Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Święte pasożytnictwo
 |  Wersja do druku
o. Michał Ap
 styczeń 09 2005 17:53  (Czytany 2177 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Religia(e) podzieliła(y) ludzkość na dwie kategorie: wierzących i niewierzących. Zadaniem wierzących jest bezgraniczne zaufanie dla religijnego autorytetu: bóstwa reprezentowanego na ziemi przez święte księgi i duchowieństwo. Bóg jest nieobecny w rzeczywistym świecie, a ludzkość jest skazana na poszukiwanie i wiarę. Wiara to podstawowy obowiązek każdego chrześcijanina, żyda czy muzułmanina. Bez niej nie ma religii, nie ma też wspólnot religijnych, no i oczywiście uprzywilejowanej pozycji duchownych. Postawa wiary trenowana w religijnych domach od wczesnego dzieciństwa jest w gruncie rzeczy czymś szkodliwym, a nawet niebezpiecznym. Jeżeli uważnie przyjrzymy się naturze, to odkryjemy, że zdrowa doza nieufności jest warunkiem przetrwania: świat (taki Bóg stworzył?) jest polem nieustannej walki, w której wygrywają silniejsi, sprytniejsi i bardziej przebiegli. Słabi, naiwni i łatwowierni giną. Przezornie zamykamy drzwi, instalujemy alarmy, zakładamy zamki, a nawet kupujemy broń. Nie ma w tym nic dziwnego ani złego: boski świat właśnie tak jest skonstruowany, że nigdy nie brakuje takich, którzy gotowi są wykorzystać czyjąś słabość, naiwność lub brak czujności. Z tej to przyczyny wszelkie nawoływania do wiary i bezgranicznej ufności autorytetom traktuję z wielkim niepokojem. Jezus zwany Chrystusem wzywał do bezwarunkowej wiary w siebie i obiecywał wyznawcom życie wieczne („Nie umrzecie, ale będziecie mieli życie wieczne"). Jak wiemy, umarli wszyscy ci, którzy mu zaufali, a z tym życiem wiecznym...? Może kiedyś zmartwychwstaną, ale póki co są nieżywi, więc o żadnym wiecznym, czyli trwającym ciągle, życiu nie ma mowy. Jezus podobno zmartwychwstał, lecz skutecznie ukrywał i ukrywa się przed tymi, którzy chcieliby to sprawdzić. Z przykrością trzeba zauważyć, że sam Jezus – co udzieliło się później jego kapłanom - nie wahał się żyć na koszt wierzących („zamożne kobiety"... Skąd my to znamy?), podobnie jak jego najbliżsi współpracownicy. Rzucili domy, rodziny i zajęcia aby włóczyć się ze swoim guru i pasożytować na naiwnych. I tak to trwa aż do tej pory: dziesięciny, składki, tace, datki, „godzien jest robotnik zapłaty swojej" itp., itd. Piszę to jako człowiek, który kilka lat dobrowolnie i chętnie płacił biblijną dziesięcinę. Skutkiem tego wyrazu pobożności był mniejszy mój dostatek i pełne brzuchy rozmaitych religijnych wyłudzaczy i nierobów. Nieufność wobec religijnych naganiaczy („Kto nie uwierzy, będzie potępiony") nie tylko ratuje przed obrabowaniem, ale także przed innymi zbędnymi troskami i rozterkami. Czasem ratuje także życie - patrz na tych, którzy w imię Boga zabraniają przyjmowania niektórych form pomocy medycznej.

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
bozst
 styczeń 09 2005 19:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/07/05
Postów:: 5

Quote by o.Michał Ap: Religia(e) podzieliła(y) ludzkość na dwie kategorie: wierzących i niewierzących.

Dodaj - wierzących w Boga, bo można wierzyć w różne rzeczy.
Quote by o.Michał Ap: Zadaniem wierzących jest bezgraniczne zaufanie dla religijnego autorytetu: bóstwa reprezentowanego na ziemi przez święte księgi i duchowieństwo. .. Wiara to podstawowy obowiązek każdego chrześcijanina, żyda czy muzułmanina.

Dlaczego rozpatrujesz wiarę w kategoriach obowiązku ? Przecież nikt nie zmusza nikogo do wiary. Jeśli nawet ktoś żyje w katolickiej rodzinie, czyli ktoś jakby zadecydował za niego, że ma wierzyć, to zawsze w duchu będzie albo wierzył, albo nie i żadne zakazy, ani nakazy tego nie zmienią, nawet jeśli na pozór będzie wykonywał nakazy kościoła itd.
Quote by o.Michał Ap:
Bóg jest nieobecny w rzeczywistym świecie, a ludzkość jest skazana na poszukiwanie i wiarę.

Jako osobie niewierzącej wydaje Ci się, że Bóg jest nieobecny w świecie rzeczywistym, ale on istnieje i działa, chociaż go nie widzisz, chociaż nie doznałeś jego działania. Objawia się poprzez czyny ludzi i nie tylko. Oczywiście nie przez wszystkich ludzi , bo nie wystarczy powiedzieć, że się działa w imię Boga, żeby faktycznie pełnić jego wolę. Tak przecież robią terroryści, którzy zabijają ludzi w imię Allacha i nie tylko. Zresztą Bóg używa też ludzi, którzy są nieświadomi tego, że Bóg ich używa.
Quote by o.Michał Ap: Bez niej nie ma religii, nie ma też wspólnot religijnych, no i oczywiście uprzywilejowanej pozycji duchownych.

Oczywiście nie ma wspólnot jak to nazywasz "religijnych" bez wiary, bo ona jest podstawą tworzenia takich wspólnot. Każda wspólnota powinna też mieć i ma przywódcę, którym w kościele katolickim jest ksiądz, ale nie zawsze wiara we wspólnocie jest inspirowana tylko przez przywódcę, a często ma miejsce mimo przywódcy, który nie spełnia właściwie swej funkcji.
Quote by o.Michał Ap: Postawa wiary trenowana w religijnych domach od wczesnego dzieciństwa jest w gruncie rzeczy czymś szkodliwym, a nawet niebezpiecznym.

Postawa "trenowana" w domach "religijnych", nie ma nic wspólnego z wiarą, a raczej z musztrą . Oczywiście nie jest to dobre. Wiara powinna sama wypływać z człowieka, a nie być przymusem.
Quote by o.Michał Ap: Jeżeli uważnie przyjrzymy się naturze, to odkryjemy, że zdrowa doza nieufności jest warunkiem przetrwania: świat (taki Bóg stworzył?) jest polem nieustannej walki, w której wygrywają silniejsi, sprytniejsi i bardziej przebiegli. Słabi, naiwni i łatwowierni giną. Przezornie zamykamy drzwi, instalujemy alarmy, zakładamy zamki, a nawet kupujemy broń. Nie ma w tym nic dziwnego ani złego: boski świat właśnie tak jest skonstruowany, że nigdy nie brakuje takich, którzy gotowi są wykorzystać czyjąś słabość, naiwność lub brak czujności. Z tej to przyczyny wszelkie nawoływania do wiary i bezgranicznej ufności autorytetom traktuję z wielkim niepokojem.

Nieufność czasami jest dobra, bo powoduje, że człowiek szuka właściwej drogi, ale to, że ktoś z własnego przekonania ufa Bogu, nie jest niczym złym. Naiwność na pewno nie jest dobra, ale to nie znaczy, że mamy nie ufać wszystkim. Przecież każdy człowiek chce mieć w życiu przyjaciela, kogoś, komu mógłby zaufać. Bez tego życie byłoby straszne. Nie oznacza to oczywiście, że mamy naiwnie ufać wszystkim, ale nie oznacza też że mamy nikomu nie ufać, i nie ufać Bogu. Ja osobiście mam zaufanie do Boga i jak do tej pory nie zawiodłam się na nim.
Quote by o.Michał Ap: Jezus zwany Chrystusem wzywał do bezwarunkowej wiary w siebie i obiecywał wyznawcom życie wieczne („Nie umrzecie, ale będziecie mieli życie wieczne"). Jak wiemy, umarli wszyscy ci, którzy mu zaufali, a z tym życiem wiecznym...? Może kiedyś zmartwychwstaną, ale póki co są nieżywi, więc o żadnym wiecznym, czyli trwającym ciągle, życiu nie ma mowy.

Widzę, że jesteś przepojony głęboką niewiarą, więc zrozumiałe jest, że nie ufasz Bogu, ani Jezusowi. Nie rozumiesz podstawowej rzeczy : Jezus nie mówił o życiu cielesnym, ale o duchowym. Nawet potocznie mówimy o kimś , kto umarł, że nadal żyje wśród nas, zwłaszcza jeżeli był nam bliski. Jeśli nie wierzysz w to, że istnieje życie po życiu, to o czym my mówimy ? Nie musisz oczywiście wierzyć, ale wtedy nie rozumiesz (nie przyjmujesz) słów Jezusa.
Quote by o.Michał Ap: Jezus podobno zmartwychwstał, lecz skutecznie ukrywał i ukrywa się przed tymi, którzy chcieliby to sprawdzić.

Sedno wiary chrześcijańskiej polega na tym, żeby uwierzyć, że Jezus jest Synem Bożym, że umarł za nasze grzechy i że zmartwychwstał, pokonując śmierć. Wiara nie polega na sprawdzaniu, ale na zaufaniu.
Quote by o.Michał Ap:
Z przykrością trzeba zauważyć, że sam Jezus – co udzieliło się później jego kapłanom - nie wahał się żyć na koszt wierzących („zamożne kobiety"... Skąd my to znamy?), podobnie jak jego najbliżsi współpracownicy. Rzucili domy, rodziny i zajęcia aby włóczyć się ze swoim guru i pasożytować na naiwnych. I tak to trwa aż do tej pory: dziesięciny, składki, tace, datki, „godzien jest robotnik zapłaty swojej" itp., itd. Piszę to jako człowiek, który kilka lat dobrowolnie i chętnie płacił biblijną dziesięcinę. Skutkiem tego wyrazu pobożności był mniejszy mój dostatek i pełne brzuchy rozmaitych religijnych wyłudzaczy i nierobów. Nieufność wobec religijnych naganiaczy („Kto nie uwierzy, będzie potępiony") nie tylko ratuje przed obrabowaniem, ale także przed innymi zbędnymi troskami i rozterkami.

Współczuję Ci bardzo, bo jesteś przepojony goryczą i to prawdopodobnie powoduje, że Twoje wypowiedzi są takie, a nie inne. Jeśli czujesz, że Twoje datki na "dobrą sprawę", na jakikolwiek kościół nie są wykorzystywane uczciwie, po prostu nie dawaj. Daj wtedy, kiedy czujesz, że powinieneś dać. A jeśli chodzi o dziesięciny - przecież można dać temu, kto naprawdę potrzebuje, a nie temu, który to wykorzystuje do wzbogacania siebie (czyli niekoniecznie przywódcy religijnemu). Prawodobnie ktoś Cię oszukał lub poczułeś się oszukany i dlatego przestałeś wierzyć. Jesteś człowiekiem zranionym. Ta rana musi się zagoić. To że ludzie postępują źle, nie znaczy, że Bóg tego chce, jeśli nawet twierdzą, że robią to w imię Boga. Cóż, niektórych pieniądze ogłupiają i z przykrością powiem, że dotyka to ludzi różnych wyznań. Przebacz im, jeśli potrafisz, a przebaczy Ci Ojciec w niebie. Nikt nie jest przecież bez skazy.
Jeśli zas chodzi o Jezusa i Apostołów, to poświęcając się sprawie Bożej przez całe dnie nie mieli czasu na pracę, bo wtedy nie zrobiliby tego, co zrobili.
Quote by o.Michał Ap:
Czasem ratuje także życie - patrz na tych, którzy w imię Boga zabraniają przyjmowania niektórych form pomocy medycznej.

Wszystko, co się robi w życiu należy robić rozsądnie. Bóg nie zabrania nam korzystania z pomocy medycznej. Warunkiem uzdrowienia przez Boga jest prawdziwa wiara w to, że się zostanie uzdrowionym - cuda są możliwe, ale jeśli nie ma się tak wielkiej wiary, należy bezwględnie korzystać z pomocy medycznej. Przecież Bóg nam dał lekarzy .
Pozdrawiam i życzę więcej wiary, zaufania Bogu, jeśli tak się stanie na pewno nie wyjdzie Ci to na złe.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
o. Michał Ap
 styczeń 09 2005 20:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Widać, że dobra z ciebie istota człowiecza - byłbyś też dobry jako niewierzący, bo taką już masz dobroduszną naturę.
Ja tylko nie wierzę w tego jednego więcej boga niż Ty. Gdy zrozumiesz, dlaczego nie wierzysz we wszystkich pozostałych, zrozumiesz, dlaczego ja nie wierzę w tego Twojego. Gdyby Chrystus żył w naszych czasach, na pewno nie chciałby być chrześcijaninem. Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to - jak dowodzi historia i codzienność - zasługa religii. Czasami myślę, iż Bóg, tworząc człowieka, przecenił nieco swoje możliwości.

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 09 2005 21:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

za: o.Michał Ap
Czasami myślę, iż Bóg, tworząc człowieka, przecenił nieco swoje możliwości.

To zdanie dowodzi, że jednak wierzy Pan w Boga.
Odnoszę wrażenie, że jest Pan tylko na Niego obrażony i antyklerykalny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
o. Michał Ap
 styczeń 09 2005 22:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/29/04
Postów:: 49

Jeżeli tak - to problem tylko w ktorego. Przepraszam za ten skrót myślowy - muszę zawsze zaznaczać "Waszego Boga", a czy jestem wierzący? Wasz Bóg raczy wiedzieć.
Zastanawiam się kim lub czym staje się diabeł, gdy przestaje wierzyć w Boga?

===

• Czasem mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
bozst
 styczeń 10 2005 13:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/07/05
Postów:: 5

Quote by o.Michał Ap: Widać, że dobra z ciebie istota człowiecza - byłbyś też dobry jako niewierzący, bo taką już masz dobroduszną naturę.

Może i mam dobroduszną naturę, ale nie byłabym taaaaka dobra , gdyby nie moja wiara. Bóg pozwala mi zrozumieć wiele rzeczy, co powoduje, że uciążliwości dnia codziennego stają się lżejsze.
Quote by o.Michał Ap:
Ja tylko nie wierzę w tego jednego więcej boga niż Ty. Gdy zrozumiesz, dlaczego nie wierzysz we wszystkich pozostałych, zrozumiesz, dlaczego ja nie wierzę w tego Twojego.

Masz prawo nie wierzyć w tego Boga, w którego ja wierzę i nie wierzyć w pozostałych bogów, w których ja również nie wierzę. Twierdzisz, że powód Twojej niewiary i mojej wiary jest ten sam? Chyba jednak inny . Zresztą czy to jest takie istotne?
Quote by o.Michał Ap:
Gdyby Chrystus żył w naszych czasach, na pewno nie chciałby być chrześcijaninem.

A kto to wie? Przecież czasami sami siebie nie znamy, więc chyba nie powinniśmy się wypowiadać w czyimś imieniu?
Quote by o.Michał Ap:
Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to - jak dowodzi historia i codzienność - zasługa religii.

Oj, to tylko pozory. Znam takich, którzy zmienili się nie do poznania.
Quote by o.Michał Ap:
Czasami myślę, iż Bóg, tworząc człowieka, przecenił nieco swoje możliwości.

Czyżby? Ja wierzę, że Bóg ma jednak nieograniczone możliwości.

Dobra istotka dziękuje za interesującą dyskusję.
Zżera to jednak mnóstwo czasu, więc chyba na tym poprzestanie
Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mebachel
 styczeń 23 2005 10:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/22/05
Postów:: 11

„Kto nie uwierzy, będzie potępiony"
W takiej atmosferze wchowywano nas na tzw katolików. Pamiętam Pani od religii, w ogóle nikompetentna osoba bez polotu wciskała nam kity właśnie tego typu. Notable w Kośiele i ojcowie zrobili sobie monopol na rozumienie Pisma, wyłączając w sposób powiedzmy niekoniecznie pokojowy, ale jedynie słuszny wszelkie nowatorskie radosne myśli. Zamiast Chrystusa Zmartwychstałego mamy Chrystusa Cierpiącego. Po co taka ikona, bo durny nie czytaty chłop wiedząc, że jak nie zapłaci biskupowi nic mu się nie stanie mógłby tak uczynić, a wtedy kaplica księża musieli by dymać równie ciężko na kasę czy jedzenie jak ten chłop, który z kurami ruszał w pole i z nimi wracał. Przecież oni sprawują obrządek. Nie sądze aby Jezus nie pracował, myślę, że fragmenty o jego ciężkiej pracy wycięto żeby pasibrzuchy mogły się obijać. 25 letni diakon ma takie same dwie ręce do roboty jak ja. Nikt mu nie zakazuje pracy, jeżeli chodzi o obowiązki modlitewne Ora et Labora. Ale się pracować nie chce całe szczęście, że nadchodzą czasy w których kapłani nie będą mieli obyczajowości prowincjonalnego księdza z takim samym zasobem wiedzy. Podziwiam Kapłanów, którzy potrafią to i owo bo są i tacy, których widzi się przy łopacie. Młodzi alumnie też są dobrzy dziewczynki te sprawy, dziwi mnie to bo ta cała sytuacja nie zniechęca mnie do Boga, tylko do katolików, teksty typu każdy ma prawo błądzić nie mają sensu bo jak błądzą to niech się zastanowią czy decyzję dorosłego mężczyzny mogą podejmować nastolatki.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,07 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana