Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Prosze o rade dla zagubionej kobiety!
 |  Wersja do druku
jesabell
 luty 01 2005 16:36  (Czytany 1665 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/01/05
Postów:: 3

Jestem z mezczyzna, z którym mam 4letnie dziecko.Zyjemy w zwiazku niesakramentalnym gdyz mój mezczyzna jest zonaty!Mieszkamy ze soba 5 lat, dotychczas nie rowiazal swojego małżeństwa(rozwodow cywilnych nie uznaje,a do unieważnienia nie mogl się zabrac)
Wiosna zeszłego roku rozpoczął starania o unieważnienie swojego małżeństwa, z pomaca dominikanina zaczęliśmy przystępować do komunii.
Jesienia pojawil się mezczyzna w moim zyciu! Który przewrocil wszystko do gory nogami w moim sercu.
Pojawily się wątpliwości co do słuszności decyzji,rozmowa z księdzem jednym,drugim, rekolekcje w Kaliszu,ciaga modlitwa.
Z ojcem mojego dziecka nie było sielankowo,zdarzylo się nawet ze mnie uderzyl,nie czulam wolności w decyzjach.
Na rekolekcjach przezylam oczyszczajaca spowiedz,poczulam się silna i pewna,ze jednak powinnam nakłaniać go do powrotu do zony.Ksiadz mnie w tym utwierdzal…dodawal otuchy,ze poradze sobie sama z dzieckiem.Jednak przyjaciele twierdza,ze to chec sakramentu z kims innym sprawia,ze chce odejść od niego,ze to mój egoizm i poświęcanie dziecka.Burzenie rodziny…Jeden ksiądz powiedział mi nawet,ze to wszystko dzialanie Zlego, który widzac,ze zaczynamy zbliżać się do Boga i chcemy z ojcem dziecka stworzyc sakramentalna rodzine zaczal ja burzyc!Czy tak rzeczywiście jest, czy jestem zaslepiona uczuciem zakochania?czy powinnam ratowac ta rodzine?czy moje szczescie się nie liczy?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 luty 01 2005 20:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Sytuacja Pani jest niezwykle skomplikowana. Jedyne co mnie przychodzi do głowy do wybrać sobie np. stałego spowiednika, ale nie tylko spowiednika - również kogoś w rodzaju doradcy. Musi być to kapłan doświadczony i bardzo rozsądny. W szczególności zaś taki który już takimi sprawami z powodzeniem się zajmował. Jego porad należy posłuchać. Moim zdaniem nie nalezy pytać wszędzie, wybrać sobie takiego doradcę i modlić się (w tym również ZA NIEGO aby Bóg go oświecił w dawaniu dobrych rad). Pytając wszędzie może się zdarzyć tak, że nie nakreśli Pani całej sytuacji komuś, albo ktoś nie do końca zrozumie czy wręcz nie będzie miał doświadczenia - przez to i odpowiedzi moga być bardzo różne. Trzeba konkretnej osobie rzetelnie i nieraz ze wszystkimi szczegółami przedstawić sprawę. To jedyne co ja moge doradzić. Proszę zapytać obecnych w serwisie księży katolickich - o ile sami nie napiszą nic na forum. Życze wiele Łaski Bożej w rozwiązaniu kłopotów.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
free
 luty 10 2005 01:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/05
Postów:: 12

Kapłan tak naprwde nigdy w zwiazku zadnym nie był i powiedziec pani moze jedynie czy to co pani robi jest dobre w stusunku do Boga. I jesli moge cos jeszcze doradzic to proponuje pani spojrzec na to z tej strony jesli bedzie pani dalej z pierwszym mezczyzna to po pierwsze nigdy nie bedzie pani do konca szczesliwa
po drugie pani dziecko równierz nie bedzie z prostego powodu - jezeli pani nie kocha tego człowieka to nigdy nie stworzy pani prawdziwej rodziny - co za tym idzie nie bedzie pani miala co burzyc jesli odejdzie pani do drugiego mezczyzny.
Jesli odejdzie pani do tamtego mezczyzny nie wynikna równierz nigdy takie problemy jak zdrada itp.
no i jeszcze jedna wazna rzecz
jesl pierwszy mezczyzna nie zabrał sie do uniewaznienia swego małzenstwa bo :cos: oznacza to ze tak naprawde mu nie zalezy - to boli ale tak niestety jest...

===

A ja i tak Was, kochani ludzie, kocham :]
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 10 2005 08:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by free: Kapłan tak naprwde nigdy w zwiazku zadnym nie był i powiedziec pani moze jedynie czy to co pani robi jest dobre w stusunku do Boga.

Rzeczywiście, spojrzenie kapłana - celibatariusza - jest inne, ale to nie znaczy że mniej wartościowe. Każdy ksiądz w konfesjonale spotyka się z problemami wielu ludzi, do mądrego księdza ludzie przychodzą po radę i kierownictwo duchowe także poza konfesjonałem - stąd jego wiedza o ludzkich sprawach i problemach przewyższa wiedzę i doświadczenie większości małżonków, których doświadczenie jest owszem głebokie i osobiste, ale bardzo wąskie bo ograniczone do włąsnego związku.

Jeden z ciekawszych znanych mi przypadków kierownictwa duchowego zdarzył się mojemu przyjacielowi, któremu kapłan doradził, jak odzyskać dziewczynę. Wczesniej byli razem jakiś czas, potem się rozstali, mój kolega próbował innych związków ale zrozumiał, że chce być z tamtą dziewczyną przez całe życie, ale nie miał pomysłu, jak do niej wrócić w sytuacji, kiedy obojgu mogą się odświezyć stare rany. Dzięki zwykłej, konkretnej, ludzkiej radzie księdza teraz są szczęśliwym małżeństwem.

Zdarzają się więc kapłani, którzy mogą dużo więcej, niż "powiedziec jedynie czy to co pani robi jest dobre w stusunku do Boga" dlatego zachęcam do szukania mądrego kierownictwa duchowego - co jak rozumiem Pani robi (rozmowy z księżmi, rekolekcje). To musi być osoba, której będzie Pani ufać w 100 procentach, która będzie potrafiła odsłonić zakamarki Pani duszy, pomóc Pani odkryć głos Pani własnego sumienia - gdyż najbardziej osobiście Bóg mówi do nas właśnie przez sumienie.

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
free
 luty 10 2005 14:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/05
Postów:: 12

w dzisiejszych czasach znalexc takiego ksizeda graniczy z cudem....

===

A ja i tak Was, kochani ludzie, kocham :]
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 10 2005 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by free: w dzisiejszych czasach znalexc takiego ksizeda graniczy z cudem....


malkontent czy realista?

bo ja przejawiam niepoprawny opytmizm: nie wierz, w cuda, polegaj na nich

...ale ja się tak wymądrzam, bo w moim kościele sporo księży swoje dzieci wychowywało...

A mówiąc w skrócie - rozmawiać można, z kim się zapragnie, a decyzje i tak podejmuje się samemu. Dobre czy złe? To jest naprawdę bardzo trudno powiedzieć...

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,05 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana