Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 ZJEDNOCZENIE CHRZEŚCIJAN -JAK TO SIĘ STANIE ?
 |  Wersja do druku
skierka
 sierpień 09 2010 12:52  (Czytany 4555 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Wszyscy tutaj obecni nie zaprzeczają, dążenie do jedności chrześcijan jest obowiązkiem, wychodzeniem
na przeciw Boskim życzeniom, wiemy że tak będzie , pytanie tylko kiedy , ale jak to ma się stać
to już zupełnie inny problem , inny?

Czegoś mi tutaj jednak brakuje, wszyscy piszą o zjednoczeniu chrześcijan ale na dobrą sprawę nikt / ! /
nie zdobył się na choćby nieudolną próbę odpowiedzi na pytanie :
JAKI MOŻE BYĆ SCENARIUSZ ZJEDNOCZENIA CHRZEŚCIJAŃSTWA ?
ze skruchą przyznaję , przeoczyłem coś co jest
nie do przeoczenia.

Poniższy tekst nie pretenduje do "nieomylności " boję się słowa "nieomylność w relacjach
Bóg - człowiek, to po prostu inne spojrzenie, nie ukrywam ,że jest zdominowane przez
systemowy ,organizacyjny ogląd rzeczywistości.

Lakoniczny komunikat, że w tym to a tym miejscu odbyła się międzywyznaniowa
konferencja poświęcona tematowi...czy na tym ma polegać zbliżenie kościołów ?
Czegoś tu jednak brakuje, czego ?
Ze względów grzecznościowych, taktycznych, troski o atmosferę dyskusji pomija się coś
bardzo, bardzo istotnego- TEMAT KONKURENCJI MIĘDZYWYZNANIOWEJ.
Takie zjawisko istnieje, musi istnieć, to naturalne , jest niedorzecznością twierdzenie,
że nieistotne jest kto, jak, kiedy i gdzie powiedział coś co jest sprzeczne z moimi poglądami na Słowo.
W takim razie , jak ma się odbywać proces zjednoczenia chrześcijan ?

Okazuje się ,że nie tylko pomiędzy kościołami panują niezgodności interpretacyjne, sam byłem świadkiem dość
znaczącej różnicy zdań na jeden z zasadniczych tematów / istnienie i działalność szatana /
w ramach dyskusji nie między kościołami ale ...w ramach jednego kościoła.

Ekumenizm przegrywa, już choćby dlatego że do rozmów delegowani są ci którzy są błyskotliwymi
teologami , to wyróżnienie, bo oni REPREZENTUJĄ swój kościół , to znaczy spoczywa na
nich "gorący oddech " obserwujących ich współwyznawców, zwierzchników...i konkurentów.
Ze względów psychologicznych w takiej atmosferze może panować atmosfera "ani kroku w tył "
Efekt piramidy ot co, każde nieostrożne ustępstwo może spowodować ,że ileś tam prac
doktorskich traci swój sens...

Aby osiągnąć efekt zjednoczenia w ramach prac teologicznych należy przyjąć niemal nieskończoną
ilości kombinacji , układów.
Załóżmy że, prawosławni osiągną znaczące porozumienie z ewangelikami i katolikami, to co dalej ?
Należy uzgodnione poglądy skonfrontować z adwentystami, baptystami , zielonoświątkowcami itd, itp.
każde z tych wyznań jest inne.
toż to wieża Babel !

A może On założył zupełnie inny scenariusz ?
Kto powiedział, że rzeczywistość może nie sprawić mędrcom niespodzianki.
Statystyka , statystyka ! postępujące tendencje :

a/ stałe zjawiska apostazji, ergo coraz to szczuplejsze środki na utrzymanie
instytucji które zwiększają ilość interpretacji i poglądów.

b/ koszmarny poziom wiedzy religijnej / mówię o moim kościele / oczywiście dotyczy to jednostki
statystycznej, a więc ewentualna reewangelizacja musi się zacząć od nauki najprostszych
pojęć ... a więc Oryginał przetrwa opracowania.

c/ mała ilość wiernych implikuje "zstąpienie na ziemię " wielu wpływowych osób , biskup którego
diecezja będzie liczyć np.dwa tysiące osób siłą rzeczy będzie zmuszony działać zdecydowanie,
operatywnie, powrót do Dziejów Apostolskich ?

d/ przy założeniu skąpej ilości środków przeznaczonej na utrzymanie aparatu administracyjnego musi
nastąpić UPODMIOTOWIENIE LAIKATU w ramach kościoła / kościołów / a więc jednak
zmiany strukturalne...

e/ niemożliwe jest ZJEDNOCZENIE WSZYSTKICH KOŚCIOŁÓW, początek zjawiska laicyzacji to nie
głoszenia takich a nie innych poglądów na Biblię ale podział na takie kościoły które stanowią
znak sprzeciwu wobec świata i te które postanowiły ze światem się "dogadać " przy czym owo
"dogadanie " w przełożeniu na język praktyki może oznaczać takie interpratacje Biblii które
"idą z duchem czasu" i podporządkowują Pismo pogańskiemu dyktatowi, myślę że taki kościół
Chrystusowi do niczego nie jest potrzebny, to on jest Królem i nikt nie ma prawa Go pouczać jak mają
żyć Jego poddani.Taki kościół łamie pierwszy wymieniony punkt Dekalogu.Taki kościół musi zginąć, przy czym
umrze łagodnie bez kłopotów, Krzyża czy prześladowań.Być może nawet będzie dofinansowany przez pogan.

f/ kościół aby istnieć musi utrzymywać swoją odrębność etyczną w ekonomii, życiu towarzyskim, rodzinnym
kulturowym itd, po co komu chrześcijanie którzy żyją po pogańsku ?
jeżeli chrześcijanin pracuje jak poganin w obrębie tych samych pojęć etyczno-ekonomicznych,
po pogańsku prowadzi życie rodzinne , towarzyskie itd. to jakże da świadectwo swej wiary ?
zarejestrowaniem się w ramach takiego a nie innego kościoła , a kogo to obchodzi
w warunkach demokracji ? rejestruj się gdzie chcesz i jak chcesz ... tylko nie blokuj
ruchu drogowego..
.To zakłada ,ba wymusza podjęcia wysiłku na rzecz PRAKTYCZNEGO ZASTOSOWANIA
EWANGELII , po prostu inny kierunek pracy teologów .Właściwie to powrót priorytetowego sensu Ewangelii,
gdyby poddać syntezie wszystkie wypowiedzi zawarte w Ewangelii to jest to tekst nie o Bogu ale o tym
jak do Niego dojść.

g/ musi istnieć OŚRODEK CENTRALNY CHRZEŚCIJAŃSTWA gdyż rozproszone kilkunastoosobowe
wspólnoty wymrą śmiercią naturalną, nie mają racji bytu.
Teoretycznie mogły to być relikty największych kościołów ale kto wie...
W teorii konkurencji ekonomicznej obowiązuje zasada :
Nie jest prawdą ,że wielcy zjadają małych, to jedynie zdecydowani wchłaniają opieszałych.
Wedle moich obserwacji dominującym ośrodkiem chrześcijaństwa będzie ten, który
WDROŻY SYSTEM ISTNIENIA KOŚCIOŁA W OTACZAJĄCEJ GO POGAŃSKIEJ RZECZYWISTOŚCI,
siłą rzeczy "przytuli" do siebie pozostałe wyznania siłą ciążenia faktów, a więc nie jest to kwestia masy
ale operatywności.To jest "nisza rynkowa " teren ekspansji ....

To kwestia intuicji , nie wiedzy , odnoszę wrażenie ,że właśnie teraz
" bomba poszła w górę" ,rozpoczyna się proces wyodrębniania takiego centrum.
Skąd ta przypuszczenie ? z kontekstu wypowiedzi prominentnych osób wnioskuję, że ich uwaga coraz bardziej
jest skupiona na ZASADACH FUNKCJONOWANIA kościołów, np. niedawne wydarzenia spod siedziby prezydenta
dały jak sądzę wiele do myślenia co do zasad funkcjonowania , dyscypliny w ośrodkach religijnych.
Ale... przecież nie muszę mieć racji, to jedynie intuicja,
ciekaw jestem co o tym sądzą internauci.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 10 2010 00:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Zadziwiajace dla mnie jest to,ze wszscy np ktorzy chodza do jednego i tego samego kosciola-pobieraja w nim rozne nauki i rozne rozumowanie i widzenie swiata.Nie bedzie zjednoczenia Chrzescijan,utopijne marzenie.Nie z reki ludzkiej.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 04:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A dlaczego mamy myslec tak samo, czuc tak samo, wierzyc tak samo i spostrzegac swiat tak samo? Moze jeszcze rozdasz wszystkim takie same mundurki, czapeczki i czerwone, upss, czarne ksiazeczki przynaleznosci?
Jedność nie ma polegac na jednosci organizacyjnej, bo takiej nigdy nie było i nie będzie (od początku gminy/koscioły były wzgledem siebie suwerenne). Nie ma polegać takze na identycznej liturgii, na takim samym sposobie chwalenia Pana czy sposobie uczestnictwa w Wieczerzy - to też nigdy nie było wspólne. Nie ma także polegac na identycznej teologii - tu zróznicowanie było "od zawsze" i trwa do dzis.
Jedność ma polegać na wspólnym chwaleniu Pana z poszanowaniem różnic organizacyjnych, liturgicznych i teologicznych. Czy taką osiągniemy? Tak, gdy przyjdzie Jezus - wszyscy zegna wtedy kolano a podziały juz nie będa się wobec Jego majestatu liczyły.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 sierpień 10 2010 12:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

A gdyby tak....
Chrześcijanie rozmawiali nie tylko o tym co dzieli ale o tym co łączy lub może połączyć ?
Np. wspólne przedsięwzięcia, tutaj różnice w wyznawanych dogmatach nie są istotne.
Pamiętam, kiedyś w latach osiemdziesiątych miałem potężne problemy z zatokami nosa, otrzymałem
lekarstwo via jeden z kościołów reformowanych.
Tytle jest problemów do rozwiązania, np. demoralizacja obyczajowa młodzieży ...w szkołach,
czy nie można objąć WSPÓLNEGO patronatu nad np. jedną ze szkól społecznych gdzie uczono by
np. zasad savoir vivre"u .

Wspólna praca zbliża , łamie konwenanse, wiem kiedyś chciałem zrobić Panu "prezent"
i pracowałem przy budowie świątyni, nie zauważyłem ...że to ja sam zostałem obdarowany..
Jaka atmosfera , jakie znajomości, te posiłki ... na stole zbitym z nieheblowanych desek, kartoflanka
na słoninie / eh ! nie wiecie co dobre / a jakie rozmowy ...
Przecież ... myśmy śpiewali, naprawdę , całym sercem, po polsku.
Takie były pierwociny chrześcijaństwa, właśnie wspólna praca, były przecież i spory,
nawet pobieżna lektura Pisma daje i tą wiedzę że jedności co do poglądów nie było nawet wtedy,
ale nic to.... bo była wspólnota , także kulturowa ekonomiczna itd.
O ile się orientuję, to właśnie w kościołach reformowanych samo słowo PRACA zajmuje
szczególną pozycję.

PO CÓŻ WŁAZIĆ W NIEDOSTĘPNE DLA LAIKA OSTĘPY TEOLOGII SKORO ZRĘBY
JEDNOŚCI SĄ NIEOMAL NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI .?
zresztą rozmowom teologów to nie przeszkadza.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 13:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ekumenizm oddolny? Jak najbardziej! Niestety w Polsce lepiej po cichu, aby nikt z "góry" nie musiał się ustosunkowywać.
Dysproporcje w możliwościach organizacyjnych i finansowych pomiędzy dominującym w Polsce wyznaniem a pozostałymi sa ogromne. A jednak wysiłki ekumeniczne odwrotnie proporcjonalne do owych możliwości. Jak dotychczas wspólnie udało się Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom - wspólnie działa tu Caritas katolicki, Diakonia luterańska (czy luterańsko - reformowana, chyba jakaś wspólność mają) i Eleos prawosławny. Jest tez kilka imprez, jak Dzień Biblii i podobne. Młodzi księża katoliccy gdy za bardzo entuzjastycznie do ekumenii podchodza, to laduja na prowincji, starsi roztropnie sie nie wychylaja (z reszta po co im ten kłopot), wszystko jest dobrze dopóki biskup zbyt wiele oficjalnie nie wie. Ot taka słabość i siła jednoczesnie KRK.
Inaczej wyglada ekumenia bez KRK, zarówno ewangelikalni między soba, jak i ewangeliccy pomiędzy soba swietnie się dogadują (patrz np. wspólnota ołtarza i ambony u KEM, KER i KEA). Stosunki ze starokatolikami także sa więcej niz poprawne, miejscami zażyłe.
Wspólna pomoc istnieje (istniała): na wsi za komuny nie pytali się kto jakiego wyznania - paczki szły do wszystkich i przez wszystkie kościoły. Teraz przy powodziach podobnie nikt o wyznanie wiary nie pyta. Ale gdy bieda mija, gdy nie ma oczywistych wspólnych interesów to zaczynają się schody.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 10 2010 13:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F

Ekumenizm oddolny? Jak najbardziej! Niestety w Polsce lepiej po cichu, aby nikt z "góry" nie musiał się ustosunkowywać.
Dysproporcje w możliwościach organizacyjnych i finansowych pomiędzy dominującym w Polsce wyznaniem a pozostałymi sa ogromne. A jednak wysiłki ekumeniczne odwrotnie proporcjonalne do owych możliwości. Jak dotychczas wspólnie udało się Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom - wspólnie działa tu Caritas katolicki, Diakonia luterańska (czy luterańsko - reformowana, chyba jakaś wspólność mają) i Eleos prawosławny. Jest tez kilka imprez, jak Dzień Biblii i podobne. Młodzi księża katoliccy gdy za bardzo entuzjastycznie do ekumenii podchodza, to laduja na prowincji, starsi roztropnie sie nie wychylaja (z reszta po co im ten kłopot), wszystko jest dobrze dopóki biskup zbyt wiele oficjalnie nie wie. Ot taka słabość i siła jednoczesnie KRK.
Inaczej wyglada ekumenia bez KRK, zarówno ewangelikalni między soba, jak i ewangeliccy pomiędzy soba swietnie się dogadują (patrz np. wspólnota ołtarza i ambony u KEM, KER i KEA). Stosunki ze starokatolikami także sa więcej niz poprawne, miejscami zażyłe.
Wspólna pomoc istnieje (istniała): na wsi za komuny nie pytali się kto jakiego wyznania - paczki szły do wszystkich i przez wszystkie kościoły. Teraz przy powodziach podobnie nikt o wyznanie wiary nie pyta. Ale gdy bieda mija, gdy nie ma oczywistych wspólnych interesów to zaczynają się schody.


Oto kolejny Twój komentarz, gdzie wbrew zapewnieniom dzielisz ludzi ze względu na wyznanie i dopatrujesz się zła u innych. Nawet taki temat jak ekumenizm prowokuje Cię do pokazania, kto gorszy, a kto lepszy. Twój Kościół oczywiście lepszy, a najgorszy katolicki. I to jest praktyka ekumenizmu w Twoim wykonaniu..

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 14:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Alez Yasmin. taka prawda, że KRK ekumenizm traktuje w Polsce prawie jak zło konieczne. Ba, ekumenizm w KRK ma sprowadzić "zabłąkane" duszyczki na łono "jedynego" kościoła (wypierasz się tego?). A czy encyklika Mortalium Animos cos ci mówi? Zobacz na wiki, ekumenizm KRK to rozmowy z prawosławnymi i starokatolikami. Głową muru nie przebijesz!

Czy mój kosciól jest w tym "lepszy"? Faktem, ze ekumenizm ma wpisany w rodowód zanim jeszcze to słowo nabrało swojego sensu!
Wspólnota ambony i ołtarza KEM, KER i KEA tez jest faktem.

Faktem jest, że istnieje i prężnie działa Polska Rada Ekumeniczna do której KRK nie nalezy i nie chce nalezec.

Takie sa fakty. Jeżeli uwazasz, ze twój kościół jest gorszy, bo w ruchu ekumenicznym w Polsce uczestniczy w stopniu minimalnym, to twoje zmartwienie. Sa i tacy, dla których to "minimalnie" to juz za wiele.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 sierpień 10 2010 15:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Widzisz Rafi z tymi strukturami to jest tak : na pewno nie jest możliwe zjednoczenie w ramach
jednego "superkościoła " do tyczy to odrębności PIONOWYCH .
Jest jedna możliwość organizacyjna która powoduje ze jest możliwe zorganizowanie WSZYSTKICH
chrześcijan w strukturze POZIOMEJ , taka co to nie pyta jaki dogmat wyznajesz , która spina
szarfą POZYTYWNEGO DZIAŁANIA wszystkie wyznania , tutaj niepotrzebna jest teologia.
W takiej strukturze wszelkie sporyt ... są karalne ... pod groźbą łamania kołem.
Jest to możliwe , wiem coś o tym, taki jest profil mojego wykształcenia,
Lojalność pionowa wcale nie kłóci się ze współpracą poziomą.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 10 2010 18:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F

Alez Yasmin. taka prawda, że KRK ekumenizm traktuje w Polsce prawie jak zło konieczne. Ba, ekumenizm w KRK ma sprowadzić "zabłąkane" duszyczki na łono "jedynego" kościoła (wypierasz się tego?). A czy encyklika Mortalium Animos cos ci mówi? Zobacz na wiki, ekumenizm KRK to rozmowy z prawosławnymi i starokatolikami. Głową muru nie przebijesz!

Czy mój kosciól jest w tym "lepszy"? Faktem, ze ekumenizm ma wpisany w rodowód zanim jeszcze to słowo nabrało swojego sensu!
Wspólnota ambony i ołtarza KEM, KER i KEA tez jest faktem.

Faktem jest, że istnieje i prężnie działa Polska Rada Ekumeniczna do której KRK nie nalezy i nie chce nalezec.

Takie sa fakty. Jeżeli uwazasz, ze twój kościół jest gorszy, bo w ruchu ekumenicznym w Polsce uczestniczy w stopniu minimalnym, to twoje zmartwienie. Sa i tacy, dla których to "minimalnie" to juz za wiele.


Dokładnie, to co zarzucasz innym, to sam robisz. Jeśli ktoś nie należy do "superkościoła" PRE, to jest "zbłąkaną duszyczką". Nie trzeba koniecznie należeć do jakiejś formalnie istniejącej struktury, by pracować na rzecz jedności chrześcijan. Ja nie uważam, że mój Kościół jest gorszy. Kościół mój widzę ogromny. Smile Przestań mi wciąż wmawiać, to czego nie mówię. Jeśli taką taktykę prezentujesz zawsze wobec Kościoła katolickiego, to daleka droga przed Tobą do zrozumienia czym jest chrześcijański ekumenizm.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 18:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin

Quote by: Rafi+F

Alez Yasmin. taka prawda, że KRK ekumenizm traktuje w Polsce prawie jak zło konieczne. Ba, ekumenizm w KRK ma sprowadzić "zabłąkane" duszyczki na łono "jedynego" kościoła (wypierasz się tego?). A czy encyklika Mortalium Animos cos ci mówi? Zobacz na wiki, ekumenizm KRK to rozmowy z prawosławnymi i starokatolikami. Głową muru nie przebijesz!

Czy mój kosciól jest w tym "lepszy"? Faktem, ze ekumenizm ma wpisany w rodowód zanim jeszcze to słowo nabrało swojego sensu!
Wspólnota ambony i ołtarza KEM, KER i KEA tez jest faktem.

Faktem jest, że istnieje i prężnie działa Polska Rada Ekumeniczna do której KRK nie nalezy i nie chce nalezec.

Takie sa fakty. Jeżeli uwazasz, ze twój kościół jest gorszy, bo w ruchu ekumenicznym w Polsce uczestniczy w stopniu minimalnym, to twoje zmartwienie. Sa i tacy, dla których to "minimalnie" to juz za wiele.


Dokładnie, to co zarzucasz innym, to sam robisz. Jeśli ktoś nie należy do "superkościoła" PRE, to jest "zbłąkaną duszyczką". Nie trzeba koniecznie należeć do jakiejś formalnie istniejącej struktury, by pracować na rzecz jedności chrześcijan. Ja nie uważam, że mój Kościół jest gorszy. Kościół mój widzę ogromny. Smile Przestań mi wciąż wmawiać, to czego nie mówię. Jeśli taką taktykę prezentujesz zawsze wobec Kościoła katolickiego, to daleka droga przed Tobą do zrozumienia czym jest chrześcijański ekumenizm.


Znów wmawiasz mi swoje lęki. Nieraz tu broniłem KRK i bronić będę nadal. Szanuje ten kościół, a ponieważ częśc rodziny to katolicy bardzo na sercu leżą mi jego słabości. Ja problemy styku z KRK mam na co dzień, ty tylko teoretyzujesz.
Wielu ludzi wyprzedza oficjalne stanowiska i oficjalne kroki KRK, wyprzedza chyba o całe stulecia. Nie zmieni to faktu, że KRK inaczej oficjalnie rozumie ekumenizm niż pozostali. Brak wzajemności w szacunku jest bardzo męcząca.

Długi czas wisiało kazanie Wesleya o ekumenizmie. W skrócie każdy powinien chwalić Pana tak jak potrafi najlepiej zgodnie z własnym sumieniem, nie można nikomu narzucić jakiegokolwiek wyznania a jednak powinniśmy chwalić Pana razem i działac razem.
"Połącz się ze mną w pracy dla Boga tak dalece, jak ci na to pozwala twoje sumienie (zachowując swoje dotychczasowe poglądy i swój własny sposób chwalenia Pana). Wtedy będziemy mogli iść ręka w rękę. Jest rzeczą pewną, że w ten sposób zajdziesz daleko"
Nie byłaś w stanie przyjąć wyciągniętej szczerze ręki, iść ręka w rękę. Nie bądź więc hipokrytką!

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 sierpień 10 2010 20:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Alez Yasmin. taka prawda, że KRK ekumenizm traktuje w Polsce prawie jak zło konieczne. Ba, ekumenizm w KRK ma sprowadzić "zabłąkane" duszyczki na łono "jedynego" kościoła (wypierasz się tego?). A czy encyklika Mortalium Animos cos ci mówi? Zobacz na wiki, ekumenizm KRK to rozmowy z prawosławnymi i starokatolikami. Głową muru nie przebijesz!

Czy mój kosciól jest w tym "lepszy"? Faktem, ze ekumenizm ma wpisany w rodowód zanim jeszcze to słowo nabrało swojego sensu!
Wspólnota ambony i ołtarza KEM, KER i KEA tez jest faktem.

Faktem jest, że istnieje i prężnie działa Polska Rada Ekumeniczna do której KRK nie nalezy i nie chce nalezec.

Takie sa fakty. Jeżeli uwazasz, ze twój kościół jest gorszy, bo w ruchu ekumenicznym w Polsce uczestniczy w stopniu minimalnym, to twoje zmartwienie. Sa i tacy, dla których to "minimalnie" to juz za wiele.



Jeżeli by tak było jak piszesz, byłoby wspaniale! Niestety ekumaniactwo zaślepia wielu ludzi.

BXVI to dobry ekumenista, widac to po konwersjach anglikanów.

Wspólnota ołtarza jest, o tyle nie możliwe, o ile katolicy będą wierzyć w swoje dogmaty. Wybacz nam, że my wierzymy naprawdę i nie chcemy synkretyzmu w fałszu, a jedności w prawdzie.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 10 2010 20:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin

Quote by: Rafi+F

Alez Yasmin. taka prawda, że KRK ekumenizm traktuje w Polsce prawie jak zło konieczne. Ba, ekumenizm w KRK ma sprowadzić "zabłąkane" duszyczki na łono "jedynego" kościoła (wypierasz się tego?). A czy encyklika Mortalium Animos cos ci mówi? Zobacz na wiki, ekumenizm KRK to rozmowy z prawosławnymi i starokatolikami. Głową muru nie przebijesz!

Czy mój kosciól jest w tym "lepszy"? Faktem, ze ekumenizm ma wpisany w rodowód zanim jeszcze to słowo nabrało swojego sensu!
Wspólnota ambony i ołtarza KEM, KER i KEA tez jest faktem.

Faktem jest, że istnieje i prężnie działa Polska Rada Ekumeniczna do której KRK nie nalezy i nie chce nalezec.

Takie sa fakty. Jeżeli uwazasz, ze twój kościół jest gorszy, bo w ruchu ekumenicznym w Polsce uczestniczy w stopniu minimalnym, to twoje zmartwienie. Sa i tacy, dla których to "minimalnie" to juz za wiele.


Dokładnie, to co zarzucasz innym, to sam robisz. Jeśli ktoś nie należy do "superkościoła" PRE, to jest "zbłąkaną duszyczką". Nie trzeba koniecznie należeć do jakiejś formalnie istniejącej struktury, by pracować na rzecz jedności chrześcijan. Ja nie uważam, że mój Kościół jest gorszy. Kościół mój widzę ogromny. Smile Przestań mi wciąż wmawiać, to czego nie mówię. Jeśli taką taktykę prezentujesz zawsze wobec Kościoła katolickiego, to daleka droga przed Tobą do zrozumienia czym jest chrześcijański ekumenizm.


Znów wmawiasz mi swoje lęki. Nieraz tu broniłem KRK i bronić będę nadal. Szanuje ten kościół, a ponieważ częśc rodziny to katolicy bardzo na sercu leżą mi jego słabości. Ja problemy styku z KRK mam na co dzień, ty tylko teoretyzujesz.
Wielu ludzi wyprzedza oficjalne stanowiska i oficjalne kroki KRK, wyprzedza chyba o całe stulecia. Nie zmieni to faktu, że KRK inaczej oficjalnie rozumie ekumenizm niż pozostali. Brak wzajemności w szacunku jest bardzo męcząca.

Długi czas wisiało kazanie Wesleya o ekumenizmie. W skrócie każdy powinien chwalić Pana tak jak potrafi najlepiej zgodnie z własnym sumieniem, nie można nikomu narzucić jakiegokolwiek wyznania a jednak powinniśmy chwalić Pana razem i działac razem.
"Połącz się ze mną w pracy dla Boga tak dalece, jak ci na to pozwala twoje sumienie (zachowując swoje dotychczasowe poglądy i swój własny sposób chwalenia Pana). Wtedy będziemy mogli iść ręka w rękę. Jest rzeczą pewną, że w ten sposób zajdziesz daleko"
Nie byłaś w stanie przyjąć wyciągniętej szczerze ręki, iść ręka w rękę. Nie bądź więc hipokrytką!


Nie żartuj, o jaką wyciągniętą rękę Ci chodzi? Chyba o tę z kamieniami. Hipokrytka, nienawidzisz ludzi, chcesz mordować - insynuacje i kłamstwa - oto Twoja ręka wobec mnie. Reszty nawet nie chcę pamiętać.
Owszem wisiało to kazanie i co z tego, nawet nie potrafiłeś o nim spokojnie dyskutować.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 20:59   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: PiusWspólnota ołtarza jest, o tyle nie możliwe, o ile katolicy będą wierzyć w swoje dogmaty. Wybacz nam, że my wierzymy naprawdę i nie chcemy synkretyzmu w fałszu, a jedności w prawdzie. [/p]
Wg ciebie inni uprawiają synkretyzm w fałszu i nie wierza na prawdę? Pyszne. EOT.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 sierpień 10 2010 21:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Quote by: PiusWspólnota ołtarza jest, o tyle nie możliwe, o ile katolicy będą wierzyć w swoje dogmaty. Wybacz nam, że my wierzymy naprawdę i nie chcemy synkretyzmu w fałszu, a jedności w prawdzie.

Wg ciebie inni uprawiają synkretyzm w fałszu i nie wierza na prawdę? Pyszne. EOT.[/p][/QUOTE]

Ja bym napisał, że uprawiają synkretyzm w fałszu bo nie wierzą naprawdę. I nie mam na myśli tu tylko ludzi z poza KK, ale też w KK. Nie nazwałbym ich "ci innymi" ale raczej napisałbym "są tacy".

Np. Jeżeli ktoś chce komunii w KK dla osób które nie wierzą w realną obecność i nie traktują Mszy jako uobecnienie Ofiary Krzyża, bo wydaje mu się, że to nas zbliży, moim zdaniem sam ma chyba problemy z wiarą w realną obecność albo nie rozumie jakie to jest istotne. Moim zdaniem chce on synkretyzmu właśnie w fałszu, bo albo sam kłamie, że wierzy albo dopuszcza fałsz z 2 strony.

Osoba która chce żeby 2 strona uwierzyła w realną obecność itd. chce jedności w prawdzie.

Moim zdaniem nie ma tu pychy tylko logika.

Jeżeli pychą jest to, że wierze w to co naucza KK to jestem pełen pychy. Ale wtedy na zasadzie analogii każdy niewierzący może Ci powiedzieć, że jeżeli wierzysz w Jezusa jesteś pełen pychy albo muzułmanin jeżeli byś mu mówił, że nie wierzysz w to co jest w Koranie.


Ale jest to tylko moje zdanie.... (((:

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 10 2010 21:35   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Pius, nie chodzi o wspólnotę ambony i ołtarza ale o wzajemny szacunek umożliwiający odpowiedź na owe wezwanie:
"Połącz się ze mną w pracy dla Boga tak dalece, jak ci na to pozwala twoje sumienie (zachowując swoje dotychczasowe poglądy i swój własny sposób chwalenia Pana). Wtedy będziemy mogli iść ręka w rękę. Jest rzeczą pewną, że w ten sposób zajdziesz daleko"
Szacunek ten jest na najniższej płaszczyźnie, międzyludzkiej tam, gdzie codzienne problemy wskazują nasza śmieszność. Wspaniale współpracują i wspierają się misje, ale gdy okrzepną struktury lokalne ...

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 sierpień 11 2010 10:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Wg teologii ewangelicznej, bazującej na pierwotnych odkryciach interpretacyjnych baptystów (XVII w.) KOŚCIÓŁ JEST ZJEDNOCZONY CAŁY CZAS.
Wszyscy prawdziwe wierzący w Jezusa (żywi i umarli) wraz z Jezusem jako Głową - tworzą jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Kiedy Jezus prosił ojca "aby wszyscy byli jedno" nie miał na myśli jedności organizacyjno-instytucjonalnej, ale jedność duchową. Sprawa istnienia różnych kościołów (wyznań) jest drugorzędna. Członkiem tego mistycznego Kościoła Powszechnego jest każdy chrześcijanin wierzący biblijnie - niezależnie od swej przynależności do tzw "kościołów", jako struktur zorganizowanych przez ludzi. Na Ziemi jedność Kościoła Powszechnego ma charakter niewidzialny. Natomiast w niebie przebywa już część Kościoła Powszechnego (tzn Głowa Kościoła wraz ze zmarłymi chrześcijanami) i ta część ma charakter oficjalny i uroczysty.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 sierpień 11 2010 13:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Załóżmy że:
Kilka kościołów założy wspólną organizację d/s np. godnego ułożenia stosunków na linii
pracodawca -pracownik czy będą prowadzić akcje edukacyjne wśród młodzieży ,
Załóżmy ,że takie ciało będzie miało strukturę federacji.
Przyjmijmy,ze w ramach takiej wspólnoty żyć i pracować będą członkowie
innych niezrzeszonych wspólnot / zasada kostek domina /
Czy owe niezrzeszone ciała nie będą traktować tego faktu jako zamach na własną suwerenność ?
W końcu o życiu jednego chrześcijanina decydują inni zwierzchnicy religijni.
Jeżeli tak to dlaczego godzimy się na to,aby o sprawach kościoła tych pozaliturgicznych
i pozateologicznych decydowali poganie ?
tak bo to oni decydują o tym w jaki sposób
np. chrześcijańscy przedsiębiorcy MUSZĄ / takie jest ustawodawstwo / układać
stosunki ekonomiczne między sobą .

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 sierpień 11 2010 22:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: remigius

Wg teologii ewangelicznej, bazującej na pierwotnych odkryciach interpretacyjnych baptystów (XVII w.) KOŚCIÓŁ JEST ZJEDNOCZONY CAŁY CZAS.
Wszyscy prawdziwe wierzący w Jezusa (żywi i umarli) wraz z Jezusem jako Głową - tworzą jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Kiedy Jezus prosił ojca "aby wszyscy byli jedno" nie miał na myśli jedności organizacyjno-instytucjonalnej, ale jedność duchową. Sprawa istnienia różnych kościołów (wyznań) jest drugorzędna. Członkiem tego mistycznego Kościoła Powszechnego jest każdy chrześcijanin wierzący biblijnie - niezależnie od swej przynależności do tzw "kościołów", jako struktur zorganizowanych przez ludzi. Na Ziemi jedność Kościoła Powszechnego ma charakter niewidzialny. Natomiast w niebie przebywa już część Kościoła Powszechnego (tzn Głowa Kościoła wraz ze zmarłymi chrześcijanami) i ta część ma charakter oficjalny i uroczysty.


Jestem pod wrażeniem i ... zgadzam się w pełni...bracie Remigius, myślę, że Skierka się również przyłączy
Nie będę pisał takich (mądrych i długich) tekstów jak Skierka, podzielę tylko zdanie corki, że się nie stanie (za mojego życia) Frown przed przyjściem Jezusa, ale kiedyś - być może, gdy już zostanie garstka prawdziwych wyznawców uciskanych przez "świat".
Pełna zgoda z wizją Skierki - najpierw zanikną wyznania próbujące "cywilizować" chrześcijaństwo i je uczynić z "tego świata" - rozpłyną się w nim.
Przetrwa chrześcijaństwo wierne Biblii, ale umiejące się znaleźć i dostosować do współczesności - wykorzystać współczesne "formy" i wypełnić je chrześcijańską treścią.
...
chyba, że uda się naukowcom stworzyć całkowicie nowe i całkowicie z "niczego" życie
wówczas stwórca przestanie mieć sens bytu, a chrześcijaństwo stanie się pięknym mitem z przeszłości

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 sierpień 12 2010 07:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Trudno się z Tobą nie zgodzić Dezerterze, posiadasz chwalebną umiejętność
skrótowego wyrażania myśli / trochę Ci tego zazdroszczę /
a tak prywatnie...
Nie miałeś racji z tą żubrówką , nad ranem nikomu nie smakowała , jakaś taka do niczego...
jednak koniunkcja Marsa z Saturnem działa !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 12 2010 09:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Dezerter

Quote by: remigius

Wg teologii ewangelicznej, bazującej na pierwotnych odkryciach interpretacyjnych baptystów (XVII w.) KOŚCIÓŁ JEST ZJEDNOCZONY CAŁY CZAS.
Wszyscy prawdziwe wierzący w Jezusa (żywi i umarli) wraz z Jezusem jako Głową - tworzą jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Kiedy Jezus prosił ojca "aby wszyscy byli jedno" nie miał na myśli jedności organizacyjno-instytucjonalnej, ale jedność duchową. Sprawa istnienia różnych kościołów (wyznań) jest drugorzędna. Członkiem tego mistycznego Kościoła Powszechnego jest każdy chrześcijanin wierzący biblijnie - niezależnie od swej przynależności do tzw "kościołów", jako struktur zorganizowanych przez ludzi. Na Ziemi jedność Kościoła Powszechnego ma charakter niewidzialny. Natomiast w niebie przebywa już część Kościoła Powszechnego (tzn Głowa Kościoła wraz ze zmarłymi chrześcijanami) i ta część ma charakter oficjalny i uroczysty.


Jestem pod wrażeniem i ... zgadzam się w pełni...bracie Remigius, myślę, że Skierka się również przyłączy
Nie będę pisał takich (mądrych i długich) tekstów jak Skierka, podzielę tylko zdanie corki, że się nie stanie (za mojego życia) Frown przed przyjściem Jezusa, ale kiedyś - być może, gdy już zostanie garstka prawdziwych wyznawców uciskanych przez "świat".
Pełna zgoda z wizją Skierki - najpierw zanikną wyznania próbujące "cywilizować" chrześcijaństwo i je uczynić z "tego świata" - rozpłyną się w nim.
Przetrwa chrześcijaństwo wierne Biblii, ale umiejące się znaleźć i dostosować do współczesności - wykorzystać współczesne "formy" i wypełnić je chrześcijańską treścią.
...
chyba, że uda się naukowcom stworzyć całkowicie nowe i całkowicie z "niczego" życie
wówczas stwórca przestanie mieć sens bytu, a chrześcijaństwo stanie się pięknym mitem z przeszłości


To nie ma znaczenia co zrobią naukowcy, ponieważ człowiek nie jest stwórcą - nie stwarza, tylko tworzy z tego co już istnieje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 sierpień 22 2010 12:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Podpowiedź przyszła z najbardziej nieoczekiwanej strony.

Czytałem książkę o kulturze krajów arabskich , oto krótka treść bajki z tamtych regionów :
Zmarła ukochana żona emira, zakochany bez pamięci władca postanowił uczcić je pamięć wspaniałym
mauzoleum, sprowadził fachowców od architektury , wystroju wnętrz , poświęcił na to bardzo wiele
swego czasu i pieniędzy, sam zachwycony swoją pracą nie zauważył nawet kiedy służący wnieśli
zawiniątko ze zwłokami swojej żony, rozkazał natychmiast zabrać je natychmiast w dotychczasowe
miejsce spoczynku... bo szpeciło wspaniałą budowlę...

Dlaczego o tym piszę ? ano patrząc na wypełnione po brzegi regały wydziały teologicznego
na stoliku księgarza zauważyłem popularne wydanie Nowego Testamentu , jakby zapomniane, jakby
nikomu niepotrzebne..
Właściwie ... czemu ma służyć dialog ekumeniczny skoro kościół już jest zjednoczony ?
Czy nie jest to pewien symptom wyrzutów sumienia ?

CO ZROBILIŚMY Z EWANGELIĄ ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 sierpień 22 2010 19:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: skierka


Właściwie ... czemu ma służyć dialog ekumeniczny skoro kościół już jest zjednoczony ?
Czy nie jest to pewien symptom wyrzutów sumienia ?




Sprawieniu aby ci co odeszli, wrócili do Kościoła Powszechnego.

Raczej obowiązek chrześcijański.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 sierpień 23 2010 15:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1174

Czy aby na pewno sięgnął po właściwe środki ? kościół powszechny oczywiście.

1. Wyobraź sobie sytuację w której do Ciebie przychodzi bo ja wiem np. baptysta i chce Cię "nawracać"
Trafi na podatny grunt czy trafi kosa na kamień ?
Czy w tym założeniu nie tkwi potencjalnie zarzewie międzywyznaniowych swarów ?
Zobacz na to forum, ktoś rzuca temat sukcesja apostolska i... granat gotowy.

2.Każda rozmowa między chrześcijanami winna być napiętnowana ufnością a nie podejrzliwością
a więc już w samym założeniu "przywracania na łono kościoła powszechnego" może się kryć
podejrzliwość o ...imperialne zapędy.

3.Czy Marcin Luter był jedynym który dostrzegł nieprawidłowości w funkcjonowaniu kościoła ?
Rzeczywiście tak nisko oceniasz naukę katolicką ?
Wydaje mi się że on był jedynie kamieniem który zapoczątkował lawinę.
Jak to się stało, że tak poważne napięcia uchodziły uwadze Watykanu ?czy jesteś w stanie
nazwać te mechanizmy ?
pytam dlatego ,że być może właśnie te mechanizmy wyzwalają nieufność.

4. Clou zagadnienia : a cóż na to Bóg , tak , tak on sam.
Jeśli ktoś chce głosić coś co w jego przekonaniu jest wiarą prawdziwą to winien dołożyć wszelkich
możliwych wysiłków aby swe poglądy uwiarygodnić czynem /Centes. Ann. 1991 /
zresztą sam Pius XI określa kościół jako "społeczność widomą" nauczającą słowem ŻYWYM.
Jest to refleks St. Testamentu. Pwt. 4,6
"Przestrzegajcie ich więc i wypełniajcie, gdyż na tym polega wasza mądrość i roztropność według oceny ludów ,
które dowiedziawszy się o tych wszystkich prawach będą musiały powiedzieć:
" Ten wielki naród jest naprawdę ludem mądrym i roztropnym "
Czy kościół katolicki stać na to aby taka rolę wypełniać ?
Jeśli sobie nie odpowie na pytanie z pkt. j.w. / czy jest na tyle odważny ?/
cała jego działalność może być w zakresie ekumenicznym bezprzedmiotowa.

Jak dotąd przytłaczająca liczebnie w tym kraju społeczność katolicka żyje wg. pogańskiego prawa.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana