Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 miłość - z rozumu czy serca?
 |  Wersja do druku
session
 kwiecień 18 2005 11:50  (Czytany 1915 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/14/05
Postów:: 8

zastanawiam sie skad wywodzi sie taka chrzescijanska milosc. czy powinno byc tak, ze gdy widze np. ubogiego to wyzwala sie we mnie takie uczucie ktore zmusza do pomocy mu? ja na przyklad nie mam takich uczuc. nie zakreci mi sie lza w oku, nie potrafie współczuć - poczuć jego sytuajce tzw. sercem. ale rozumiem. w rozumie rodzi sie mysl ze powinienem pomoc, bo to ja moglbym byc w jego sytuacji i to nie musi byc jego wina ze jest w takiej sytuacji, tylko ziemskiej niesprawiedliwosci i innych problemow.
tak wiec: czy milos pochodzi z serca czy rozumu? i czy pochodzaca z rozumu chec czynienia dobra mozna nazwac miloscia, nawet jesli sie nie wspolczuje?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 18 2005 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

tak wiec: czy milos pochodzi z serca czy rozumu? i czy pochodzaca z rozumu chec czynienia dobra mozna nazwac miloscia, nawet jesli sie nie wspolczuje?

Miłość pochodzi z serca!!! Tam gdzie rozum (choć do życia koniecznie jest potrzebny) tam jest kalkulacja. A gdzie kalkulacja tam nie może być miłości, tylko wyrachowanie. Czy Albert Schwietzer kalkulował idąc do trędowatych? Czy kolkulowała Matka Teresa z Kalkuty? Czy kalkulował Maksymilian Kolbe oddając życie za innego więźnia obozu smierci? Czy oni kalkulowali czy im się to opłaci? Jestem pewny, że nie.
Apostał Paweł podał doskonałą definicję Miłości. Jak tak spojrzymy, to nie ma w Miłości miejsca na kalkulacje, na pytania, czy mi się opłaca kochać? Więc MIŁOŚĆ JEST Z SERCA, NIE Z ROZUMU. Z rozumu jest rozsądek, który często pomaga rozróznić Miłość od zauroczenia. Ideałem jest sytuacja, w której Serce spomaga rozum i rozum wspomaga serce!!!!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 kwiecień 18 2005 12:11   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

a ja dodałbym tu jeszcze jeden element - wolę. Miłość jest aktem woli, powiedzieniem "tak, chcę" - w zasadzie każda miłość. I ten akt woli wiąże się zarówno z porywem serca jak i z rozumową oceną sytuacji, które w różnych przypadkach występują w różnych proporcjach.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 kwiecień 18 2005 14:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

A ja dorzucę też "od Pana jest chęć i wykonanie". Miłość bliźniego i chęć niesienia pomocy jest darem Boga i dowodem Jego łaski. Nie można tego z siebie "wykrzesać". To musi płynąć z Ducha i razem z Duchem przychodzi.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Izrael
 kwiecień 18 2005 14:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

Miłość to decyzja, że tak to ujmę. To był skrót postu Adminki.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 18 2005 14:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Izrael: Miłość to decyzja

Nie każda decyzja jest miłością. Miłośc bywa "motorem" decyzji, "arumentem", często decyzxja wypływa z miłości, ale miłość decyzją nigdy nie jest. Miłość jest sposobem na życie, jego siłą napędową, i często umożliwia nam "dobre decyzje"
Pozdrawiam

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Izrael
 kwiecień 18 2005 18:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

Nie zrozumiałeś mnie. Mam na myśli, że to, czy kochamy, czy nie zależo od naszej decyzji.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 kwiecień 19 2005 14:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Izrael: Nie zrozumiałeś mnie. Mam na myśli, że to, czy kochamy, czy nie zależo od naszej decyzji.


No tu się posprzeczam. Nie zależy. Natomiast nasza wola, to czy chcemy kochać, czy nie, ma pewien wpływ.

NB. O tym mówi m.in. nauka o niewolnej woli, że miłowanie Boga i bliźniego jest poza ludzkimi możliwościami i jest darem Ducha.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
session
 kwiecień 19 2005 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/14/05
Postów:: 8

opin: Więc MIŁOŚĆ JEST Z SERCA, NIE Z ROZUMU

sie znaczy ze ja nie mam w sobie milosci. bo jak pisalem, ja jezeli nie uzyje rozumu to nie potrafie wspolczuc. nawet dziwie sie czasem ze ludzie mowia do innych, cierpiacych "o jejku tak mi przykro" to chyba czesto tylko sciema. ja zdaje sobie sprawe ze ich sytuacja moze byc ciezka, ale ja tego nie czuje. wedlug mnie to malo kto potrafi zrozumiec co czuje inna osoba, chyba ze przezyl to samo. ale jezeli ja w zyciu mialem szczescie i niewiele cierpienia to moge chyba tyklo rozumem uchwycic czyjas sytuacje.

Maciek: Nie można tego z siebie "wykrzesać"
wiec co zrobic jezeli sie chce miec milosc? pewnie sie o nia modlic?


pytam sie wiec: czy jezeli chce byc dobrym tylko ze wzgledu na Boga, Jego przykazania i chec trafienia do nieba to nie moge mowic ze mam w sobie milosc?

czy sa ludzie ktorzy naprawde kochaja?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 kwiecień 19 2005 22:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by session:
Maciek: Nie można tego z siebie "wykrzesać"

wiec co zrobic jezeli sie chce miec milosc? pewnie sie o nia modlic?

pytam sie wiec: czy jezeli chce byc dobrym tylko ze wzgledu na Boga, Jego przykazania i chec trafienia do nieba to nie moge mowic ze mam w sobie milosc?

czy sa ludzie ktorzy naprawde kochaja?


To nie tak. Ja nie dlatego odczuwam współczucie do człowieka, że chcę je odczuwać, ale dlatego, że nie mogę go nie odczuwać. To jest poza mną, poza moją wolą. Ja, jako ja, Maciek P. gardziłbym brudnym zarzyganym pijakiem leżącym w śmietniku i cieszyłbym się, że nie jestem taki.
Ale Duch Boży, który jest we mnie nie pozwala mi przejść obojętnie i wzbudza we mnie współczucie.
Nie robię tego "ze względu na Boga", bo w takiej chwili wogóle o tym nie myślę. Ze względu na Boga przyjmowałem (nie raz) cierpienie mogąc go uniknąć przez wyparcie się.
Ale tam, gdzie jest kwestia miłości, jestem - odczuwam to wręcz fizycznie - przymuszony Miłością Bożą do działania. Cieszę się mogąc podziękować Bogu za łaskę jaką okazał mi dając mi szansę udzielenia pomocy. Przeciwnie, gdybym tak nie postąpił, nie mógłbym zaznać spokoju.

Czy ty kochasz rodziców, żonę (narzeczoną), bo chcesz, czy jest to silniejsze od ciebie?

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
session
 kwiecień 20 2005 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/14/05
Postów:: 8

Maciek: Czy ty kochasz rodziców, żonę (narzeczoną), bo chcesz, czy jest to silniejsze od ciebie?

no faktycznie. milosci do rodzicow nie wybieralem. ale to tylko w tym wypadku sie sprawdza.

Maciek: To nie tak. Ja nie dlatego odczuwam współczucie do człowieka, że chcę je odczuwać, ale dlatego, że nie mogę go nie odczuwać. To jest poza mną, poza moją wolą.

ja tak nie mam. raczej nie odczuwam tego tak jak milosci do rodzicow. moglbym byc dupkiem dla wszystkich, ale wiem ze z czasem to na dobre nie wychodzi i stosuje sie do przykazan bo chce uniknac piekla. ale nie mam tej wewnetrznej, niezaleznej ode mnie potrzeby. dlaczego tak moze byc?
u wielu ludzi zdaje mi sie ze wspolczucie jest naciagane. nie jest tak?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 kwiecień 21 2005 16:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

W grece Nowego Testamentu istnieją dwa wyrazy na tłumaczone jako miłość - agape i eros. Agape na pewno wywodzi się z tzw serca (wiadomo, że nie chodzi tu o mięsień sercowy lecz o ośrodek świadomości) i jest świadomym aktem woli. Eros, czyli miłość damsko-męska wywodzi się zarówno z tzw serca jak i z tzw brzucha (czyli ośrodka pożądliwości cielesnej).

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,17 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana