Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy ktos z Toba walczy ?
 |  Wersja do druku
Goriot
 listopad 12 2006 21:37  (Czytany 1951 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Często zastanawiam sie dlaczego wchodze na to forum. Przecież Ty do niczego mi nie jesteś potrzebny. W głębi siebie śmieje sie z tego co tu robisz, śmieje się z wszystkiego co uważasz za objawione, prawdziwe, cudowne, boskie, świete itd. Po prostu bawi mnie to. Bawi mnie jak łatwo oddajesz się temu co Ci powiedziano. Jak łatwo jesteś gotów poświecić jedyne życie niepewności, tak jakby było ono niczym. "Królestwo niebieskie jest tutaj" - czy ja sugerje Ci cos złego ?

Ostatnio oglądałem taki jeden serial - Lost. Ludzie w nim wpisywali kod do komputera z wiarą w to, że ratują świat, mimo iż nie mieli żadnych podstaw do tego aby ufać, że rzeczywiscie to co robią gwarantuje światu przetrwanie. Byli gotowi poświęcić temu całe życie. Czy to jest piękne ? Czy wiara w boga, którego istnienie można odkryć dopiero po utracie wszystkiego co najcenniejsze - po śmierci - jest piękna ? Czy jest pożyteczna dla życia ?

Mógłbym powiedzieć Ci teraz - UMIERAJ - przecież to jest klucz do Twojego szczęscia. PISZĘ DO CIEBIE ! HEJ TY po co żyjesz TWOJE ŻYCIE TO BRUD, TO PRZEKLEŃSTWO, TO CIERPIENIE, TO BÓL ?! JAK DŁUGO będziesz to jeszcze znosił ? Za cel obrałeś sobie śmierć - skoro wierzysz w boga, uwierz w śmierć - umieraj TERAZ.

Bolą mnie takie mowy. Bolą mnie gdy ubrane są w płaszcz miłosci, której nie znają. Jak można Cie kochac skoro chce się Ciebie poswiecic nicości ? (Piszę nicosć bo i Ty i ja wiemy, że nie mamy żadnej pewnosci co do istnienia boga - i w tym ja zgadzam się z Toba).

POŚWIECIĆ NICOSCI. Twój kapłan wie co czyni. Potrafi Cię wykorzystać. Jak myślisz - czy jesteś potrzebny swojemu kapłanowi ? Jak myślisz czy on Ciebie potrzebuje ?

Załóżmy że pełni on swoja posługę z powołania. Ale nagle okazuje się, że nie ma żadnego wiernego - nie ma żadnej owieczki której mógłby przewodzic. Myślisz, że chciałoby mu się szukać pracy ? Że chciałoby mu sie porzucić PANOWANIE nad Tobą ? (pisze panowanie bo skoro jest on Twoim przewodnikiem wiary - to Ty MU się oddajesz jako błądzący - i w tym ja zgadzam sie z Tobą.)

Morał: Kapłan nad Tobą zapanował - bo czegos chce. Czym byłaby jego droga do zbawienia gdyby nie mógł Tobą kierować ? Kapłan potrzebuje Ciebie żeby samemu zostać zbawionym. Ile razy matka w trosce o dziecko popełnia bład wychowawczy ? Ile razy pasterz w trosce o owieczkę pozbawił ją życia ?

Czy ja chce dla Ciebie źle ? Myslisz, że wchodząc na to forum chce odebrać Ci boga ? Nie badź śmieszny. Jak wspominałem - bawisz mnie Ty i Twój bog - nic mi do jego i Twoich kłamstw.

Czy ja chce dla Ciebie źle ? Jak myslisz dlaczego nie chce żebys wierzył w boga ?

Czy ktoś z Tobą walczy ? Czy ktoś walczy z tym w co wierzysz, po to żeby sprawic Ci przykrosć ? Czy robie to ja ? Wiesz, nie jestem zbyt honorowy, ale nie walcze z przeciwnikiem który nie ma broni, i który postanowił odebrać sobie zycie. Tak, czy tak pokonałeś samego siebie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 listopad 12 2006 22:09   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Cale szczescie kaplani ateizmu sa wypelnieni pelnia "milosci"... Niestety oni nie sa zabawni, sa przerazajacy.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 listopad 12 2006 22:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


...'blah, blah, blah, and don't forget the violance', Rhodes, że zacyuję Marylin'a Manson'a.

Wiesz, Hermesie, najlepsze jest to, że gada z nami - a przecież nie potrafi sobie udowodnić, że istnieje coś poza jego umysłem. Wierzy, że istnieje. Dowodów porażających zwyczajnie nie ma.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 listopad 12 2006 23:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by kacerz_Marek:

...nie potrafi sobie udowodnić, że istnieje coś poza jego umysłem. Wierzy, że istnieje. Dowodów porażających zwyczajnie nie ma.


Jakże to ciekawe, że pisze do mnie kapłan ! A moze nie jeden lecz dwaj ? Ahh kapłani. Wiem czemuż to chcielibyście diabła w moje usta wsadzic. Wiem czumż to chcecie odebrać mi prawo do miłosci. Czy Wy wiecie ?

Znam ja twoje poczynania, od początku do końca kapłanie. Najpierw chwila rozwagi, podpora bogiem twoich mysli: "tego nasz pan chce". Później, gdy zakłopotanie odczuwasz, na uczuciach stawiasz fałszywą nutę: "miłością, pan nasz jest miłością". A gdy gniew Twój osiagnie pełnię, język zacznyna pluć ogniami które w płomieniami swoimi niegdyś stosy podpalały "przecz z tym diabłem, ludu boży zabij go w imię pana swego".
Protestanki kapłan, wszak ten jest jeszcze gorszy, potrafi bardziej subtelnie cieszyc się swą wyższością, bo choć rozum krytykuje, swojego uiżywac się nie boi : "ludu boży mówie Ci nasz pan prawdą jest, tak wskazuje historia, wiedza i wszystkie znaki na ziemii, niebie i wodzie".

Nie podważaj piękna i szczerosci mej miłości kapłanie, prawa do tego nie masz. Wszelka negacja prawd moich świadczy jedynie o strachu Twoim. Strachu przed osamotnieniem, strachu, przed POMYŁKĄ !

Ludu napiszmy tutaj prawdę ! Prawdę która tego i innych kapłanów pogrąża w rozpaczy.

Zawierzył się młodzieniec bogu, i po latach kilku boga w sobie odkrył. Postanowił lud nawracać i ludowi służyć, lud prowadzić, i drogę mu wskazywać. Został kapłanem. Od tego czasu z każdym dniem potrebował więcej zwolenników.
Potrzebopwał ich aby nie byc samemu aby nie dojsc do wniosku: MYLIŁEM SIĘ ! Znacie to uczucie ? To psychologiczne uczucie które mówi nam - "jeśli wybrałeś drogę w której jest Ci źle i której słusznosci nie jesteś pewien, to zawołaj swojego przyjaciela i okłam go, że Twoja droga jest wspaniała - razem bedziecie cierpieć, Tobie nie bedzie źle, a on nawet nie zauważy."

Oto wasza mała psychologia kapłani.

Quote by hermes:
Cale szczescie kaplani ateizmu sa wypelnieni pelnia "milosci"... Niestety oni nie sa zabawni, sa przerazajacy.


Silny człowiek staje ponad trudem jakie niesie mu życie.
Silny człowiek pokonuje przerażenie, i dziw go bierze. Za przerażeniem stoi szczęście, osiagnięte własnymi rękami.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 listopad 13 2006 00:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Rhodes, kłopoty z Twoją odpowiedzią są takie, że:

1. Jesteś pewniejszy swej wiary niż ja swojej, chociaż krytykujesz mnie właśnie za wiarę, a sam tylko wierzysz w rzeczywistość wszechświata.

2. Nikt nie odbiera Ci prawa do miłości. Wyrażamy tylko niewiarę w to, że nas kochasz, tak samo jak Ty wyrażasz niewiarę w to, że istnieje Bóg. Jeśli ja neguję Twoją miłość ze strachu, o ile Ty bardziej negujesz z tego powodu istnienie Boga?

3. Za prawdę uważam słowa Jezusa, nie Twoje. Ot tak, On jest dla mnie lepszym autorytetm. I wcale nie odczuwam strachu, boleści, smutku, chęci wciągnięcia w swój błąd innych etc. - w tym 'szaleństwie' jest moja radość i staram się nią dzielić.

4. Psycholog z Ciebie jeszcze marniejszy, niż ze mnie kapłan. Ja przynajmniej przez chrzest do Ludu Kapłańskiego należę (święceń nie mam, jasnowidzu), a Ty dzięki swoim błyskotliwym charakerystykom psychologiem nie zostałeś.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 listopad 13 2006 09:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

"..Królestwo niebieskie jest tutaj" - czy ja sugerje Ci cos złego ?.."
Królestwo Niebieskie jest tam gdzie mieszka BÓG, jeśli więc ON będzie w pełny w Twym sercu to Tak Królestwo Niebieskie już jest tu.. pozostaje jeszcze pytanie.. czy jesteś/jesteśmy na tyle otwarci by je w pełni przyjąć.. przyjąć BOGA..

"..Byli gotowi poświęcić temu całe życie. Czy to jest piękne ?.."
Piękne jest to że byli oddani całym sobą temu w co wierzyli.. //w tym kontekście niema w takich istotach fałszu/zakłamania..//


"..Czy wiara w boga, którego istnienie można odkryć dopiero po utracie wszystkiego co najcenniejsze - po śmierci - jest piękna ? Czy jest pożyteczna dla życia ?.."
można odkryć już teraz i nie musisz szukać daleko zajrzyj/zbadaj" sam siebie.. a zobaczysz że to co Cię dzieli od Boga to jedynie Ty sam i twoje ograniczenia..
śmierci - jest piękna już samo przejście.. zdejmuje z nas wiele ograniczeń tego świata.. a to jest Piękne.. a przecież przejście nie jest celem samym w sobie..
jest pożyteczna dla życia bo to co wyrosło/ukształtowało się jako nasienie.. w końcu będzie mogło wzrosnąć/obudzić się do życia..

"..UMIERAJ - przecież to jest klucz do Twojego szczęscia.." chciałbym..{choćby tylko na chwilę}.. ale są ważniejsze sprawy niż "chwilowe" zachcianki.. {śmierć nie jest celem.. lecz przejściem do "innego świata" na którym życie.. nasza praca/działalność/obecność nie muszą się kończyć..}

"..TWOJE ŻYCIE TO BRUD, TO PRZEKLEŃSTWO, TO CIERPIENIE, TO BÓL ?.." nieraz się pobrudziłem, i nieraz zostałem oczyszczony // a czy jestem przez kogoś przeklęty?.. tego nie wiem choć nie sądzę by tak było, bo nawet "ci na dole" nie sypią przekleństwami na lewo i prawo.. // cierpienie.. TAK nieustanna tęsknota za Bogiem.. ale ustaje w każdej chwili gdy się do Niego zwracam.. wszystko inne to jedynie podmuch chłodnego wiatru..

"..JAK DŁUGO będziesz to jeszcze znosił ?.." tyle ile będzie trzeba w tym czy kolejnym ze "światów".. aż w końcu ostatecznie wszelkie stworzenie zjednoczy się z Ojcem.. wtedy odpocznę
niezależnie od tego gdzie i w jakim stanie bym był.. to siłę/moc/radość/pokuj/wytchnienie/ zawsze mogę i znajduję w Bogu.. idąc z Nim .. nic i nigdzie nie jest takie złe/trudne wszystko można przejść..

"..Jak można Cie kochac skoro chce się Ciebie poswiecic nicości ?.." ale kiedy zrozumiesz/otworzysz oczy.. dla tych którzy przyjęli Boga niema końca On jest Początkiem i Wypełnieniem wszystkiego.. a nie końcem

"..Piszę nicosć bo i Ty i ja wiemy, że nie mamy żadnej pewnosci co do istnienia boga - i w tym ja zgadzam się z Toba.." eh.. nawet nie próbuj pisać imieniu kogoś kogo nie rozumiesz/nieznasz.. ja wiem że Bóg istnieje.. a wierzę że Jezus jest Jego Synem Jednością z Ojcem..
{jest duża różnica pomiędzy wiarą a wiedzą.. i dopiero ostateczne poznanie wypełni wiarę..}

"..Twój kapłan wie co czyni. Potrafi Cię wykorzystać. Jak myślisz - czy jesteś potrzebny swojemu kapłanowi ? Jak myślisz czy on Ciebie potrzebuje ?.." Ty kompletnie nie rozumiesz ludzi wiary.. kapłani nie są dla nas ciężarem lecz pomocą i takie jest ich zadanie/odpowiedzialność {zdarzają się istoty które określane mianem kapłanów nie powinny mieć kontaktu z innymi istotami bo na nich żerują.. ale nie to jest istotą kapłaństwa..}
> to czy inna istota potrafi mnie wykorzystać czy nie > zależy już ode mnie..
> czy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni? > Tak i nie mówię tu o "sferze" fizycznej/materialnej jedni drugich ubogacamy.. gdyby nie było istot które mogły by być "wiernymi" nie było by też kapłanów/przewodników do Boga..
> musisz zrozumieć że kapłan ma wskazać drogę tym którzy zbłądzili.. ale sam w sobie nie jest celem tej drogi.. ani wyznacznikiem prawdy..
> każdy może popełnić błąd.. chodzi jedynie o to by w tym błędzie nie trwał..

".."jeśli wybrałeś drogę w której jest Ci źle i której słusznosci nie jesteś pewien, to zawołaj swojego przyjaciela i okłam go, że Twoja droga jest wspaniała - razem bedziecie cierpieć, Tobie nie bedzie źle, a on nawet nie zauważy.".." jeśli wypowiadasz takie zdanie to musisz jedynie pamiętać że na pewno nie dotyczy ono wierzących chrześcijan..

"..Silny człowiek staje ponad trudem jakie niesie mu życie. Silny człowiek pokonuje przerażenie, i dziw go bierze. Za przerażeniem stoi szczęście, osiagnięte własnymi rękami.." Tak > tylko nie zapominaj że dla wierzących siłą ich działania (siłą ich własnych rąk) Jest Bóg..


osobiście nie rozumiem jednego.. > wypowiadasz się o Bogu i ludziach wierzących a przecież nie uznajesz Istnienia Boga.. > czemu nie poprzestajesz na ludziach?..
{dobrze że masz jakiś stosunek do}Boga{szkoda tylko że ciągle niewłaściwy }

[/Ef6,12/ Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 listopad 13 2006 23:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by Tadzcharti: "..Królestwo niebieskie jest tutaj" - czy ja sugerje Ci cos złego ?.."
Królestwo Niebieskie jest tam gdzie mieszka BÓG, jeśli więc ON będzie w pełny w Twym sercu to Tak Królestwo Niebieskie już jest tu.. pozostaje jeszcze pytanie.. czy jesteś/jesteśmy na tyle otwarci by je w pełni przyjąć.. przyjąć BOGA..

"..Byli gotowi poświęcić temu całe życie. Czy to jest piękne ?.."
Piękne jest to że byli oddani całym sobą temu w co wierzyli.. //w tym kontekście niema w takich istotach fałszu/zakłamania..//


"..Czy wiara w boga, którego istnienie można odkryć dopiero po utracie wszystkiego co najcenniejsze - po śmierci - jest piękna ? Czy jest pożyteczna dla życia ?.."
można odkryć już teraz i nie musisz szukać daleko zajrzyj/zbadaj" sam siebie.. a zobaczysz że to co Cię dzieli od Boga to jedynie Ty sam i twoje ograniczenia..
śmierci - jest piękna już samo przejście.. zdejmuje z nas wiele ograniczeń tego świata.. a to jest Piękne.. a przecież przejście nie jest celem samym w sobie..
jest pożyteczna dla życia bo to co wyrosło/ukształtowało się jako nasienie.. w końcu będzie mogło wzrosnąć/obudzić się do życia..

"..UMIERAJ - przecież to jest klucz do Twojego szczęscia.." chciałbym..{choćby tylko na chwilę}.. ale są ważniejsze sprawy niż "chwilowe" zachcianki.. {śmierć nie jest celem.. lecz przejściem do "innego świata" na którym życie.. nasza praca/działalność/obecność nie muszą się kończyć..}

"..TWOJE ŻYCIE TO BRUD, TO PRZEKLEŃSTWO, TO CIERPIENIE, TO BÓL ?.." nieraz się pobrudziłem, i nieraz zostałem oczyszczony // a czy jestem przez kogoś przeklęty?.. tego nie wiem choć nie sądzę by tak było, bo nawet "ci na dole" nie sypią przekleństwami na lewo i prawo.. // cierpienie.. TAK nieustanna tęsknota za Bogiem.. ale ustaje w każdej chwili gdy się do Niego zwracam.. wszystko inne to jedynie podmuch chłodnego wiatru..

"..JAK DŁUGO będziesz to jeszcze znosił ?.." tyle ile będzie trzeba w tym czy kolejnym ze "światów".. aż w końcu ostatecznie wszelkie stworzenie zjednoczy się z Ojcem.. wtedy odpocznę
niezależnie od tego gdzie i w jakim stanie bym był.. to siłę/moc/radość/pokuj/wytchnienie/ zawsze mogę i znajduję w Bogu.. idąc z Nim .. nic i nigdzie nie jest takie złe/trudne wszystko można przejść..

"..Jak można Cie kochac skoro chce się Ciebie poswiecic nicości ?.." ale kiedy zrozumiesz/otworzysz oczy.. dla tych którzy przyjęli Boga niema końca On jest Początkiem i Wypełnieniem wszystkiego.. a nie końcem

"..Piszę nicosć bo i Ty i ja wiemy, że nie mamy żadnej pewnosci co do istnienia boga - i w tym ja zgadzam się z Toba.." eh.. nawet nie próbuj pisać imieniu kogoś kogo nie rozumiesz/nieznasz.. ja wiem że Bóg istnieje.. a wierzę że Jezus jest Jego Synem Jednością z Ojcem..
{jest duża różnica pomiędzy wiarą a wiedzą.. i dopiero ostateczne poznanie wypełni wiarę..}

"..Twój kapłan wie co czyni. Potrafi Cię wykorzystać. Jak myślisz - czy jesteś potrzebny swojemu kapłanowi ? Jak myślisz czy on Ciebie potrzebuje ?.." Ty kompletnie nie rozumiesz ludzi wiary.. kapłani nie są dla nas ciężarem lecz pomocą i takie jest ich zadanie/odpowiedzialność {zdarzają się istoty które określane mianem kapłanów nie powinny mieć kontaktu z innymi istotami bo na nich żerują.. ale nie to jest istotą kapłaństwa..}
> to czy inna istota potrafi mnie wykorzystać czy nie > zależy już ode mnie..
> czy jesteśmy sobie nawzajem potrzebni? > Tak i nie mówię tu o "sferze" fizycznej/materialnej jedni drugich ubogacamy.. gdyby nie było istot które mogły by być "wiernymi" nie było by też kapłanów/przewodników do Boga..
> musisz zrozumieć że kapłan ma wskazać drogę tym którzy zbłądzili.. ale sam w sobie nie jest celem tej drogi.. ani wyznacznikiem prawdy..
> każdy może popełnić błąd.. chodzi jedynie o to by w tym błędzie nie trwał..

".."jeśli wybrałeś drogę w której jest Ci źle i której słusznosci nie jesteś pewien, to zawołaj swojego przyjaciela i okłam go, że Twoja droga jest wspaniała - razem bedziecie cierpieć, Tobie nie bedzie źle, a on nawet nie zauważy.".." jeśli wypowiadasz takie zdanie to musisz jedynie pamiętać że na pewno nie dotyczy ono wierzących chrześcijan..

"..Silny człowiek staje ponad trudem jakie niesie mu życie. Silny człowiek pokonuje przerażenie, i dziw go bierze. Za przerażeniem stoi szczęście, osiagnięte własnymi rękami.." Tak > tylko nie zapominaj że dla wierzących siłą ich działania (siłą ich własnych rąk) Jest Bóg..


osobiście nie rozumiem jednego.. > wypowiadasz się o Bogu i ludziach wierzących a przecież nie uznajesz Istnienia Boga.. > czemu nie poprzestajesz na ludziach?..
{dobrze że masz jakiś stosunek do}Boga{szkoda tylko że ciągle niewłaściwy }

[/Ef6,12/ Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.]


Czy mógłbym wiedzieć ile masz lat ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 listopad 13 2006 23:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by kacerz_Marek:
Rhodes, kłopoty z Twoją odpowiedzią są takie, że:

1. Jesteś pewniejszy swej wiary niż ja swojej, chociaż krytykujesz mnie właśnie za wiarę, a sam tylko wierzysz w rzeczywistość wszechświata.


Kiedy napisałem że w nią wierzę ?

Quote by kacerz_Marek:2. Nikt nie odbiera Ci prawa do miłości. Wyrażamy tylko niewiarę w to, że nas kochasz, tak samo jak Ty wyrażasz niewiarę w to, że istnieje Bóg. Jeśli ja neguję Twoją miłość ze strachu, o ile Ty bardziej negujesz z tego powodu istnienie Boga?


Negacja istnienia boga jest raczej czynem człowieka odważnego. Czynem kogoś, kto jest świadomy, tego że jego życie zalezy wyłącznie od niego. Bunt przeciw temu który według ciebie włada całym wszechświatem - do takiej walki samemu trzeba stać się Bogiem. Wiec jak będąc Bogiem miałbym się bać ?

Quote by kacerz_Marek: 3. Za prawdę uważam słowa Jezusa, nie Twoje. Ot tak, On jest dla mnie lepszym autorytetm. I wcale nie odczuwam strachu, boleści, smutku, chęci wciągnięcia w swój błąd innych etc. - w tym 'szaleństwie' jest moja radość i staram się nią dzielić.


Prawdę napisałeś - szaleństwem chcesz się dzielić.

Quote by kacerz_Marek:4. Psycholog z Ciebie jeszcze marniejszy, niż ze mnie kapłan. Ja przynajmniej przez chrzest do Ludu Kapłańskiego należę (święceń nie mam, jasnowidzu), a Ty dzięki swoim błyskotliwym charakerystykom psychologiem nie zostałeś.


Wymagasz czegoś od osła ? Jakze to, chcesz żeby osioł został psychologiem ? Przeciez traktujesz mnie inaczej niż innych ludzi, mam wrażenie że gorzej, wiec nie wymagaj ode mnie, że będę dla ciebie "kimś". Kochasz mnie ? Ja Ciebie kocham.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 listopad 14 2006 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


1. Czy mógłbym wiedzieć ile masz lat ?

Znów zgrywasz psychologa czy chcesz podważyć wypowiedź ze względu na wiek wypowiadającego?

2. Kiedy napisałem że w nią wierzę ?

Z faktu, że nas kochasz i tak się nami, biednymi teistami, przejmujesz wywnioskowałem, że wierzysz mimo braku dowodów w nasze istnienie. My, wytwory wyobraźni Twojej, dziękujemy Ci i pozdrawiamy.

3. Negacja istnienia boga jest raczej czynem człowieka odważnego. Czynem kogoś, kto jest świadomy, tego że jego życie zalezy wyłącznie od niego. Bunt przeciw temu który według ciebie włada całym wszechświatem - do takiej walki samemu trzeba stać się Bogiem. Wiec jak będąc Bogiem miałbym się bać ?

...blah... Ale per analogiam:

Negacja istnienia Twojej miłości jest raczej czynem człowieka odważnego. Czynem kogoś, kto jest świadomy tego, że jego życie zależy wyłącznie od niego. Bunt przeciw temu, który według Ciebie chce dla nas dobrze, bo nas kocha, czyli przeciw Tobie - do takiej walki trzeba samemu pokochać. Więc jak kochając miałbym się bać?

Efekt oceń sam.

4. Prawdę napisałeś - szaleństwem chcesz się dzielić.

Ba, to moje 'szaleństwo' to dla świata głupota, nonsens, wręcz absurd. Ale wierzę w to, ponieważ to certum est, quia absurdum. I akurat to 'szaleństwo' (cudzysłów, n.b.) dało mi radość i pokój, nie solipsyzm, przez który przeszedłem.

5. Wymagasz czegoś od osła ? Jakze to, chcesz żeby osioł został psychologiem ?

A czy powiedziałem, że jesteś osłem w jakimkolwiek sensie? Co prawda rząd p. Zapatero pewnie dojdzie w krótce do wniosku, że osłom w biologicznym sensie należą się prawa takie jak ludziom... Niemniej ja za osła Cię nie uważam. Chyba, że bardzo się postarasz...

6. Przeciez traktujesz mnie inaczej niż innych ludzi, mam wrażenie że gorzej, wiec nie wymagaj ode mnie, że będę dla ciebie "kimś".

6.1. Nie wiesz tak naprawdę, jak traktuję innych ludzi.
6.2. Wrażenie... Wrażenia to impresjoniści starali się przelać na płótno. I jesteś dla mnie kimś. Choćby Człowiekiem, a to już bardzo dużo.

7. Kochasz mnie ?

Staram się, zgodnie z nakazem Pańskim. A że mi to utrudniasz jak możesz, to inna kwestia.

8. Ja Ciebie kocham.

Brednie. Gdyby tak było, nie atakowałbyś bezczelnie mnie, moich przyjaciół i moich przekonań. Taką samą 'miłość' to czuć mógł zindoktrynowany nauczyciel w pruskiej szkole, bijący ucznia za posługiwanie się językiem polskim. Wierzył przecież święcie, że mu pomaga jakoś w ten sposób.

Miłości tak nie dowiedziesz.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 listopad 14 2006 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +Rhodes
Jestem starszą istotą niż w tej chwili myślisz choć daty mogą na to nie wskazywać.. jestem tu od 1980-07-05 ~9:15..

Nie rozumiem w jakim celu cytujesz całego posta i nie ustosunkowujesz się do niego?.. chyba że twoje pytanie o wiek jest komentarzem?..
{ale wiek nie jest wyznacznikiem rozwoju/wiary/wiedzy/poznania.. wiem to z doświadczenia.. teraz mówię niejako przez sen.. choć kiedyś tyle nie spałem }

Ja też mam pytanie do Ciebie używasz "symbolu" Templariuszy.. dlaczego?
{jeśli chcesz to tu masz wyraźniejszy.. //to mój ulubiony zakon }

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,13 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana