Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy religii trzeba uczyc w szkole??
 |  Wersja do druku
karol_dabrowski
 wrzesień 13 2007 11:39   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Wszystko to indywidualne przypadki - są katecheci którzy dobrze uczą, sa tacy którzy nie mają pojęcia jak to robić
Ja w siódmej klasie dostałęm pałę bo nie umiałem powiedziec z pamięci darów Ducha Świętego, nie dowiedziałem się wtedy za wiele o tym jaki jest Bóg a tylko się wkurzyłem bo jedynka świeciła mi w dzienniku , z kolei mój kuzyn miał katechete w postaci mądrego młodego księdza związanego z Odnową z którym miał dobre relacje i dzieki któremu przyjał Jezusa.
Moim zdaniem więć - proponować a nie zmuszać, tak jak wiara to osobisty wybór, tak chodzenie na religię powinno być, badać a co szlachetne zachowywać , jesli bym zobaczył że moje dziecko (istniejące w tym momencie tylko w teorii na potrzeby tematu) uczą bzdur to bym poprzestał na samodzielnym czytaniu z nim Biblii jak wspomniał Rafał, jesli natomiast byłoby ok to czemu nie.
Religia nie powinna być częścia szkolnictwa ale może stanowić - jak juz wspomniał maxurd dodatek dla chętnych chocby po godzinach i nie mówię tylko o katolickiej, oczywiście bez wliczania do średniej.
Zdrówka

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 wrzesień 13 2007 12:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by maxurd:

1. Netykieta wprowadzila do internetu niezbyt przeze mnie lubiany i jakobinski zwyczaj zwracania sie do sebie po imieniu. Pan Maxurd brzmi groteskowo. Szczegolnie kiedy piszesz "Pan maxurd" Bedzie mi bardzo milo kiedy tytulowal mnie bedziesz maxurdem. Jezeli upierasz sie przy "panu" to Pan Maciej.

2. No i dobrze. WYjasnilismy sobie zrodla i rozwinelismy temat. Odpowiedz prosze czy przyjmujesz wyjasnienia dot. religii w I RP i napisz czy Rej byl Polakiem Jezeli nie to dlacego. Jezeli tak to jak to sie moglo stac jezeli katolicyzm zwiazany jest z polskoscia a ten kosciola rzymskokatolikiego owieczka nie byl.



Quote by Rafi F:
Ciekawa kompilacja twoich krótko po sobie nastepujacych wypowiedzi - prawda ze bardzo ciekawa ?
A już perełką było "Wydaje mi sie że opis Pana Rafiliego był nieco propagandowy."

Przy okazji : Rafi to popularny skrót od Rafał (od Rapha’el co z hebrajskiego mozna przetłumaczyc jako Bóg uleczy/uzdrowi). Odmienia sie ten skrót m.in. "Rafiego" . Forme "pan" pomiń.


1. Jak tam sobie chcecie.
2. Nie mogę przyjąć czegoś, czego nie ma. Dla jasności ogóły potrzebne jest doprecyzowanie pewnych faktów. Z pierwszej wypowiedzi Rafiego(: osoba nie znającą dostatecznie historii możne wyciągnąć błędne wnioski.
Nie będę sie bawił w osadzanie kto jest Polakiem a kto nie! Moja interpretacja tego cytatu odnosi sie do szerszego spektrum i w tym właśnie kontekście ja przytoczyłem. Wyz zaś insynuujecie mi personalna wykładnie chodź wydawało mi sie ze wyraźnie sie od niej odciąłem. Nie ma też żadnego konfliktu moich wypowiedzi a jeżeli jest to w umysłach osób które je blednie rozumieją.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
WcWojen
 październik 09 2007 18:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

To i ja podam konkretny przykład jaki opowiedział mi niedawno (z nowym sezonem) znajmy. Otóż mając pięcioletnią córkę w przedszkolu jako rodzice dostali karteczkę czy "chcą/nie chcą (niepotrzebne skreślić), by ich dziecko uczęszczało na religie". Stwierdzili, że w tym wieku trochę za wcześnie by dziecku kwestie religijne przedstawiała obca osoba do tego w grupie (nie uwzględniając indywidualnej psychiki dziecka), wiec wybrali opcje "nie chce" i postanowili, że w wieku przedszkolnym sami wprowadzą dziecko w zagadnienia religijne. Trochę się zdziwili, gdy po jakimś czasie dziecko opowiedziało im, że "przyszła do nich, do przedszkolu siostra i opowiadała im o Jezusie i pokazywała krzyżyk i poszedł do nieba gdzie pójdą i rodzice po śmierci i będą tam na nią czekać... " (brrrr - koszmarna wizja). Trochę się zdziwili, ale nie chcąc robić awantury postanowili sprawę wyjaśnić na spokojnie z opiekunką. Ta stwierdziła, że to jej koleżanka (która akurat miała wówczas dyżur) zebrała wypełnione przez rodziców deklaracje i wcale ich nie czytając "no bo przecież wszystkie zawsze chodzą..." posłała wszystkie dzieci na religie jak leci... Jednocześnie jednak ta pani przeprosiła i obiecała, że to się już więcej nie powtórzy. Wydawało się więc, ż wszystko wróciło do normy i z grubsza sprawa została wyjaśniona... Jakiś czas temu jednak dziecko znowu zaszczyciło swoich rodziców rewelacją z przedszkola - otóż kiedy inne dzieci miały religie, córeczka znajomych siedział sama w przysalowej szatni i dopiero inna przedszkolanka, która ją tak przyuważyła i zapytała co tu sama robi, zajęła się dzieckiem i zajęła zabawą... I teraz moi forumowicze pytanie - jak wy byście zareagowali w podobnej sytuacji? Czy waszym zdaniem normalne tez jest, by pięciolatkę nie uczęszczającą na religie traktować tak jakby należała jej się z tego powodu kara? I ostatnie - czy naprawdę sadzicie, że w publicznych przedszkolach jest to sytuacja odosobniona (szczególnie gdy dotyczy to innowyznaniowców)? Czy w ten sposób, według was, teoria pokrywa się z praktyką?...

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 październik 10 2007 21:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Uważam, że religii nie powinno się nauczać w szkole. Do tego są specjalnie przeznaczone świątynie i miejsca nauczania religijnego. Szkoła jest miejscem publicznym, do którego uczęszczają różni ludzie, gdyż jest to ich obowiązkiem, wynikającym z ustawy. Jeżeli mamy mówić o faktycznej separacji Kościół - Państwo, to niestety musimy wziąć pod uwagę, że nauczanie religii w szkole jest ewidentnym łamaniem idei rozdziału religii od polityki.

Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 10 2007 21:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Gocek: ...Szkoła jest miejscem publicznym, do którego uczęszczają różni ludzie, gdyż jest to ich obowiązkiem, wynikającym z ustawy....

Małe uścislenie. w Polsce nie ma obowiazku chodzenia do szkoły. w Polsce jest obowiązek uczenia się. Równie dobrze możesz uczyć sie w domu i zdawać raz do roku egzamin.

Jest to nawet o wiele bardziej efektywne. znam przypadek ucznia, który mając indywidualny tok nauczania (nauczyciele przychodzili do niego do domu) przy około połowie godzin "przerobił" materiał o miesiąc szybciej niż rówieśnicy siedzący w klasach. ale to inny temat

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 październik 10 2007 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

RAFI F

Małe uścislenie. w Polsce nie ma obowiazku chodzenia do szkoły. w Polsce jest obowiązek uczenia się. Równie dobrze możesz uczyć sie w domu i zdawać raz do roku egzamin.

Jasne - zwłaszcza jak jesteś dzieckiem na poziomie szkoły podstawowej. Zostawmy teorie fantastyczne w spokoju. Nie mówię, że nie jest to możliwe, lecz spójrzmy na to w sposób przypominający nasze realia. PS. Ciekawe jakby któryś z rodziców nie zapisał dziecka do szkoły podstawowej, czy nie stworzyłoby to problemów? Wydaje mi się, że odpowiednie służby by się tym zainteresowały.
Jest to nawet o wiele bardziej efektywne. znam przypadek ucznia, który mając indywidualny tok nauczania (nauczyciele przychodzili do niego do domu) przy około połowie godzin "przerobił" materiał o miesiąc szybciej niż rówieśnicy siedzący w klasach. ale to inny temat

Freuda uczył ojciec (Jakub) i zobacz jaki z niego mądry człowiek wyrósł .

Mimo Twojej argumentacji podtrzymuję zdanie, że szkoła jest miejscem publicznym gdzie musi uczęszczać ogromna większość różnych ludzi - gdyż takie są realia. Religia jest zupełnie nie potrzebna, gdyż mamy świątynie i szkółki. Nie ma co marnować czasu na nauczanie wiary w szkołach, gdzie powinno się przygotowywać do zrozumienia fenomenu nauki.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 10 2007 22:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek:
Ciekawe jakby któryś z rodziców nie zapisał dziecka do szkoły podstawowej, czy nie stworzyłoby to problemów? Wydaje mi się, że odpowiednie służby by się tym zainteresowały.

Tym razem Gocku się mylisz.
Oczywiście, że trzeba zapisać dziecko do szkoły, ale mozna wnioskować o indywidualny tryb nauczania (na przykład z powodu choroby uniemożliwiającej pojawianie się w szkole).
Wtedy szkoła wysyła, w ustalonych porcjach godzin, nauczycieli do domu.
To działa. Wiem, bo próbowałem z jednym z moich dzieci.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 październik 11 2007 13:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:Tym razem Gocku się mylisz.
Oczywiście, że trzeba zapisać dziecko do szkoły, ale mozna wnioskować o indywidualny tryb nauczania (na przykład z powodu choroby uniemożliwiającej pojawianie się w szkole).


Wydaje mi sie ze Gockowi chodzi raczej o sytuacje gdzie przykald takiego rodzaju nie ma miejsca - gdzie dziecko w niczym nie odbiega od rowiesnikow, a mimo wszystko chcialbys mu zapewnic indywidualny tok nauczania... Abstarchujac natopmiast od powyzszego - wydaje mi sie ze dalsza dyskusja w tym kierunku jest bezpodstawna - jaka by nie byla teoria, chyba wszyscy doskonale wiemy, ze powszechnie dzieci zaczynaja swoj tok nauczania od szkol publicznych, zazwyczaj swieckich (choc oczywiscie zdarzaja sie i katolickie) i w tym kontekscie trudno nie zgadzic sie z Gockiem. Religia jesli juz w szkole to tylko w tej, o charakterze katolickim - nie w panstwowych, publicznych, zwlaszcza miedzy zwyklymi godzinami lekcyjnymi...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 11 2007 15:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek: Uważam, że religii nie powinno się nauczać w szkole. Do tego są specjalnie przeznaczone świątynie i miejsca nauczania religijnego. Szkoła jest miejscem publicznym, do którego uczęszczają różni ludzie, gdyż jest to ich obowiązkiem, wynikającym z ustawy. Jeżeli mamy mówić o faktycznej separacji Kościół - Państwo, to niestety musimy wziąć pod uwagę, że nauczanie religii w szkole jest ewidentnym łamaniem idei rozdziału religii od polityki.

Pozdrawiam


Problem w separacji jest taki, ze kiedy mowisz o separacji to masz na mysli model francuski, w ktorym oznacza to wyrugowanie kosciola ze sfery publicznej. To jest myslenie zle i niemadre. Rozdzial kosciola od panstwa nie ma polegac na utrudnianiu zycia wierzacym. Ma polegac na nieutrudnianiu zycia niewierzacym. Podam prosty przyklad z slubami Sluby konkordatowe to typowy przyklad mieszania wladzy swieckiej z koscielna. Idziesz do kosciola i nie musisz isc do urzedu. Nie musisz, bo pastwo sie zgadza, zeby zalatwiono formalnosci w kosciele. To jest taki uklon w strone wierzcych obywateli... Z religia w szkole powinno byc tak samo. Jezeli prowadzi to do szkodzenia ludziom niewierzacym i ich dzieciom to nalezy z tego zrezygnowac. Jezeli jednak mozliwe jest takie uregulowanie sytuacji, w ktorej religia jest na pierwszej lub ostatniej lekcji i na religie trzeba sie zapisac zeby chodzic to jest naprawde ok, bo wtedy Ci, ktorzy chca to chodza.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 październik 11 2007 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Niemal jak na zawolanie: Przedszkole nie dla ateistów?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 11 2007 16:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Pani Dyrektor przedszkola jest zwyczajnie glupia i powinno sie ja zwolnic i tyle. Jak zwolni sie trzech dyrektorow za takie kwiatki to nastepni sie zastanowia zanim beda takie rzeczy robic i mowic.

Takie akcje wkladaja w rece argumenty przeciwko religii w szkole i nie sposob sie nie zgodzic z nimi.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 11 2007 16:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Masz rację Maxurdzie, gdyż u nas mamy separację skoordynowaną. We Francji natomiast jest separacja wroga (za: Józef Krukowski). Twoje porównanie jest trafne.
Jednak nie chciałem się zagłębiać w niuanse prawne, lecz lapidarnie przedstawić coś co stanowi w naszym państwie dość znaczący ostatnio problem, a jest nim nauczanie religii w szkołach publicznych - jakby nie było innych specjalnie przeznaczonych do tego miejsc, choćby w domu.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
WcWojen
 październik 18 2007 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Quote by WcWojen: To i ja podam konkretny przykład jaki opowiedział mi niedawno (z nowym sezonem) znajmy. Otóż mając pięcioletnią córkę w przedszkolu jako rodzice dostali karteczkę czy "chcą/nie chcą (niepotrzebne skreślić), by ich dziecko uczęszczało na religie". Stwierdzili, że w tym wieku trochę za wcześnie by dziecku kwestie religijne przedstawiała obca osoba do tego w grupie (nie uwzględniając indywidualnej psychiki dziecka), wiec wybrali opcje "nie chce" i postanowili, że w wieku przedszkolnym sami wprowadzą dziecko w zagadnienia religijne. Trochę się zdziwili, gdy po jakimś czasie dziecko opowiedziało im, że "przyszła do nich, do przedszkolu siostra i opowiadała im o Jezusie i pokazywała krzyżyk i poszedł do nieba gdzie pójdą i rodzice po śmierci i będą tam na nią czekać... " (brrrr - koszmarna wizja). Trochę się zdziwili, ale nie chcąc robić awantury postanowili sprawę wyjaśnić na spokojnie z opiekunką. Ta stwierdziła, że to jej koleżanka (która akurat miała wówczas dyżur) zebrała wypełnione przez rodziców deklaracje i wcale ich nie czytając "no bo przecież wszystkie zawsze chodzą..." posłała wszystkie dzieci na religie jak leci... Jednocześnie jednak ta pani przeprosiła i obiecała, że to się już więcej nie powtórzy. Wydawało się więc, ż wszystko wróciło do normy i z grubsza sprawa została wyjaśniona... Jakiś czas temu jednak dziecko znowu zaszczyciło swoich rodziców rewelacją z przedszkola - otóż kiedy inne dzieci miały religie, córeczka znajomych siedział sama w przysalowej szatni i dopiero inna przedszkolanka, która ją tak przyuważyła i zapytała co tu sama robi, zajęła się dzieckiem i zajęła zabawą... I teraz moi forumowicze pytanie - jak wy byście zareagowali w podobnej sytuacji? Czy waszym zdaniem normalne tez jest, by pięciolatkę nie uczęszczającą na religie traktować tak jakby należała jej się z tego powodu kara? I ostatnie - czy naprawdę sadzicie, że w publicznych przedszkolach jest to sytuacja odosobniona (szczególnie gdy dotyczy to innowyznaniowców)? Czy w ten sposób, według was, teoria pokrywa się z praktyką?...

CD perypetii moich znajomych z religią w przedszkolu... Jako, że siedzenie w szatni było w trakcie zastępstwa stałej przedszkolanki, moi znajomi postanowili odpuścić i nie poruszać tego tematu. Liczyli, że opiekunka, która na stałe zajmuje się grupą, do podobnych sytuacji nie dopuści... Mylili się. Jakież było ich zdumienie gdy tydzień później, w czasie religii, dziecko znów pozostawione samo w pomieszczeniu będącym przejściem między salą a szatnią, a które zazwyczaj służy do wystawiania niepotrzebnych krzeseł z sali (w sam raz miejsce, na postawienie 5-ciolatki samej - dobre chociaż tyle, że przedszkolanka mogła od czasu do czasu rzucić na nią okiem). Postanowili więc interweniować po raz kolejny... Po ponownym przedstawieniu swych niepokoi przedszkolance, rodzice w odpowiedzi usłyszeli, że: dołączenie dziecka na ten czas do innej grupy nie wchodzi w rachubę; opiekunka natomiast pomaga w zajęciach katechetce i dla tego nie może zajmować się dzieckiem; a generalnie, że to ich wina bo "nie wysłali dziecka na religie z całą grupą" i to ONI "robią dziecku krzywdę" (czyli najprostszy sposób jak sobie od małego wychować społeczeństwo konformistów)... Trochę wiec im się ciśnienie podniosło i w tej sytuacji postanowili jeszcze interweniować u kierowniczki i tu... zupełnie inna gadka. Kierowniczka zaskoczona sytuacją, szczególnie pozostawieniem dziecka bez stałej opieki, za coś zupełnie normalnego i bezproblemowego uznała przydzielenie go na ten czas innej grupy. Co więcej - religia w przedszkolu nie jest w końcu jedynym zajęciem dodatkowym, na które część dzieci uczęszcza, a część nie (mają jeszcze plastykę, angielski, logopedie i takie tam), i żadne nie jest wówczas pozostawione bez stałej opieki... Obiecała więc sprawą się zająć... Miejmy nadzieje, że faktycznie... a jakby co, dam jeszcze znać... Nasuwają się natomiast kolejne pytania - ilu jest takich rodziców, którzy z różnych powodów jednak ulega podobnej presji? Czy takie właśnie wprowadzenie religii do przedszkoli i szkół wyobrażali sobie pomysłodawcy? I jakimi rzeczywiście kierowali się przy tym kryteriami?...

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 październik 24 2007 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by corka: Do Wszystkich:

To jest tylko moje spostrzezenie,ale jezeli mowimy o ekumenizmie wsrod Chrzescijan- to jak wyobrazano sobie i wyobraza sie wprowadzenie nauk religijnych dla mlodziezy(dzieci)-w szkolach?.
Jaka ma byc ta religia? katolicka? protestancka? jaka?.
I pytanie :jezeli w grupie dzieci pojawia sie dziecko wyznania niechrzescijanskiego-to w jaki sposob myslano o prowadzeniu Religii w szkole do ktorej uczeszczaja wszystkie dzieci tzn : ateistow i teistow i innych wierzen.


Teoretyczne, formalne uregulowania w tej materii znajdziesz np. tutaj: Dz.U.99.67.753, jak wyglada praktyka, wynika chocby z powyzszych opisow.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 październik 24 2007 22:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Poczekajmy, moze ten rzad pozmienia pewne ustawy i wszystko wroci do normalnosci.
Ja rozumiem pania nauczycielke, rozumiem rodzicow i chlopca-ale tego pana od edukacji, ktory wydal te ustawe-to go nie rozumiem ile dzieci czuje sie przez te ustawe pokrzywdzonych w Polsce?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,26 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana