Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy Bóg ocenia każdego indywidualnie ?
 |  Wersja do druku
Pilchu
 maj 27 2006 10:46  (Czytany 1371 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/27/06
Postów:: 7

Niedawno spotkałem się z opinią człowieka wierzącego że Bóg wszytskich ludzi na ziemi ocenia wg tych samych kryteriów, pytaniem pomocniczym było kto pójdzie do nieba - człowiek który żył wg zasad Bożych czy człowiek, który robił wszytsko tak jak Bóg przykazał + inne rzeczy które dodatkowo przyczyniły się do jego zbawienia.

Czy w "niebie" ludzie są równi czy ci co czynili "lepiej" są Bogu bliźsi ?

Bardzo proszę o odp z możliwie dokładnym uzasadnieniem, miłe mi będzie przeczytać cytat np. z PŚw

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 27 2006 11:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

To co mi się nasuwa, to ten cytat z Biblii (Mt 20, 1-16)

Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam". Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?" Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy do winnicy!" A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!" Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: "Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty". Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

W niebie każdy będzie szczęśliwy i nikomu nie będzie zazdrościł. Więc czy będzie znaczenie, kto na jakim stopniu nieba będzie przebywał?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pilchu
 maj 27 2006 11:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/27/06
Postów:: 7

Kurde ( za przeproszeniem) nie spodziewałem się tak szybko i tak dobrej odpowiedzi.

Dziękuje pawvic.

Update:

Temat nadal otwarty !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 27 2006 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577


Jednak odpowiedź jaką udzieliłem, uważam za niesatysfakcjonującą. Temat uważam za dalej otwarty.
Bo rzeczywiście, gdzieś czytałem, że ludzie w niebie będą bliźsi Bogu od innych. Będą bardziej przeżywać pełnię. Hmmm... Cytat z Biblii mówi o tej samej nagrodzie - niebie. Może się mylę. Czekam na opinie innych użytkowników.
Przepraszam Pilchu, że sieję wątpliwość.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 maj 27 2006 12:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


W oparciu o cytat przytoczony przez Pawvic'a chyba można powiedzieć, że wszyscy otrzymają taką samą nagrodę...

Owszem, czasem porównuje się stan ludzi w Niebie do takiego obrazu: są różnej wielkości szklanki (różna 'pojemność łaski'; mam wątpliwości co do tego...), ale każda z nich będzie pełna (każdy na swoją miarę będzie pełen, wszyscy będą maksymalnie szczęśliwi). Ja tam jednak wierzę w 'Niebiańskie równouprawnienie'.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 27 2006 14:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Bog ocenia indywidualnie. Znalezienie sie w niebie nie zalezy od tego co robilismy na ziemi, ale czy w pewnym momencie naszego zycia sie nawrocilismy. Czy powiezylismy jemu nasz zycia i czy on nas zna z imienia. A wiec indywidualnie... Nie zyjemy wg zasad Bozych aby isc do nieba. Zyjemy wg zasad Bozych, bo do nieba idziemy...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 maj 27 2006 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Maxurd, dźiwne godosz...

Nie zyjemy wg zasad Bozych aby isc do nieba. Zyjemy wg zasad Bozych, bo do nieba idziemy...


Jesli wierzę ze istnieje niebo, to zyję wg, nich aby tam iść.
Jesli nie wierze, nie chce tam isc, i tak zazwyczaj nie żyję.

Wezwanie do nawrócenia nie ma sensu najmniejszego, bo uważasz że do nieba pójdzie wybrana , z góry wiadoma garstka.
Najpierw jest przyczyna a później skutek. A Ty to odwracasz. Dlaczego?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 27 2006 18:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Wcale nie Matija

Dobrym postepowaniem nie jestem w stanie na niebo zasluzyc.

Ide do nieba, bo Bog na krzyzu zaplacil za moje grzechy a ja to uznalem i przyjalem... W tym momencie i od tej chwili ide do nieba
Natomiast w zwiazku z tym, ze Bog zmienil zycie to ja zachowuje sie od tego czasu tak a nie inaczej... Zachowuje sie inaczej, bo ide do Nieba. Bo Bog zywy mieszka w srodku mnie. Bo Bog mnie zna a ja znam jego. Nie ide czynic dobrze, by na cos zasluzyc, ale czynie dobrze, bo kocham mojego Ojca...

Mam nadzieje ze czaisz

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 27 2006 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Quote by maxurd:Bo Bog mnie zna a ja znam jego.

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
(Mt 11, 25-27)

Chyba, że Jezus coś ci objawił - pochwal się, posłuchamy z chęcią.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 maj 27 2006 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Pawvic,

J 10:14 BT "Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają,"

Dz 19:15 BT "Zły duch odpowiedział im: Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni?"

2P 1:2 BT "Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego!"

2P 1:3 BT "Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością."

1J 2:3 Br "Jeżeli zachowujemy Jego przykazania, to możemy być pewni, że Go znamy."

1J 2:13 Br "Pragnę uświadomić wam, ojcowie, że poznaliście Tego, który istnieje od początku. Wam zaś, młodzieńcy, donoszę, że pokonaliście Złego."


No, chyba że Ty znasz inną Biblię (może Czwarty Testament?)... Pochwali się, chętnie poznamy.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 maj 27 2006 21:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

maxurd, proboje cie zrozumiec.

wg ciebie Jezus przez swą ofiarę dal nam jakby pomost przez ktory mozemy dojsc do nieba, ktore utracilismy przez nasza grzesznosc, a nik z nas sam swojego oddzielnego pomostu zbudowac nie moze, bo tylko w Chrystusie Jezusie zmartwychwstac mozemy do wiecznego zycia.Ale czy przez ten pomost przejdziemy, zalezy od nas i od tego, czy przyjmiemy Chrystusa do naszego serca i dał nam łaskę do pełnienia dobra.Te uczynki, które dzięki łasce Jezusa( bo w koncu nic bez niego uczynic nie mozemy)są jakby wozem, ktorym przejezdzamy przez ten pomost, akceptujac Jezusa.Jezus pcha razem z nami ten wózek, i dzięki temu, że dał nam za darmo ten pomost,bez ktorego wogole nie byloby mowy o budowaniu wozka, a takze dzieki temu, że spełniamy dobre uczynki, ktorymi pokazujemy Bogu, ze wybieramu pomost Syna Człowieczego , dojezdzamy w kocu z wozkiem naszych uczynkow na drugo koniec pomostu. dzieki temu, ze Jezus jest z nami w tym wszystkim co czynimy.Bóg potem rozładowuje nasz wózek uczynków i sprawdze, czy dalismy swiadectwo naszym zyciem tego, że Jezus jest Synem Bożym i zmartwychwstał dla naszego zbawienia.

Czy myslisz tak samo?

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 27 2006 22:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Marku, nie powiesz chyba, że znamy Boga, który jest nieskończonością? Jego całę wieczność będziemy poznawać.
Słowo "poznanie" występuje tutaj najwidoczniej w różnych kontekstach, stąd te różnice.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 maj 28 2006 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by maxurd: Wcale nie Matija

Dobrym postepowaniem nie jestem w stanie na niebo zasluzyc.

Ide do nieba, bo Bog na krzyzu zaplacil za moje grzechy a ja to uznalem i przyjalem... W tym momencie i od tej chwili ide do nieba
Natomiast w zwiazku z tym, ze Bog zmienil zycie to ja zachowuje sie od tego czasu tak a nie inaczej... Zachowuje sie inaczej, bo ide do Nieba. Bo Bog zywy mieszka w srodku mnie. Bo Bog mnie zna a ja znam jego. Nie ide czynic dobrze, by na cos zasluzyc, ale czynie dobrze, bo kocham mojego Ojca...

Mam nadzieje ze czaisz


Czaję, czaję
Ale zgodzić się nie mogę. Tobie blizej do chrześcijanina 'ewangelickiego', a mi do 'powszechnego'.
W tym szkopuł
A jeśli Bóg zmienił życie, a ja nie postępuje inaczej (tj. dobrze)? Też jestem zbawiony?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 maj 28 2006 00:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Jeśli Jezus twierdzi, że owce Jego znają Go, to chyba mamy prawo tak powiedzieć, używając tego słowa?... Sądzę też, że właśnie w tym sensie użył ho Maxurd. Zwróć też uwagę na słowa z Twojego cytatu: Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. (A kto zna Syna, zna i Ojca.)

Prawosławni twierdzą, że Boga nie można poznać w Jego istocie, natomiast można poznać Go w Jego energiach. Zatem poznajemy Go w jakiś sposób.

No, ale jeśli mierzi Cię związek 'poznać Boga' i jeśli masz rację, że Boga nie znamy i poznać Go nie możemy, to chyba całkiem dobrze, że zwątpiłem w to wszystko, a Wy, głupi chrześcijanie, czcicie to, coście sobie wymyślili (bo przecież Boga poznać nie można, więc wszystkie Jego objawienia, w których daje się poznać, są niczym, tak? A zatem jesteście najżałośniejszymi ludźmi, bo wierzycie w Boga, którego rzekomo poznaliście i który mówi, że Go znacie, chociaż tak naprawdę to niemożliwe, czyż nie?...)...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 maj 28 2006 01:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Poznać Boga na wylot nie mozna, awykonalne.
Ale w jakims stopniu na pewno.
Zresztą On sam daje nam sie odczuc jaki jest.
Daleko patrzycie.
Zwróćcie uwagę na życzliwych wam ludzi, których napotykacie na swojej drodze, na miłość i troskę waszych rodziców, a wreszcie na fakt, ktory dla wielu jest tu chyba najbardziej niezrozumialy albo niedostrzegalny - sam Bóg oddał swego Syna za nas na krzyż, a potem posłał nam Pocieszyciela, Ducha Prawdy. Mało tego - zapewnił, że jest z nami po wszystkie dni az do skończenia świata. Jak można mowić że Boga wogóle nie znamy? Czy to postawa chrześcijan?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 29 2006 12:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

pawvicu - czytaj dalej teksty - przegryz co Ci kacerz Marek podeslal i pomysl jeszcze raz... Czy mozna znac Boga?? Jak Ci sie nic nie nasunie to pomysl tak... Znam Anie ze szkoly, znam moja Mame, znam Benedykta XVI. W koncu znam sam siebie... A teraz pomysl jeszcze raz...

Morzanie

Tak troszke, ale nie do konca Ja nie buduje tego wozka by cos dostac po drugiej stronie. Nie buduje by cos otrzymac. Buduje, bo kocham mojego ojca... Czaisz?? To nie dla cudow w niebie, ale dlatego, ze to jest moj Tato... A wozek mozesz budowac tu na ziemi i bez Jezusa (Przeciez jest masa przyzwoitych ludzi na swiecie) problem polega na tym, ze na tym wozku nigdzie nie pojedziesz. Te wszystkie dobre rzeczy, ktore sie dzieja w kolo mnie maja mowic swiatu : Popatrzcie. Kocham Ojca i on mnie kocha... Chodzcie za nim wszyscy...

Matija

Ty nie rozumiesz co to znaczy nardozic sie na nowo. Jest niemozliwoscia nowe narodzenie i pozostanie w grzechu. Duch Siwety nie da spokoju nawroconemu czlowiekowi i ten w koncu zmieni swoje zycie. Musi je zmienic, albo straci co otrzymal. Zreszta slowa sa tanie... Zawsze mozesz mowiec, ze sie nawrociles... Pokaz mi jednak Twoje uczynki?? Pokarz mi owoc Twojego zycia z Bogiem... Upraszczasz protestancka teologie i zarzucasz jej infantylnosc w ogole jej nie rozumiejac... Popatrz co robi Morzan... Szuka zrozumienia. Poszukaj i Ty. Nie jest rzecz w tym do jakiego kosciola nalezysz, ale co mowi Bog przez Pismo. To nie jest Bog dla nas, ale to my jestesmy dla Boga.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 maj 29 2006 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Maxurd

No tak, buduję wózek, bo kocham mojego Ojca.Jeśli będziemy pełnili uczynki nie z miłości do Boga, a tylko dla otrzymania nieba, zeby nie pojsc do piekla,nie bedzie w tym ani wiary ani milosci.Budujemy ten wózek, bo chcemy byc zawsze tam gdzie nasza największa miłość-Bóg.Jeśli Bóg widzi, ze nie pełnimy uczynkow milosci wie, ze nie mamy milosci do Niego i wiary w Syna.Uczynki są odzwierciedleniem naszej wiary i miłości do Boga:"Po tym poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jesli miłość mieć będziecie mieć jedni ku drugim".

Pozdrawiam.

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 29 2006 13:21   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Popatrz Morzanie jak wszystko ladnie rozumiesz

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 29 2006 13:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Piotrze, trudno się z tobą nie zgodzić. Może za bardzo czepiłem się słowa "poznanie", które wciąż nie daje mi spokoju, nie wiem czemu. Nie potrafię wyrazić na razie wątpliwości słowami bez jasnego wyrażenia stanowiska.
Marku, Maxurdzie, dziękuję za komentarze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,25 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana