Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 mam pytanie
 |  Wersja do druku
lukas
 maj 04 2005 13:51  (Czytany 3056 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 7

Czy Bóg może nie dać nam wyboru między bytem a nicością?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 maj 04 2005 14:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by lukas: Czy Bóg może nie dać nam wyboru między bytem a nicością?


a o co konkretnie pytasz?...

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas
 maj 04 2005 14:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 7

W moim przekonaniu Istota Najwyższa powinna dać mi wybór między niebytem a bytem. Takiego wyboru nie mam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 maj 04 2005 15:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by lukas: W moim przekonaniu Istota Najwyższa powinna dać mi wybór między niebytem a bytem. Takiego wyboru nie mam.

A jaśniej to o co Panu chodzi????????

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas
 maj 04 2005 15:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 7

Wybacz Pan, ale jaśniej nie umiem

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 maj 04 2005 15:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by lukas: W moim przekonaniu Istota Najwyższa powinna dać mi wybór między niebytem a bytem. Takiego wyboru nie mam.


w moim przekonaniu Istota Najwyższa wie co robi

Księga Powtórzonego Prawa (5 Kięga Mojżeszowa)
rozdział 30 wersety 15-19

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mirosław Miarczyński
 maj 04 2005 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/30/04
Postów:: 51

W moim przekonaniu Istota Najwyższa powinna dać mi wybór między niebytem a bytem. Takiego wyboru nie mam.


Istota Najwyższa z definicji niczego nie musi i nieczego nie powinna. To właśnie ona definiuje co muszą i powinny isoty niższe od Najwyższej. Jej jednak w żadnym stopniu nie musi to obowiązywać.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 maj 04 2005 16:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Do jakich praktycznych celów ma doprowadzić takie rozważanie??????????????

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 04 2005 19:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Ciekawy jestem jakbyś dokonał wyboru - "być albo nie być" (szekspirowskie pytanie! ) przed swoim własnym stworzeniem i kogo Bóg miałby się spytać: Sorry, bo nie chcę się narzucać - ty wolisz, żebym Cię stworzył czy nie? Miałby zapytać kogoś, kogo jeszcze nie ma, bo go jeszcze nie stworzył? Zgadzam się w całej rozciągłości z miramaksem. Myślę, że ze światem po prostu jest tak, jak z samochodem - ktoś musi siedzieć za kierownicą i o pewnych rzeczach decydować.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas
 maj 04 2005 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 7

"w moim przekonaniu Istota Najwyższa wie co robi"
"Istota Najwyższa z definicji niczego nie musi i nieczego nie powinna. To właśnie ona definiuje co muszą i powinny isoty niższe od Najwyższej. Jej jednak w żadnym stopniu nie musi to obowiązywać"

Oczywiście Bóg decyduje, ale pod jednym oczywistym warunkiem, że człowiek czegoś chce. Jeżeli nie chce nic, to ma prawo żądać od Boga nicości.

Marcin w, nie powiedziałem że przed stworzeniem mnie przez Boga chcę decydować, ale właśnie po, czyli teraz.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 maj 04 2005 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by lukas:
Oczywiście Bóg decyduje, ale pod jednym oczywistym warunkiem, że człowiek czegoś chce. Jeżeli nie chce nic, to ma prawo żądać od Boga nicości.


Bóg nie przekracza granicy ludzkiej wolności. Takie jest moje przekonanie.

Człowiek w swojej wolności ma prawo żądać... Bóg w swojej ma prawo odmówić.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
other
 maj 04 2005 22:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 2

Co tu dużo mówić, nie zawsze dostaje się to czego się chce, nawet w przypadku wiary i gorliwej modlitwy... Swiat nie jest przecież stworzony wedle Twojego zamysłu, chęci czy "widzimisie".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 04 2005 23:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by lukas: "w moim przekonaniu Istota Najwyższa wie co robi"
"Istota Najwyższa z definicji niczego nie musi i nieczego nie powinna. To właśnie ona definiuje co muszą i powinny isoty niższe od Najwyższej. Jej jednak w żadnym stopniu nie musi to obowiązywać"

Oczywiście Bóg decyduje, ale pod jednym oczywistym warunkiem, że człowiek czegoś chce. Jeżeli nie chce nic, to ma prawo żądać od Boga nicości.

Marcin w, nie powiedziałem że przed stworzeniem mnie przez Boga chcę decydować, ale właśnie po, czyli teraz.




Czego Ty chcesz od Boga? Żeby cię "odstworzył"??? Bóg nie zwykł zmieniać zdania czy wycofywać się z tego, co raz postanowił.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mirosław Miarczyński
 maj 04 2005 23:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/30/04
Postów:: 51

Quote by lukas:Oczywiście Bóg decyduje, ale pod jednym oczywistym warunkiem, że człowiek czegoś chce. Jeżeli nie chce nic, to ma prawo żądać od Boga nicości.


A skąd ten warunek? Wybacz, ale nawet sprowadzając to do poziomu rodzice-dzieci rodzice nie decydują że dziecko zje teraz obiad "pod warunkiem że dziecko tego chce", bo to byłoby żadne decydowanie.

Koledze aby Bóg się nie pomylił z maszyną do spełniania życzeń (nieco ułomną bo nie chce spełnić wszystkich)?

Mirek

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 05 2005 00:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Wiesz, Lukas... Odnoszę wrażenie, że chyba Ty miałbyś wielką ochotę nieistnieć. Tak po prostu nieistnieć - nie żeby się zabić, ale żeby wogóle Cię nie było, ani ciała ani duszy. Z tego Twojego pytania przebija jakiś wielki smutek. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Powiem Ci jedno - sam wiele razy się zastanawiałem nad tym, jakbu to było fajnie, jakbym po prostu "nie był". O nic nie musiałbym się martwić czy troszczyć, nie musiałbym pracować, a i ludziom może by się beze mnie lepiej żyło. A potem przychodzi zastanowienie, kiedy odkrywam - czasami po raz "enty", że jednak jestem coś wart, że mam coś do powiedzenia temu światu, że Bóg powierzył mi jakąś misję (choć sam jeszcze dokładnie nie wiem jaką)... Taką misję, którą tylko mi mógł zlecić. Czasami ta misja może wydawać się taka nijaka, albo możemy jej wcale nie dostrzegać...

Pamiętam taki film, choć nie pamiętam tytułu. Stary, czarno-biały jeszcze... Facet staje na moście, chce popełnić samobójstwo. I nagle koło niego pojawia się jego Anioł Stróż. Zaczyna się rozmowa. I facet żali się Aniołowi ze swego nieudanego życia. Mówi mu jak to by było lepiej dla świata, gfdyby się wogóle nie urodził. I Anioł zabiera go do takiej rzeczywistości, w której się ten człowiek nie urodził. Widzi on, jak potoczyłoby się bez niego życie jego bliskich. Widzi każde dobro, którego by nie znaznali, gdyby go nie było. W końcu Anioł zabiera go znów do tej "prawdziwej rzeczywistości", w której się spotkali i pozostawia mu wybór - skoczyć z mostu czy nie. Zgadnij co robi facet? NIE SKACZE - wraca do domu, do rodziny...

Wiesz. Wydaje mi się, że Bóg nie pozostawia nam tego prawa wyboru o którym piszesz z jednego przede wszystkim powodu - nie może się zgodzić na to, żebyśmy kiedyś w jakimś egoistycznym zapędzie z niego skorzystali. Każdy jest Mu do czegoś potrzebny i każdy jest też potrzebny jakiemuś innemu człowiekowi.

Twoje życie jest może bez celu? Nie łam się! Tylko spróbuj sobie wyobrazić świat, w którym by Ciebie nie było pod kątem tego, jakiego dobra by ktoś od Ciebie nie zaznał.

Każdy byt ma cel, nawet jeśli ten cel nie jest widoczny. Co by się stało, gdybyś nagle w jakimś egoistycznym zapędzie postanowił nie istnieć? Może masz np. uratować kiedyś życie tonącej dziewczynce? A jaśli by Ciebie nie było kto ją uratuje? Gdybyś Ty zniknął, ina może utonie. To tylko przykład. Chcę Ci tylko powiedzieć, że każdy z nas jest jakimś elementem tej wielkiej "machiny życia", w której każdy byt ma cel i sens - tak jak każda śróbka w obrabiarce czy samochodzie. Każdy jest bardzo, ale to bardzo potrzebny, tylko że często nie zdajemy sobie z tego sprawy.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 maj 05 2005 07:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Całe to pytanie wygląda jak chęć znalezienia usprawiedliwienia dla samobójstwa! Po co takie dociekania. Jesteśmy i już! A skoro jestesmy, to może by tak zrobić coś pożytecznego dla ludzi, bliskich, dlaszych, znanych i nieznanych!!! Moży by tak pokochać ludzi i swiat, który jest darem Dobrego Boga. Pożyteczniejsze to niż "filozofowanie" bez sensu.
Panie Lukas nie ma Pan, rzeczywiście większych kłopotów na głowie? czy może ma Pan już dość życia (KTÓRE JEST DAREM DOBREGO BOGA!!!!).
Pozdrawiam!!!!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
lukas
 maj 05 2005 08:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/04/05
Postów:: 7

Dzięki za komentarze.

miramax:
"A skąd ten warunek? Wybacz, ale nawet sprowadzając to do poziomu rodzice-dzieci rodzice nie decydują że dziecko zje teraz obiad "pod warunkiem że dziecko tego chce", bo to byłoby żadne decydowanie.
Koledze aby Bóg się nie pomylił z maszyną do spełniania życzeń (nieco ułomną bo nie chce spełnić wszystkich)?"
martanb:
"Bóg nie przekracza granicy ludzkiej wolności. Takie jest moje przekonanie.Człowiek w swojej wolności ma prawo żądać... Bóg w swojej ma prawo odmówić"

...ale nie w tej jednej kwesti. W przeciwnym wypadku nie można mówić o wolnej woli, karze z grzechy. Zwycięża wola najsilniejszego czyli Stwórcy Dyktatora.Co innego gdy chcę się żyć, wtedy trzeba przyjąć warunki.

other:
"Co tu dużo mówić, nie zawsze dostaje się to czego się
chce, nawet w przypadku wiary i gorliwej modlitwy... Swiat nie jest przecież stworzony wedle Twojego zamysłu, chęci czy "widzimisie".

"Widzimisiem" nie nazwałbym prawa do decydowania tylko o sobie, przecież nie mówię Tobie co masz robić ?
Nie zgadzam na bycie trybikiem i nigdy się nie zgodzę.
Takie potraktowanie mnie może wywoływać tylko złe instykty i wtedy rzeczywiście mam "widzimisię" w stosunku do innych.

"Czego Ty chcesz od Boga? Żeby cię "odstworzył"??? Bóg nie zwykł zmieniać zdania czy wycofywać się z tego, co raz postanowił"

Być może, ale to nie znaczy że Bóg istnieje

Ostatnia wypowiedź Marcina W.

Wiesz z tą tonącą dziewczynką, to dziwne trochę.
Pomógłbybym jej gdybym był jej ojcem (choć to niemożliwe). Ale jeżeli nie byłbym za nią odpowiedzialny, to może bym ją uratował a może nie.

"Chcę Ci tylko powiedzieć, że każdy z nas jest jakimś elementem tej wielkiej "machiny życia", w której każdy byt ma cel i sens - tak jak każda śróbka w obrabiarce czy samochodzie", wybacz ale niedobrze mi się robi jak to czytam.

Panie Opin:
Nie mam żadnego obowiązku aby być dobrym człowiekiem,
Pan natomiast czegoś chcąc musi nim być, i tyle.
To nie jest sprawa poczucia miłości, tylko "psiego" obowiązku. Co do kłopotów, to jasne że najlepiej być mimi zawalonym od rana do wieczora, a najlepiej to być zwierzęciem, to przecież nie może się zbuntować przeciwko swej egzystencji. Jeśli chodzi o samobójstwo, to gdybym był przekonany o wiecznym niebycie jako jego skutku, wówczas bez minimalnego żalu w sercu opuścił bym ten świat. Tak jestem w pułapce. Tutaj przynajmniej można szukać zemsty za to że człowiek budzi się rano z jakąś świadomością. Tam nie wiadomo.Niestety do tego doprowadza mnie sytuacja.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 maj 05 2005 09:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by lukas: Dzięki za komentarze.
martanb:
"Bóg nie przekracza granicy ludzkiej wolności. Takie jest moje przekonanie.Człowiek w swojej wolności ma prawo żądać... Bóg w swojej ma prawo odmówić"

...ale nie w tej jednej kwesti. W przeciwnym wypadku nie można mówić o wolnej woli, karze z grzechy. Zwycięża wola najsilniejszego czyli Stwórcy Dyktatora.Co innego gdy chcę się żyć, wtedy trzeba przyjąć warunki.


Nie ma tu nic co byś lubił, kochał, co dawałoby ci satysfakcję, zadowolenie? Co sprawiałaoby, że chcesz... że po prostu chcesz żyć. Ja to jestem stara romantyczka, mi to najwięcej potrzeba słońca, uśmiechu, dobrych żartów...

I w jednym masz absolutną rację. Jeśli cię dobrze zrozumiałam. To nie jest tak - muszę żyć, bo coś tam. Ja chcę żyć. Ja - Marta - chcę żyć.

Pamiętam taką scenkę. Pływałam w morzu, a pływak ze mnie kiepski i nagle zaczęłam tonać. Chciałam stanąć i nie mogłam poczuć dna pod stopami...

A Bóg?
Ja myślę, że jeśli Bóg jest choć trochę podobny do człowieka, to siedzi sobie tam w górze, palce sobie zagryza i myśli: to jak ja mam mu to powiedzieć... jak mam mu to powiedzieć...

z pozdrowieniami
Marta

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,23 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana