Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Błogosławieni ubodzy w duchu
 |  Wersja do druku
Dezerter
 lipiec 06 2006 13:28  (Czytany 1818 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Jak to rozumieć? - no bo przecież nie dosłownie!, czyli małego ducha, męczy mnie to od lat!!
Znalazłem jedno wyjaśnienie ( w książce Hedwig Wahle - wspólne dziedzictwo - polecam!)
"Do "ubogich w duchu" z pierwszego błogosławieństwa odnosi się przede wszystkim starotestamentowe pojęcie ubogich jako pokornych i oddanych Bogu. (...)Czasami modlący się, który wcale nie musi być biedny, określa siebie jako człowieka ubogiego, a zatem jako pretendenta do Bożej pomocy(Ps 86,1-7). W ten sposób rozwija się pojęcie "ubogi" stając się samookreśleniem pobożnych, powierzajacych swoją sprawę Bogu. W tym właśnie znaczeniu używa tego wyrażenia Mateusz. "Ubogi" jako samookreślenie szukających Boga znajdujemy też u esseńczyków z Qumran, którzy stosowali to wyrażenie jako określenie honorowe dla wybranych. (...) W pirewszym bł. Jezus jakby nawiązuje do tego przekonania i uważa je za słuszne"
tyle autorka
a jak wy rozumiecie "ubodzy w duchu" i dlaczego (ja jestem w stanie zgodzić się z autorką, ale lepiej mieć kilka źródeł potwierdzających)
pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł
 lipiec 06 2006 13:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

"Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie." (Mt 5, 3)

Mówiąc ściślej, nie "błogosławiony", a "szczęśliwy".

Zajrzyj na stronę. Warto czasem użyć Google.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 07 2006 10:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Dzięki za odnośnik.
To co znalazłem tam a cytuje poniżej w zasadzie potwierdza to co cytowałem powyżej - teraz mi się rozjaśniło znacznie
cytat:
"1. jako celownik instrumentalny — w języku polskim odpowiadający narzędnikowi -- wyrażenie należałoby przetłumaczyć "ubodzy duchem", rozumiejąc, że to duch (siła wewnętrzna człowieka) sprawia, że wybiera on ubóstwo. Tak rozumieli to wyrażenie niektórzy Ojcowie Kościoła (Klemens Aleksandryjski, Grzegorz z Nysy, Bazyli Wielki), którzy upatrywali w pierwszym błogosławieństwie postawę wewnętrznego oderwania się (wewnętrznej wolności) w stosunku do dóbr materialnych;

2. jako celownik relacyjny — wyrażenie należałoby przetłumaczyć "ubodzy w duchu", rozumiejąc, że chodzi o ubóstwo dotyczące ducha (wnętrza) człowieka. W ten właśnie sposób interpretowała pierwsze błogosławieństwo większość Ojców Kościoła (Tertulian, Hilary, Ambroży, Augustyn, Jan Chryzostom, Cyryl Aleksandryjski itd.). Za takim rozumieniem przemawiają również podobnie skonstruowane wyrażenia jak np. "czystego serca" (Mt 5,8 — czystość dotyczy serca) lub "łagodny i pokorny sercem" (Mt 11,29 — łagodność i pokora są cechami charakteryzującymi serce).

Co jednak oznacza owo "ubóstwo ducha"? Aby dobrze zrozumieć to wyrażenie najlepiej jest sięgnąć do szerszego kontekstu biblijnego i do ówczesnej kultury semickiej. Greckie tłumaczenie Starego Testamentu (Septuaginta — III-II w. przed Chrystusem) używa rzeczownika ptóchos (ubogi) by oddać hebrajski "anaw (lub "ani). Natomiast hebrajski rzeczownik "anaw przywołuje obraz kogoś zgarbionego i jest używany na określenie biedaka, społecznie uciśnionego, nie mającego środków, aby bronić swych praw; "anaw to biedak, który musi się pochylać wobec bogatych i mocnych na znak respektu i zależności od nich. W Psalmach i u proroków termin ten jest używany także na określenie postawy duchowej wobec Boga: "anaw to człowiek uznający swe ubóstwo i swoją zależność wobec Boga (np. Ps 25,16; 40,17; 69,30; 70,6; Iz 41,17).

Taka interpretacja jest też potwierdzona pośrednio przez inny tekst mateuszowy. Otóż w rozdziale 23 możemy znaleźć przeciwieństwo błogosławieństw, "biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze..." gdzie tym ostatnim Jezus zarzuca pragnienie bycia podziwianymi przez ludzi, pragnienie bycia nazywanymi nauczycielami (tzn. tymi, którzy wiedzą lepiej i pouczają innych). Zatem "ubodzy w duchu" oznaczałoby nie tyle ludzi, którzy nie starają się rozwijać duchowo, nie mają zainteresowań itd., ile ludzi, którzy doświadczają ograniczoności swoich sił wewnętrznych, którzy uznają swoją niemoc i swoją zależność od Boga, którzy nie są pyszni.

Pierwsze błogosławieństwo obiecuje tym wszystkim, którzy doświadczają swojej wewnętrznej niemocy i uznają ją, że Bóg przyjdzie z pomocą ich słabością.

Jeżeli chciałoby się przełożyć tekst błogosławieństw na życzenia, to myślę, że lepiej oddałoby się ich intencję mówiąc:

gdy doświadczysz swojej wewnętrznej słabości życzę ci abyś wierzył, że Bóg udzieli ci swojej mocy;"

Ps
a tak na marginesie czy nie sądzicie, że podkreślony przeze mnie tekst z cytatu niebezpiecznie pasuje do wielu z nas na tym forum!?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 07 2006 11:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Nikt nie jest idealny, nikt nie jest bezgrzeszny, nie ma takiej osoby, która w ogóle nie popełnia błędów. Najważniejsze jest to, żeby do poprawy dążyć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Roman Zając
 lipiec 07 2006 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/05/03
Postów:: 60

A ja, pomijając te rozważania biblijne, bo na ten temat wiele już napisano, chciałbym zwrócić na ciekawą kwestię związaną z językiem polskim. Otoż, na jednym z kazań usłyszałem, że człowiek ubogi jest niejako "u Boga", tzn., ze Bóg szczególnie o niego się troszczy i w naszym języku polskim wyraźnie to widać. Brzmi to bardzo pięknie, ale językoznawca polemizowałby z tym wyjaśnieniem słowa "ubogi", bo "u" było w języku staropolskim negacją czyli ubogi to ktoś kto nie ma dostępu do Boga, czy też do bogów, czyli własciwie jest to człowiek niebogi. Ale tak to już jest z wyrazami, że rzadko znamy ich etymologię. Swoją drogą Adam Mickiecz w bardzo ciekawy sposób tłumaczył imię Nabuchodonoor (czyli ew j. hebr. Nebukadnesar): "Nie-Bóg-ale-car"

===

Roman Zając Mi ze maelim eca(h) beli daat lachen higgadeti welo awin niflaot mimmeni welo eda (Hi 42, 3)
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,09 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana