoptowal dziecko... Wszystko co sie roi w glowach durnych jest dla nich prawem czlowieka... To sie nazywa zjawiskiem inflacji praw czlowieka...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 20 2006 13:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Maxurd, nie denerwuj mnie Mr. Green
Ani prawo do aborcji, ani prawo do homoseksualnej adopcji nie zostało uzane za prawa człowieka. Mówię o prawnikach, konwencjach itp. a nie mediach. Nawet w sprawie Roe v. Wade prawo do aborcji było wyprowadzone z amerykańskiego federalnego "prawa prywatności", a nie z katalogu praw człowieka. Nie myl prawników z mediami, OK? Nastepnym razem nich ci palcem pokażą, skąd to wzięli. Pukną się w czoło. Czoło nie jest obowiązującym źródłem prawa (nie mylić czoła z rozumem!!! choć on też nie jest źródłem)

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 20 2006 14:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Zwolennicy eutanazji nie powołują się chyba bezpośrednio na coś takiego jak prawo do śmierci, tylko pośrednio je wyprowadzają z prawa do wolności, godności itp. co w gruncie rzeczy jestem w stanie zrozumieć u osób, dla których Bóg nie jest najwyższym autorytetem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 20 2006 14:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Próbowali się na nie powoływać, ale im nie wyszło bo go nie ma, więc szukają gdzie indziej (z jakim skutkiem, inna sprawa - znaczna częśc tych wywodów jest sprzeczna z logiką i zasadami prawniczego wnioskowania)
W artykule jest wyraźnie mowa o "prawie do samobójstwa" i to jeszcze wspomaganego, stąd mój wywód nt. rzekomego prawa do śmierci. Poza tym zajmuję się tym zagadnieniem naukowo, więc mogłam się rozpędzić albo użyć sktrótów myślowych, przepraszam.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 20 2006 15:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Edith nie myle prawnikow z mediami. Sam takowym jestem:-)

Stad znajac srodowisko mialem mozliwosc poznac na uczelni takich

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 20 2006 17:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Witaj w klubieSmile
Chyba nie siedzieliśmy w jednej ławce Mr. Green
Co nie zmienia faktu, że doktryna jest jaka jest... Inna sprawa, że kto by się tam doktryną przejmował jak na prawie zarabia - bez urazy!!!- albo służy mu do przretargów politycznych Mr. Green Mr. Green Mr. Green

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 22 2006 12:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

A może spojrzeć na sytuację także z drugiej strony. Przypadek Terry Shiavo, nie było żadnej możliwości poprawy jej zdrowia ale utrzymywano ją przy życiu na siłę. Były demonstracje, jak sprawa została upubliczniona, aby pozwolić jej żyć (tylko czy ona naprawdę żyła?). W końcu pozowolono umrzeć jej ciału i dobrze się stało bo nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek chciałby tak żyć. Uważam że godna śmierć to jest prawo człowieka, każdy ma prawo decydować o sobie w przypadku gdy mocno cierpi i nie ma żadnej nadziei na poprawę stanu zdrowia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 22 2006 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Sprawa jest dość oczywista. Prawo rozróżnia eutanazję bierną (zaprzestanie uporczywej terapii, podtrzymywania życia, jeśli terapia nie rokuje poprawy i tylko przedłuża agonię) od czynnej. W artykule były głównie podane przypadki tej drugiej.. bo komuś się znudziło życie. Zapoznaj się też z wynikami badań - większość osób nie dopuściłoby się eutanazji, gdyby miały przy sobie osoby troskliwe i kochające, nawet w przypadku dużego cierpienia fizycznego. Tak wykazały badania. Zamiast więc zmieniać prawo i zezwalać na nieograniczoną eutanazję powinno się okazać więcej troski i czułości chorym pacjentom. Inna sprawa, że to trochę utopijne podejście...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 22 2006 17:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Allygator - święte słowa! I jakie to kosztowne... Zwłaszcza dla towarzystw emerytalnych, ubezpieczycieli, rodzin osób chorych...

Co do Terry - jakoś jej mąż zgarnął niezłą kasę, najpierw jako "opiekun" a potem z ubezpieczenia. Jej rodzice do końca twierdzili, że córka reagowała, nie była więc "rośliną". Myślę, że gdyby zabrakło im miłości do córki, też by mieli ją w nosie, jak jej mąż, dla którego najpierw była źródłem kasy, a potem ciężarem. Nie osądzam jej męża, oczywiście nie znam go - ale analizowałam ten przypadek dogłębnie, i niestety, wyszło na to, ze mężowi chodziło o kasę, a nie o np. dobro Terry. Thomas Z, poczytaj dokładnie o tym przypadku, nie tylko to, co jest w polskim necie. Myślę, że ktoś, kto sam nie był nigdy np. w śpiączce - a ludzie wychodzą z niej czasem po latach! - albo nie oglądał z bliska cierpienia nieuleczalnie chorego bliskiego, nie jest w stanie sobie wyobrazić, jak to jest. A z moich obesrwacji i doświadczenia długiego umierania najbliższych osób wynika jedno: to jest wielka cheć zycia! Jeżeli jest inaczej, to - jak pokazują badania psychiatryczne - albo z powodu poczucia opuszczenia, tego, że ludziom tym wmówiono, że są bezużyteczni, albo z powdu głębokiej depresji, dość typowej dla cieżko chorych, a rzadko leczonej (bo się nie opłaca - i tak umrą...)

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 22 2006 20:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Terry S. to nie byla eutanazja. To bylo obrzydliwe zabojstwo w majestacie prawa. Ja zaglodzono na smierc... Co innego jest podtrzymywanie zycia aparatura a co innego jest zywienie osoby znajdujacej sie w ciezkum stanie, ktora nie chce jakos na zlosc umierac...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 styczeń 23 2006 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Do Tomasa Z

"W końcu pozowolono umrzeć jej ciału i dobrze się stało bo nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek chciałby tak żyć."

A może Teri chciała żyć mimo wszystko?? Nikt jej przecież nie pytał.

"
Uważam że godna śmierć to jest prawo człowieka, każdy ma prawo decydować o sobie w przypadku gdy mocno cierpi i nie ma żadnej nadziei na poprawę stanu zdrowia."

Czy godną smiercią nazywasz zagłodzenie kogoś??

To nie Teri zadecydowała o tym, że chce umrzeć tylko ci, dla których stała się ciężarem, gdy potrzebowała miłości i opieki bliskich.

A pod słowem eutanazja kryje się morderstwo z wygodnictwa. Bo o miłości i litości nie może być w tym przypadku mowy.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 23 2006 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

Jeśli rzeczywiście sprawa wygladała tak że Teri nie została poddana rehabilitacji która mogła ją wyleczyć a mąż chciał się jej pozbyć to może rzeczywiście nie znam tak dobrze tej sprawy. Osobiście odniosłem wrażenie że jej się nie dało już uratować. Ona nie mogła zdecydować ale czy ktoś chciałby żyć w stanie wegetatywnym gdyby np. przed wypadkiem jakimś cudem przewidział przyszłość. Nie wiem czy ktokolwiek chciałby żyć jako roślina, która nie może się poruszyć, nie może nic powiedzieć i funkcjonuje już tylko ciało a umysł nie, który odpowiada za wszystko w życiu ludzkim za całą osobowość.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 23 2006 16:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Akurat w Stanach jest tak, że zgodnie z "The Uniform Rights of the Terminaly Ill Act" (obowiązuje od 20 lat)każdy może złożyć tzw. living will, czyli oświadczenie woli na przyszłość z żądaniem, aby w okreslonych stanach zdrowia lekarze zaprzestali terapii lub nie stosowali pewnych metod, np. "jeżeli ulegnę wypadkowi nie życzę sobie podłączenia do aparatury podtrzymującej zycie, np. respiratora jezeli mój stane nie będzie rokował poprawy". Skoro Teri była, i to tak długo, pielęgnowana, leczona, rehabilitowana, i jej bliscy widzieli w tym sens, nalezy domniemywać, ze nie złożyła living will, może zyczyła sobie żyć niezależnie od zewnętrznej oceny "jakości" tego zycia? Podejrzewam, że gdyby złożyła living will lekarze by to uszanowali i nie zyłaby tak długo po wypadku. Ale to tylko moje przypuszczenia, z living will w USA bywa tak jak z oświadczeniami o zgodzie na przeszczep u nas - często decyzję podejmuje rodzina wg własnego uznania a nie woli "delikwenta".
pozdr

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 28 2006 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Cywilizacja śmierci narodziła się wraz z powstaniem pierwszych cywilizacji

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 28 2006 22:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

A co do tego "living will" to nie uważam tego za odpowiedni argument w tej sprawie. Brak takiego dokumentu nie świadczy ani o sprzeciwie ani o woli eutanazji. Bo w praktyce ludzie nie myślą o takich rzeczach, póki.. nie umrą Tak jak w Polsce... na palcach można policzyć osoby, które dokumentują swoją wolę dotyczącą przeszczepu organów. Nikt się przecież nie spodziewa, że umrze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 29 2006 10:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

1.Living will nie dotyczy eutanazji, a ortotanazji, czyli zaniechania tzw. uporczywej terapii - a to jest znacząca różnica; skoro Terri nie zostawiła living will, to - zgodnie z wolą rodziców i domniemaną wolą samej Terri - terapia powinna być kontynuowana... ale oczywiście drogi i sprytny amerykański adwokat przekonał sądy, że nie.
2. w Stanach jednak świadomość prawna jest o wiele większa i ludzie znacząco częściej korzystają z możliwości oświadczania woli na rózne okoliczności (testamenty itp)

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 29 2006 11:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator: A co do tego "living will" to nie uważam tego za odpowiedni argument w tej sprawie. Brak takiego dokumentu nie świadczy ani o sprzeciwie ani o woli eutanazji. Bo w praktyce ludzie nie myślą o takich rzeczach, póki.. nie umrą Tak jak w Polsce... na palcach można policzyć osoby, które dokumentują swoją wolę dotyczącą przeszczepu organów. Nikt się przecież nie spodziewa, że umrze.

a ja chetnie bym dala organy.
i jeszcze chcialaby zostac dawca szipku kostnego, ale szpitale i fundacje nie maja fundusze na badania.
dlaczego w ludziach jest taki duzy opor w dawaniu swoich organow? przeciez zmarly juz ich nie potrzebuje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 29 2006 11:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

tezbym wolala zeby mnie usmiercili zamiast sztucznego utrzymywania mnie przy zyciu. po co mam byc ciezarem dla bliskich i spoleczenstwa? przeciez w koncu kazdy z nas umrze. nie chce zyc za wszelka cene. zycie nie nad-wartoscia. moja smierc moze dac zycie innym poprzez przeszczepy

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,19 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana