Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 NIEWOLNICTWO
 |  Wersja do druku
Daniel
 lipiec 19 2009 11:25  (Czytany 4245 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Niewolnictwo to zjawisko, którego dziś nie ma, ale czy na pewno?

Rozpoczynam wątek, który dla czytającego jest bardzo niebezpieczny, bo jego spokój wewnętrzny i samozadowolenie może legnąć w gruzach. Poprzez analizę treści może dojść do wniosku, że on uważający siebie za człowieka wolnego nim nie jest w rzeczywistości.

Czy brak wolności jest niewolnictwem i czy to jest stan godny potępienia?

Na te i inne niejasności szukam odpowiedzi. Zapraszam światłych myślicieli do dyskusji.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 lipiec 19 2009 12:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Niewolnictwa nie ma?
Od kiedy?!
A co z więźniami politycznymi w obozach pracy przymusowej? Korea Płn, Chiny, Rosja?
Co z kobietami zmuszanymi do nierządu? (podkreslam: zmuszanymi)
Co z dziećmi sprzedawanymi przez biedotę a kupowanymi przez afrykańskie armie w celu zrobienia z nich fanatyków i mięsa armatniego? Z dziećmi pracujacymi od 4 roku życia, sprzedawanymi przez rodziców do fabryk, burdeli itd?
Że nie wpomnę o niewolnictwie na mniejszą skalę - Polacy we Włoszech zmuszani do pracy.
Przykłady można mnożyć.
Nie rozumiem, skąd wyprowadziłeś wniosek że niewolnictwa nie ma.
Ponieważ zamieściłeś wątek w dziale "Polityka" wnioskuję, że chodzi Ci o niewolnictwo w sensie statusu prawnego i społecznego osoby, regulowanego prawem (penalizującym lub dopuszczajacym), zwyczajem lub po prostu istniejącego faktycznie, a nie niewolnictwo jako stan wewnętrzny, stan ducha, umysłu itd.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Butterfly
 lipiec 19 2009 13:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/27/04
Postów:: 238

A niewolnictwo ideologiczne? Jestem zmuszony placic podatek od mojego dochodu, podatek od mojego wzbogacenia (co to ku... za podatek?!).
W Australli ludzie MUSZA isc na wybory zaglosowac pod grozba kary grzywny.
W niektórych krajach za słowo pedał idzie się siedziec (w Szwecji za potepienie homoseksualizmu trafia sie do wiezienia).
We wlasnym ogrodku nie moge wyciac drzewa, ktore sam posadzilem bez zgody wojta i dokonania oplaty.
Za niezatrudnienie czarnoskorego badz homosia tez moge odpowiadac sadownie!! (czy do domu tez mam obowiazek wpuszczania kazdego?).
Za niezapiecie pasow (moze mi to uratowac zycie) jestem karany grzywna.
Nie moge zazywac narkotykow od ktorych moge umrzec. (moze nie powinienem tez jesc zbyt duzo soli - tez szkodzi). Pic Pepsi tez nie?!
Nie moge w domu nawet pieca postawic w miejscu w ktorym mi sie podoba - wymogi prawne zakazuja. Przeciez to moj dom. Jesli splonie to z mojej winy.
Nie moge bez zaplacenia podatku sprzedac mienia wspolnego, gdy maz/zona umiera.
Musze przez cale zycie oplacac szpital do ktorego nie chodze, a gdy mi przyjdzie chorowac i tak braknie pieniedzy na moje leczenie.
Musze placic na szkoly i emerytury czyis dzieci, choc to wlasnie moje moglby z tych pieniedzy sie wyksztalcic i zaopiekowac sie mna na starosc.

To co ja kur... moge?

Moge zabic i z pewnoscia nikt mnie za to nie zabije (pozdrowienia dla zwolennikow zniesienia kary smierci).
Moge zdobyc bron i zabijac - reszta i tak ma zakaz jej posiadania - raczej sie nie obronia. A prawdopodobienstwo ze jej nie maja jest niema 100%.
Moge chodzic po ulicy niemalze bez majtek i zaslaniac sie moimi "prawami".

Wniosek. Trzeba pruc z tego kontynentu jak najszybciej.. gdzies, gdzie panuje normalnosc.

===

L'État, c'est la grande fiction à travers laquelle tout le monde s’efforce de vivre aux dépens de tout le monde. -Frédéric Bastiat
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 lipiec 19 2009 14:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Molier

A niewolnictwo ideologiczne? Jestem zmuszony placic podatek od mojego dochodu, podatek od mojego wzbogacenia (co to ku... za podatek?!).
W Australli ludzie MUSZA isc na wybory zaglosowac pod grozba kary grzywny.
W niektórych krajach za słowo pedał idzie się siedziec (w Szwecji za potepienie homoseksualizmu trafia sie do wiezienia).
We wlasnym ogrodku nie moge wyciac drzewa, ktore sam posadzilem bez zgody wojta i dokonania oplaty.
Za niezatrudnienie czarnoskorego badz homosia tez moge odpowiadac sadownie!! (czy do domu tez mam obowiazek wpuszczania kazdego?).
Za niezapiecie pasow (moze mi to uratowac zycie) jestem karany grzywna.
Nie moge zazywac narkotykow od ktorych moge umrzec. (moze nie powinienem tez jesc zbyt duzo soli - tez szkodzi). Pic Pepsi tez nie?!
Nie moge w domu nawet pieca postawic w miejscu w ktorym mi sie podoba - wymogi prawne zakazuja. Przeciez to moj dom. Jesli splonie to z mojej winy.
Nie moge bez zaplacenia podatku sprzedac mienia wspolnego, gdy maz/zona umiera.
Musze przez cale zycie oplacac szpital do ktorego nie chodze, a gdy mi przyjdzie chorowac i tak braknie pieniedzy na moje leczenie.
Musze placic na szkoly i emerytury czyis dzieci, choc to wlasnie moje moglby z tych pieniedzy sie wyksztalcic i zaopiekowac sie mna na starosc.

To co ja kur... moge?

Moge zabic i z pewnoscia nikt mnie za to nie zabije (pozdrowienia dla zwolennikow zniesienia kary smierci).
Moge zdobyc bron i zabijac - reszta i tak ma zakaz jej posiadania - raczej sie nie obronia. A prawdopodobienstwo ze jej nie maja jest niema 100%.
Moge chodzic po ulicy niemalze bez majtek i zaslaniac sie moimi "prawami".

Wniosek. Trzeba pruc z tego kontynentu jak najszybciej.. gdzies, gdzie panuje normalnosc.



Ale propaganda uperowska ((:
W 100% popieram.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 19 2009 14:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Aby sprecyzować pojęcia i odróżnić niewolnictwo od niewoli, przytoczę oficjalną definicję tematu wątku. Wikipedia podaje:

Niewolnictwo – zjawisko społeczne, którego istotą jest stosunek zależności, polegający na tym, iż pewna grupa ludzi (niewolnicy) stanowi przedmiot własności innych osób, grup ludzi (rodzina, plemię itd.), lub instytucji (państwo, świątynia itp.), którzy mogą nimi swobodne rozporządzać.
Niewolnictwo oznaczać może sytuacją faktyczną lub prawną. W ujęciu prawnym jest ono instytucją, sprowadzającą się do tego, iż niewolnik w świetle prawa jest rzeczą, tj. przedmiotem praw rzeczowych innej osoby, i zgodnie z prawem może być zbywany, kupowany, użyczany (pożyczany), darowany, zastawiany itd. W czasach obecnych, gdy niewolnictwo zostało zakazane we wszystkich prawodawstwach świata, niewolnictwo sprowadza się do stanu, w którym niewolnik faktycznie znajduje się w sytuacji przedmiotu, stanowiącego czyjąś własność, jednak ten stan rzeczy nie jest chroniony prawem, a wręcz stanowi przestępstwo

Encyklopedia powszechna PWN podaje:
Niewolnictwo, pierwsza w historii forma wyzysku, polegająca na tym, że pewna grupa ludzi, wraz z narzędziami pracy, stanowi własność innych ludzi (lub instytucji), którzy mogą nimi swobodnie rozporządzać...
Zasadniczo niewolnicy nie mieli osobowości prawnej , nazywano ich „żywymi narzędziami” , „rzeczą”.

Niewolnictwo oficjalnie zniesione jest na całym świecie, a ostatnim krajem, który to uczynił jest Arabia Saudyjska w 1962r.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 19 2009 16:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Quote by: Edith

Niewolnictwa nie ma?
Od kiedy?!
A co z więźniami politycznymi w obozach pracy przymusowej? Korea Płn, Chiny, Rosja?
Co z kobietami zmuszanymi do nierządu? (podkreslam: zmuszanymi)
Co z dziećmi sprzedawanymi przez biedotę a kupowanymi przez afrykańskie armie w celu zrobienia z nich fanatyków i mięsa armatniego? Z dziećmi pracujacymi od 4 roku życia, sprzedawanymi przez rodziców do fabryk, burdeli itd?
Że nie wpomnę o niewolnictwie na mniejszą skalę - Polacy we Włoszech zmuszani do pracy.
Przykłady można mnożyć.
Nie rozumiem, skąd wyprowadziłeś wniosek że niewolnictwa nie ma.
Ponieważ zamieściłeś wątek w dziale "Polityka" wnioskuję, że chodzi Ci o niewolnictwo w sensie statusu prawnego i społecznego osoby, regulowanego prawem (penalizującym lub dopuszczajacym), zwyczajem lub po prostu istniejącego faktycznie, a nie niewolnictwo jako stan wewnętrzny, stan ducha, umysłu itd.


Nie twierdzę, że niewolnictwa nie ma. Trzeba odróżnić pojęcie niewoli, zniewolenia, uzależnienia od pojęcia niewolnictwa. Niewolnik, to człowiek. któremu przemocą odebrano osobowość prawną i traktowany jest jak stworzenie mające swojego właściciela. Jego sytuacja zbliżona jest do sytuacji zwierząt gospodarczych dających korzyści właścicielowi, w zamian za użyczenie środków do bytowania (schronienie, pożywienie itd.). Zbliżona, bo nadal są ludźmi i ich stan może ulec zmianie. Obecnie taki stan jest przestępstwem, to nie znaczy, że nie występuje jak inne przestępstwa.

Podsumowując, aby mówić o niewolnictwie, to muszą być spełnione następujące czynniki:
1. podmiotem musi być człowiek
2. pozbawienie osobowości prawnej wbrew jego woli
3. wyzysk ekonomiczny (praca, prostytucja)
4. środki bytowania zapewnia właściciel

Gdy nie jest spełniony choć jeden z czynników, to mamy do czynienia z inną formą wykorzystania człowieka przez człowieka np. niewolnicza praca. Czy o czymś zapomniałem?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 lipiec 19 2009 18:20   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Quote by: Molier

A niewolnictwo ideologiczne? Jestem zmuszony placic podatek od mojego dochodu, podatek od mojego wzbogacenia (co to ku... za podatek?!).
W Australli ludzie MUSZA isc na wybory zaglosowac pod grozba kary grzywny.
W niektórych krajach za słowo pedał idzie się siedziec (w Szwecji za potepienie homoseksualizmu trafia sie do wiezienia).
We wlasnym ogrodku nie moge wyciac drzewa, ktore sam posadzilem bez zgody wojta i dokonania oplaty.
Za niezatrudnienie czarnoskorego badz homosia tez moge odpowiadac sadownie!! (czy do domu tez mam obowiazek wpuszczania kazdego?).
Za niezapiecie pasow (moze mi to uratowac zycie) jestem karany grzywna.
Nie moge zazywac narkotykow od ktorych moge umrzec. (moze nie powinienem tez jesc zbyt duzo soli - tez szkodzi). Pic Pepsi tez nie?!
Nie moge w domu nawet pieca postawic w miejscu w ktorym mi sie podoba - wymogi prawne zakazuja. Przeciez to moj dom. Jesli splonie to z mojej winy.
Nie moge bez zaplacenia podatku sprzedac mienia wspolnego, gdy maz/zona umiera.
Musze przez cale zycie oplacac szpital do ktorego nie chodze, a gdy mi przyjdzie chorowac i tak braknie pieniedzy na moje leczenie.
Musze placic na szkoly i emerytury czyis dzieci, choc to wlasnie moje moglby z tych pieniedzy sie wyksztalcic i zaopiekowac sie mna na starosc.

To co ja kur... moge?

Moge zabic i z pewnoscia nikt mnie za to nie zabije (pozdrowienia dla zwolennikow zniesienia kary smierci).
Moge zdobyc bron i zabijac - reszta i tak ma zakaz jej posiadania - raczej sie nie obronia. A prawdopodobienstwo ze jej nie maja jest niema 100%.
Moge chodzic po ulicy niemalze bez majtek i zaslaniac sie moimi "prawami".

Wniosek. Trzeba pruc z tego kontynentu jak najszybciej.. gdzies, gdzie panuje normalnosc.



Żyjemy w ustroju socjalistycznym, zresztą od konca II Wojny Światowej w nim żyjemy. To co sie stalo po 1989 roku nie było zmianą ustroju, pojawiła się tylko ustawa która dała możliwość działalności gospodarczej osobom prywatnym. Jasne też jest że to nie żaden gest dobrej woli ze strony socjalistów tylko zwykły układzik z oligarchią. Full socjal wkrótce powróci, tylko czekać aż zaczną padać duże prywatne przedsiębiorstwa. EuroSoc, prawdziwa niewola, nadchodzi.

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Butterfly
 lipiec 19 2009 19:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/27/04
Postów:: 238

Daniel: rozmawiamy o braku wolności czy omawiamy pojęcia? Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że niewolnicy to osoby, które zostały pozbawione osobowości prawnej. Można być bowiem niewolnikiem posiadając wiele "praw".
Kruk: Dokładnie.
Pius: DziękujęWink

===

L'État, c'est la grande fiction à travers laquelle tout le monde s’efforce de vivre aux dépens de tout le monde. -Frédéric Bastiat
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 lipiec 19 2009 19:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Quote by: Daniel


Podsumowując, aby mówić o niewolnictwie, to muszą być spełnione następujące czynniki:
1. podmiotem musi być człowiek
2. pozbawienie osobowości prawnej wbrew jego woli
3. wyzysk ekonomiczny (praca, prostytucja)
4. środki bytowania zapewnia właściciel

Gdy nie jest spełniony choć jeden z czynników, to mamy do czynienia z inną formą wykorzystania człowieka przez człowieka np. niewolnicza praca. Czy o czymś zapomniałem?


Pomyliłeś osobowość prawną z podmiotowością i zdolnością prawną. Osobowosci prawnej nie mam ani ja, ani Ty - zdolność i podmiotowość owszem. Ale rozumiem ze to w tym wypadku kwestia nieznajomości pojęć prawnych. Doczytaj (pamietaj, wiki miewa wady) na temat osoby fizycznej, osoby prawnej, zdolnosci prawnej, zdolnosci do czynnosci prawnych, podmiotowosci prawnej - bo podstawa dyskusji jest ustalenie zakresu pojeciowego od którego wychodzimy.

Encyklopedia PWN z którego roku? :-)

Zgodnie z podanymi przez Ciebie warunkami niewolnictwo istnieje i ma się świetnie - wszystkie przeze mnie wymienione przypadki wyczerpują Twoje punkty (po poprawce w spr. osobowości prawnej) jako stan faktyczny, który penalizowany jest jedynie w teorii.

Molier, Kruk - i znów ktos napisze ze to towarzystwo wzajemnej adoracji... ale jak sie z Wami nie zgodzić?!


===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 19 2009 21:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Osobowość prawna dotyczy pewnie spółek prawa handlowego, a osoby fizyczne mają podmiotowość prawną. Warto jest jednak uściślać pojęcia, aby w dalszej dyskusji nie było nieporozumień. Poprawiam więc punkt 2 na podmiotowość prawną. Trzeba jednak zauważyć istotną różnicę, że podmiotowość można odebrać tylko w zgodzie z prawem obowiązującym w danym kraju. Przestępca może nam odebrać wolność, ale nie podmiotowość prawną.. Dlatego przypadki podane przez Edith nie są niewolnictwem, tylko przestępstwem. Nie wolno ludzi więzić ani zmuszać do pracy bez ich zgody, bo prawo na to nie pozwala. W jednym tylko przypadku mam wątpliwości, a jest to zmuszanie do pracy więźniów. Tu jest akceptacja prawna ze strony państwa i spełnione są wszystkie warunki aby uznać niewolnictwo. Mam jednak wątpliwości czy we wszystkich wypadkach taki stan należałoby potępić. Niewolnictwo co prawda występuje, ale praca może być konsekwencją odpracowania szkody jaką wyrządziła osoba uwięziona. Nie powinno jednak państwo mieć niewolników, a szczególnie gdy szkoda jest iluzoryczna, polityczna, nie dotycząca konkretnego człowieka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 lipiec 19 2009 23:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Danielu, niewolnictwo jest owszem, kategorią prawną (przeszłą), ale takze faktyczną, podlegająca ocenie moralnej. W prawie można pokombinować, w moralności w sumie tez... ale jednak fakty w konfrontacji ze "srednią moralnością" czy "zasadami słuszności" mówia że niewolnictwo jest faktem i jest złe.
Co do podmiotowości prawnej: czy prostytutka która wyjechała do obcego kraju i została pozbawiona paszportu może z niej korzystać? Może! Czy sprzedane jak przedmiot dziecko, nieletnie, może z niej korzystac? W pewnym zakresie tak. Pomijam tu kwestie praktyczne, tzn. ograniczenie w obu przypadkach np. swobody poruszania się i zglosznie np. na policję.
Podmiotowości prawnej pozbawić nie można, czyli zdolności prawnej tez nie - mają ją wszyscy żywo urodzeni ludzie bez wyjątku, a w niektórych przypadkach także jeszcze nie narodzeni (podmiotowość prawna warunkowa - np. w polskim krio w spr dziedziczenia, w amerykańskim Luci's Law w spr zabójstwa). Państwo w majestacie prawa może pozbawić jedynie lub ograniczyć zdolność do czynności prawnych.
Dlatego dla mnie ten pkt 2 nie jest w ogóle warunkiem, zamieniłabym go na bezprawne pozbawienie mozliwości podejmowania samodzielnie wiażących decyzji we własnych sprawach (np. nie chce poddawac sie nierzadowi, jest to wbrew mej woli, ide na policję - a ukraińska czy białoruska prostytutka w Polsce czy Szwecji nie bardzo może - dla mnie jest niewolnicą) i ponoszenie dobrowolnej odpowiedzialności za te decyzje (dziecko wyszkolone na zabójce lub terrorystę - samobójcę). Bezprawne pozbawienie - bo w przypadku skazanych ma to miejsce, ale w granicach prawa. Osobna kwestia "Radbruchowska" czyli czy prawo jest w danym kraju "godziwe".

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 21 2009 20:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

W czasach niewolnictwa były inne prawa niż obecnie. Niewolnik nie posiadał podmiotowości prawnej. Dziś ją uzyskujemy z chwilą poczęcia i nikt nam jej nie może odebrać. Można zawiesić zdolność do czynności prawnych (niepełnoletniość, choroba psychiczna).o czym już było wspomniane. Niewolnik nie mógł więc niczego posiadać z mocy prawa. Przypadki więzienia kobiet w domach publicznych, czy dzieci w fabrykach są z pewnością zniewoleniem, przestępstwem ale nie niewolnictwem. Prawnie nadal są osobami wolnymi choć fizycznie więźniami. Mamy do czynienia z podobnym problemem wyzysku człowieka przez człowieka, ale nie takim samym.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 lipiec 24 2009 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1195

No dobrze, tylko co jest istotniejsze ?
a/ stan definicji prawnej zakazującej lub przyzwalającej na niewolnictwo
b/ stan faktycznego zniewolenia
Optuję za tym drugim rozwiązaniem. Osobie faktycznie zniewolonej jest wszystko jedno
czy jej faktyczne zniewolenie jest prawnie uzasadnione, zresztą ... przecież nie można
stawiać wyżej wartości człowieka od wartości prawa, jedno powinno być ważniejsze od drugiego,
człowiek to istota stworzona na obraz i podobieństwo... no właśnie kogo?
Z tego punktu widzenia to jest grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu !
A więc nasza współczesność nie jest taka optymistyczna.
Przykładów jest aż nadto wiele.
Czy wiecie na jakie upokorzenia jest narażona ładna kobieta która ma na utrzymaniu
potomstwo a której szef ma usposobienie satyra ?
Co że jest wolna ? może się zwolnić, zamiast długiego wywodu polecam pisanie M. Konopnickiej
"Wolny najmita"
Właśnie niewolnictwo ekonomiczne, dlaczego akurat banki mogły spowodować tyle zamieszania ?
stawiam śmiałą tezę , współczesne życie gospodarcze jest zniewolone przez
wąską, bardzo wąską grupę właścicieli banków domów maklerskich itd, jak ?
ZA POMOCĄ ZADŁUŻENIA , jest współczesny / i skuteczny sposób /
zniewolenia.
Ostatni aspekt , żeby posiadać niewolników trzeba posiadać władzę, a kto ma władzę?
Wg, politologii jednym z najistotniejszych źródeł władzy jest panowanie nad
SPOŁECZNYM OBIEGIEM INFORMACYJNYM , takie "detale jak np.
mój stan dochodów , zadłużenie , nawet sposób mojej komunikacji ze światem
może być kontrolowany i użyty przeciwko każdej osobie .
W tym momencie wezwanie śp. prymasa Wyszyńskiego z 1980 r aby życie gospodarcze
kraju było maksymalnie wolne od zadłużeń jest jak najbardziej aktualne
właśnie w aspekcie wolności.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 listopad 29 2009 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Co Bóg sądzi o niewolnictwie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo słowo niewolnictwo ma wiele znaczeń. Obecnie niewolnictwo kojarzy nam się jedynie ze złem i wywołuje u nas negatywne emocje. Jednak w tym słowie zawarte są też wartości dobre. Niewolnictwo jest więc tajemnicą, którą należy odkryć. Jest kluczem do drzwi, które teraz dla nas są zamknięte.

W Dekalogu mamy dwa odniesienia do niewolnictwa:

20,2 Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.


oraz

20,10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram.


a w zasadzie trzy:

20,17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.

które jest powtórzeniem drugiego w tym samym kontekście.

W pierwszym znaczeniu mamy do czynienia z niewolnictwem jako nieszczęściem jakie może zgotować człowiek człowiekowi. Jest to zło, z którego można się wyzwolić. Nie można jednak tego dokonać samodzielnie i potrzebna jest nam pomoc istoty, która jest już wolna. To Bóg wyzwala nas z niewolnictwa poprzez zbawienie.

Natomiast drugie znaczenie niewolnictwa jest już dla nas nie zrozumiałe. Dlaczego Bóg, który wyzwala z niewoli naród wybrany dopuszcza do tego, że posiada on niewolników?
Posiadanie więc niewolników nie jest złem, bo przecież Bóg by to potępił. Wydaje mi się, że właśnie w tym znaczeniu jest zawarta istota niewolnictwa, która pozwoli zmienić nasz stosunek do niego. Użyte słowo niewolnik nie ma już zabarwienia negatywnego, tylko jest czymś pozytywnym, pożądanym. Takie niewolnictwo jest wtedy, gdy jest z wyboru. Gdy człowiek z własnego wyboru oddaje się innemu człowiekowi w niewolę. Wybór musi być jednak obustronny. Tylko w miłości niewolnictwo nabiera pozytywnego charakteru. Niewolnik staje się członkiem rodziny swego pana, a on dba o niego na równi ze swoimi dziećmi.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,25 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana