Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Slub i zwiazane z nim oplaty
 |  Wersja do druku
badzio
 czerwiec 09 2004 15:15  (Czytany 4609 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/01/04
Postów:: 2

Witam
Mam pytanie dotyczace formalnosci/oplat zwiazanych ze slubem. Co niektorzy ksieza, w sytuacji gdy slub jest w parafii narzeczonego, domagaja sie tzw polslubku czyli uiszczenia oplaty w parafii narzeczonej za pol slubu. Na ile to jest poprawne z punktu widzenia prawa koscielnego i wewnetrznych przepisow? A na ile jest to moralne? (wg mnie co najmniej watpliwe - placic za cos czego nie ma - no bo przeciez slub jest albo go nie ma, wiec jak moze byc polslubek??)
i jeszcze jedno - czy w przypadku gdy sie nie uisci takiej oplaty (tego polslubku) ksiadz moze nie wydac potwierdzenia iz zapowiedzi wyszly? oczywiscie zakladajac ze przy skladaniu zapowiedzi zostala juz zlozona ofiara (notabene w wysokosci prawie polowy slubu)

===

"Pan Bog pomaga tym, ktorzy potrafia pomoc sobie sami" - T. Jefferson JID: badzio(at)badzio.no-ip.com
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 czerwiec 09 2004 16:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Ciężko mi sobie wyobrazić by ksiądz mógł nie powiadomić o tym, ze zapowiedzi wyszły.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
witeczek
 czerwiec 09 2004 21:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/03/04
Postów:: 26

Quote by badzio:
Mam pytanie dotyczace formalnosci/oplat zwiazanych ze slubem. Co niektorzy ksieza, w sytuacji gdy slub jest w parafii narzeczonego, domagaja sie tzw polslubku czyli uiszczenia oplaty w parafii narzeczonej za pol slubu.

Znowu skok na kase. Szczerze wspolczuje ze tak z was chca pieniadze wyciagac.

Mysle ze twoj tok rozumowania jest poprawny, nie mozna placic za nic. Jesli chcesz w parafii w jakiej bierzesz slub wplacic jakas sume za wykorzystany przez was prad, za to ze ktos musial kosciol posprzatac, ze sie lawki/podloga zuzyly itp itd - to chyba nie ma przeciwskazan. Ale zrob to rozsadnie i w wysokosci odpowiadajacej rzeczywistym kosztom, a nie jakos z ksiezyca.

Jak sie ciesze ze kosciele gdzie chodze nie pobiera sie oplat za udzielanie slubu. :-)

Prosze zauwazyc ze rozgraniczam oplate za wynajecie pomieszczenia/kosciola od oplaty za sama posluge duszpasterska

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 czerwiec 09 2004 22:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

dobra dobra, rozumnie te wszystkie problemy z pieniedzmi, jeden z naszych braci sie nawet cieszy ze nie musi placic za slub w swoim kosciele.... tak, fajnie, ale to ile razy czlowiek sie w zyciu zeni? powinien zenic sie tylko raz, co nie? jezeli ktos nie jest w stanie miec pozadnej uczty, nasycic gosci, kupic dobre wino (i dosyc wina:-), zatrudnic dobrych muzykantow na weselu, to moim zdaniem taki facet nie powinien sie w ogole zenic!!! a dziewczyna niech sie upomni i da mu kopa w tylek zanim bedzie za puzno! bo taki facet nie ma tego co jest wrecz poczebne na solidne malzenstwo: nie stoi na wlasnych nogach, a finansy sa jednym znakiem czy sie jest czy nie jest. bo co to da jak potem nie bedzie mial pieniedzy na zycie, a on zone za to bedzie bil?
i z tym powracamy do oplaty dla kosciola: jak cie nie stac na to by dac pozadna jalmuze, dziekczynnac Bogu za dar jaki Ci dal w kobiecie (bo zona to dar), to lepiej sie nie slubuj.
oszczedzac mozna na pradzie, gazem i woda, ale nie powinno sie oszczedzac nad bogoslawienstwem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
witeczek
 czerwiec 10 2004 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/03/04
Postów:: 26

Quote by dawid1976: ...jezeli ktos nie jest w stanie miec pozadnej uczty, nasycic gosci, kupic dobre wino (i dosyc wina:-), zatrudnic dobrych muzykantow na weselu, to moim zdaniem taki facet nie powinien sie w ogole zenic!!!

Ciekawe tezy. Kolega juz zonaty?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Jabłoński
 czerwiec 10 2004 00:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/24/04
Postów:: 6

dawid1976 - mam wrażenie, że jesteś nadal utrzymywany przez swoich bogatych rodziców i to oni Tobie wyprawią wesele. Wszak na budowie nie zarobisz na nie, bo gdy szef da Ci najniższą krajową, to po miesiącu nic nie zostanie Tobie, co mógłbyś odłożyć.
Czemu zaś napisałem, że na budowie nie zarobisz? Ponieważ widzę Twoją wypowiedź :O. Chyba że rodzice wkręcili Ciebie do jakiegoś biura. Wtedy współczuję Twojemu szefowi.
Życie dla Ciebie jest bardzo sielankowe. Tak to jest, jak się dzieciaka trzyma pod kloszem.
Ech, nie chce mi się już gadać, bo znam kilka takich "przypadków", które pozjadały wszystkie rozumy, a ogólnie gów** wiedzą o świecie.
A jeśli chodzi o płacenie za błogosławieństwo ... taaa, pewnie, nie żryj, ale księdzu się należy. Dawniej chociaż po zebraniu na mszy na tacę ksiądz kładł ofiary pod ołtarz, a teraz od razu trzeba policzyć ... A może jeszcze odpuszczanie grzechów za pieniądze?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 czerwiec 10 2004 02:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

japco,
nie musisz sie zaraz tak podniecac, na tym forum ludzie maja prawo wypowiedziec swoje zdanie, i cieszy mnie ze tesz cos napisales.
po pierwsze: zycie w polsce moze daje powodu do nazekania, ale "bieda" to sie jeszcze nie nazywa, skoro sa kraje jak ukraina lub rosia lub gruzja gdzie ludzie faktycznie z glodu umieraja,
po drugie, nie chodzilo mi o to ze czeba miec "szmal"!
dales fajna analize, ale calkiem w zly kierunek szczeliles, jak zylem z ojcem, nieraz nawet chleba na stole nie bylo, ani nie jestem bogaty, lecz cieszym byl sie jezeli sie wykarzesz jako jasnowidz
chodzi tu jednak o to ze malzenstwo jest rzecza powazna, rzecza swieta, i nie chodzi tu tylko o Romee i Julie ktorzy sa w siebie niesmiertelnie zakochani, ale o rzeczywistosc, a ta jest taka ze byc ozenionym wymaga ofiare i odpowiedzialnosc,
latwo jest potem powiedziec: cos sie nie udalo,
nie wiem, ile w polsce waszym ksiedza placicie? 100 zl, 200, 2000 ??? powiedzcie mi?
a jezeli sie slub planuje, razem z rodzina, z zgromadzeniem swietych, czy moze cos stac w drodze jezeli jest to tesz wola Boza? wielu sie tego jednak nie dowiedza bo Boga wcale nie pytaja: jednak chca byc obsluzeni i jeszcze nazekaja ze cena za wysoka?
a moze zaczyna sie z tym ze nie tylko sie powinno do ksiedza pojsc z prosba o zawarcie malzenstwa i bogoslawienstwa, ale powinno sie tesz przedtem pojsc na takzwane przygotowanie, porade, pozwolic sie dac przesluchac, i ewentualnie uzyskac potwierdzenie ze sie jest gotow lub nie jest, nawet jak bedzie to bolesne,
Jezus jasno w ewangeliach mowi ze slub to nie dla wszystkich, wiec ja bogoslawienstwa na rynek nie sprzedaje,
nawet jak ktos jest biedny, jezeli pozwala na rozsadek i potwierdzenie swietych (wierni w kosciele),
to nie tylko mu sie uda zorganizowac dobra uczte, ale oplaci skapego ksiedza, bo to nie przed ksiedza sie para stawia ale przed Bogiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
badzio
 czerwiec 10 2004 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/01/04
Postów:: 2

kolega Dawid zyje w jakims dziwnym swiecie chyba.
nigdzie nie napisalem, ze mnie nie stac na utrzymanie rodziny czy na oplaty zwiazane ze slubem. fakt - studiuje (dziennie) i pracuje rownoczesnie (wlasnie po to zeby moc utrzymywac w przyszlosci rodzine) i liczy sie dla mnie kazde 100 czy 200zl ale z glodu nie umre jesli zaplace ten polslubek. ale moze sie zdazyc sytuacja kiedy ktos jest duzo ciezszej sytuacji i dla niego kazde 100 czy 200 zl to byc albo nie byc
zgadzam sie ze nie nalezy oszczedzac na blogoslawienstwie. tylko Dawid chyba nie doczytales dokladnie mojej wypowiedzi - nie neguje kwestii zaplaty za slub w parafii ktora mi udzieli tego slubu. nie neguje koniecznosci wnoszenia ofiary za zapowiedzi.
jedyne co neguje, to koniecznosc placenia polslubku w parafii w ktorej nie bierzemy slubu a jedynie dajemy na zapowiedzi. ksiadz z mojej parafii jak o tym uslyszal, byl w ciezkim szoku i nazwal to "naciaganiem ludzi". zwlaszcza ze poniewaz pracuje i w czesci finansuje slub/wesele to znam wartosc pieniadza i go szanuje - wiem jak ciezko zarobic i nie lubie za darmo dawac
a ja chcialbym sie dowiedziec jak to wyglada wzgledem przepisow koscielnych.
inna kwestia sa wysokosci oplat - jesli ja, w miejskiej parafii, pewna ofiare na zapowiedzi, a nastpenie ide do parafii narzeczonej i gdy tam wyjmuje taka sama sume a ksiadz az sie czerwieni i krzyczy "Tyle?!?!" i mowi ze u nich stawka jest trzy razy wieksza, to cos jest nie tak. zwlaszcza ze ta druga parafia to parafia wiejska, w ktorej poziom przecietnego parafianina jest duzo nizszy niz w mojej (wiekszosc osob utrzymuje sie z zasilkow i malych gospodarstw).
btw Tak wlasciwie to powinienem uzywac slowa oplata zamiast ofiara - ofiara to cos dobrowolnego w dowolnej wysokosci zas oplata to ustalona z gory kwota, bez mozliwosci negocjacji

===

"Pan Bog pomaga tym, ktorzy potrafia pomoc sobie sami" - T. Jefferson JID: badzio(at)badzio.no-ip.com
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 czerwiec 10 2004 14:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Cóż, są różni księża. To tez są ludzie i są omylni i grzeszni tak jak wszyscy. Osobiście uważam, że mimo nieprzyjemnych rozmów z owym proboszczem wszystko będzie dobrze. Życzę wam wiele szczęśćia w życiu. Ważne tylko aby nie rozciągać winy kilku kapłanów (nie mówię o tej sprawie bo tu wysłuchałem tylko jednej strony) na cały Kościół. Widzę, że Pan tego nie robi (i to bardzo dobrze), ale nie brak oszczerców którzy tak czynią i jeszcze uważają, że mają do tego prawo. Sami nie widzą, że są gorszymi degeneratami od nieuczciwych księży.

Jest też coś w tym co Pan Dawid pisze - nie staję tu po żadnej ze stron, ale cieszę się że ktoś to powiedział (nawet jeśli to nie do końca na temat). Cieszę się, ze sa jeszcze tacy ludzie, którzy traktują żonę jak dar i zdają sobie sprawę z przywilejów kobiety, które dla mężczyzny winny być jednym z najważniejszych praw. I to ważniejszym od "trudności życiowych". Sam do milionerów nie należę, ale nigdy nie pozwalam kobiecie np. płacić w lokalu (mimo, że potem moje finanse najlepiej przez to nie wyglądają). Cieszę się że są ludzie potrafiący ten szacunek kobietom okazać - bo o cześć kobiety dbać należy w najdrobniejszych szczegółach. Tu nie ma spraw mało ważnych.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,10 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana