Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Jak jest postrzegany dekalog w XXIwieku
 |  Wersja do druku
Kamil Czupski
 czerwiec 30 2007 12:36  (Czytany 2468 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/07
Postów:: 10

Dekalog tylko dziesięć słów. Można stwierdzić nic takiego. A jednak..... Dekalog w dzisiejszych czasach stał się kwestią, która jest miejscem wielu sporów między ludżmi. Wielu współczesnych widzi w dekalogu tylko prawa zakazów. Tak ich to denerwuje, że w miejsce bożych przykazań stawiają ludzkie. Nie mogą się pogodzić, że przykazania nie sa zgodne z ich poprawnością polityczną. Jeżeli Bóg mówi nie zabijaj, to oni mówią można zabijać, a nawet trzeba zabijać. Dlaczego tak się dzieje??? Myślę, że jednym z powodów są próby upodabniania się do tych państw, które dawno wprowadziły aborcję.Niektorym to imponuje. Nie zastanawiają się nad tym co taka decyzja zmieniłaby w życiu. W niedalekiej przyszłości chcieliby legalizować takie prawa, któreby umożliwiły zabijanie alkoholików, narkomanów,pedofilów itp.. Dziwne??? Myślę, że nie, ponieważ zło zaczyna się w małych sprawach, niby pozornych, a z czasem przybiera coraz większe rozmiary.Co myślicie o aborcji i o całym dekalogu???. Jakie miejsce zajmuje on w sercach ludzi XXIwieku???? Czy można przestrzegać dekalog???

===

Bracia, póki mamy czas, czyńmy dobrze.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 30 2007 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Przestrzeganie Dekalogu Cię nie zbawi, ale nie przestrzeganie go Cię potępi.

Obawiam się, że to, o czym piszesz jest rezultatem coraz większego spłycenia Ewangelii, po części na skutek postępującego relatywizmu, po części na skutek wykładanych już nawet w seminariach metod kwestionujących natchnienie i wiarygodność Pisma Świętego, a po części na skutek coraz większego wpływu protestanckiej teologii tzw. taniej łaski, która w pewnym uproszczeniu brzmi tak: Uwierz w Jezusa, a otrzymasz Jego sprawiedliwość, a z nią zbawienie, i odtąd nie musisz już zważać na uczynki, bo zbawienie jest z łaski. Apostoł Paweł, który był ekspertem w nauce o zbawieniu z łaski zakpił z takiej "taniej łaski" pisząc: "Jaki stąd wniosek? Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? żadną miarą!" (Rz.5:15).

Faktem jest, że nawet nasze najlepsze uczynki są niczym „szata splugawiona” (Iz.64:6), bo grzeszymy nie tylko łamiąc przykazania, ale nawet wtedy, kiedy nie wykorzystujemy możliwości, aby czynić dobrze (Jak.4:17), dlatego pokładanie nadziei na zbawienie przez swoje uczynki jest absurdem, arogancją i oznacza wzgardę wobec jedynej drogi do zbawienia - ofiara i sprawiedliwość Chrystusa.

A jednak, choć nawet nasze dobre uczynki są (w kontekście wysiłków, aby się zbawić przez nie) niczym „szata splugawiona”, to jednak Nowy Testament, ilekroć mówi o dobrych uczynkach, tylekroć je pochwala (Mt.5:16; J.10:32; Dz.9:36). Jakub napisał nawet, że „wiara bez uczynków jest martwa” (Jk.2:26), a Paweł tak napisał w kontekści zbawienia z łaski:

"Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili." (Efez.2:8-10).

Pewnego razu do Jezusa przyszedł znawca Pisma i zapytał: „Co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?” (Łk.10:25). Co powiedzieliby mu dzisiaj teolodzy większości kościołów? Zaprotestowaliby przeciwko użyciu czasownika „czynić” w kontekście zbawienia, gdyż życie wieczne nie jest z uczynków, lecz z łaski przez wiarę w Chrystusa. A co mu odpowiedział Jezus? Czy zaprotestował? Nie, ale opowiedział mu historię o Samarytaninie (który ochotnie, wspaniałomyślnie i pokornie udzielił pomocy rannemu), kończąc ją słowami: „Idź, i ty czyń podobnie” (Łk.10:37). Jezus nie wzdragał się użyć słowa „czyń” w kontekście zbawienia. Dlaczego? Ktoś powiedział słusznie: „Dobre uczynki cię nie zbawią, ale ich brak cię potępi”.

Problem nie jest w dobrych uczynkach, ale w zrozumieniu ich roli. Motywem do nich nie ma być uzyskanie zbawienia, bo zbawienie nabył dla nas swoją krwią Chrystus dwa tysiące lat temu i my możemy je tylko przyjąć lub odrzucić, ale niczego dodać nie możemy w tej sprawie. Motywem dla nich ma być miłość i wdzięczność za ten dar, który kosztował Boga tak wiele. Bóg oczekuje od nas wierności w przestrzeganiu swoich przykazań jako wyraz naszej lojalności i miłości do Niego:

"Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania." (J.14:15).

Dlatego Jezus powiedział, że fundamentem Prawa Bożego jest miłość do Boga i miłość do bliźniego. Jeśli przeanalizujemy Dekalog, zauważymy, że cztery pierwsze przykazania mówią o stosunku człowieka do Boga, a pozostałych sześć o stosunku do bliźniego.

Bóg oczekuje od nas wierności nie tylko w sprawie kilku przykazan Dekalogu, ale w sprawie wszystkich dziesięciu:

"Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności." (Jak.2:10-12).

Niestety, większość ludzi tak słabo zna Boga i Jego naturę, wyrażoną w m.in. w Dekalogu, że traktuje Jego przykazania jako zakon niewoli, od którego należy szukać wyzwolenia, podczas gdy faktycznie Dekalog jest Prawem wolności, jeśli rozumiemy jego rolę.

Problem jest w nie zrozumieniu roli Prawa Bożego. Kościoły przez tyle wieków kładły akcent na zbawienie z uczynków (odpusty itd), że ludzie nabrali błędnego przekonania, że zbawienie jest z uczynków. To, co mamy teraz jest skrajną reakcją na to nauczanie. Teraz uważa się tych, którzy żyją w zgodzie z Prawem Bożym za legalistów, którzy nie rozumieją, że zbawienie jest z łaski

Prawda zaś jest taka, że choć przestrzeganie przykazan nie zbawi nikogo, bo zbawienie jest z łaski przez sprawiedliwość Chrystusa, to odrzucając Prawo Boże tracimy zwierciadło, które pokazuje nam nasze braki i skłania nas do szukania łaski Chrystusa:

"Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: Nie pożądaj." (Rz.7:7).

W rezultatacie braku akcentu na przykazania ze strony wielu kościołów protestanckich, a także zmian w Dekalogu, jakich dopuścił się kościół rzymski, wielu nie zna najdłuższych dwóch przykazan, a zwłaszcza IV przykazania, mimo, że jest jedynym, które zaczyna się od słowa "Pamiętaj". Inni zaś sądzą, że Bóg dał to przykazanie dopiero Żydom, choć nakaz święcenia sabatu pochodzi z Ogrodu Eden (Rdz.2:2-3), gdzie ani grzechu, ani Żydów jeszcze nie było. IV przykazanie Dekalogu Bożego w przekładzie ks. Jakuba Wujka brzmi tak:

"Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz, i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój, i służebnica twoja, bydlę twoje, i gość, który jest między bramami twymi. Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go" (Wj 20,8-11).

Czy możemy przestrzegać Prawa Bożego? Możemy, ale jeśli będziemy to robić sami, skończy się to podobnym legalizmem, jak w czasach faryzeuszy. Bóg pragnie je nam wpisać w serca, aby przestrzeganie ich nie było dla nas ciężarem, ale wolności, dlatego Dekalog jest nazwany w NT “Prawem Wolności.

Przestrzeganie przykazań nie zbawia, ale jest wyrazem miłości i lojalności wobec Boga, który jest ich Autorem. Po drugie Dekalog jest zwierciadłem, w którym możemy zobaczyć, jakimi jesteśmy i jak bardzo potrzebujemy sprawiedliwości naszego Zbawiciela:

„Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo” (Jak.1:22).

Reasumując, choć przestrzeganie przykazan Bożych nikogo nie zbawi, bo zbawić nas może tylko doskonała sprawiedliwość Chrystusa (Tyt.3:5), to nie przestrzeganie ich nas potępi, gdyż nieposłuszeństwo wobec Prawa Bożego ujawnia, że tak naprawdę nie kieruje nami miłość, lojalność i poświęcenie wobec Boga:

„A z tego wiemy, że Go znamy, jeśli przykazania Jego zachowujemy. Kto mówi: Znam Go, a przykazań Jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. Lecz kto zachowuje Słowo Jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w Nim jesteśmy. Kto mówi, że w Nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.” (1J.2:3-6).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,07 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana