Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 "UCZCIE SIĘ MODLIĆ"
 |  Wersja do druku
Gość forum: gosc
 czerwiec 29 2005 10:08  (Czytany 1491 razy)  


Mam bardzo ważne pytanie którym często się zadręczam myśląc że Bóg mnie nie kocha i w pewnym stopniu gardzi. Miałam kiedyś taką sytuację, że myślałam że jestem w ciąży przeraziłam się bo studia i nie byłam pewna czy chce być z tym chłopakiem i w razie ciąży czy wzięłabym z nim ślub. Wpadłam w panikę poszłam do kościoła "Jak trwoga to do Boga"Frown i modliłam się: Boże już nie będę współżyć przed ślubem proszę nie chce być teraz w ciąży, ukarz mnie w inny sposób...(i tu zaczęłam wymieniać formy "kary" którą "mógłby" mnie ukarać Zbawca jak choroba czy w jakiś tam sposób ułomne dziecko ale w przyszłości. I tak w głowie mi sie kotłowało raz powierzałam wszystko Bogu to znowu wymyślałam coraz to nowe formy "zamiast".Na drugi dzień już inaczej do tego podeszłam i bardzo żałowałam że modliłam się w ten sposób.Moje obietnice legły w gruzach w ciąży faktycznie nie byłam ale dręczyło mnie i dręczy nadal, że tak beznadziejnie rozmawiałam z Bogiem,że skoro nie byłam w ciąży to pewnie czeka mnie jakaś kara i Bóg faktycznie zamienił decyzje...sama gubie i w pewnym stopniu czekam na tą kare. Wiem że źle się modliłam i więcej tak nie robie ale dręczy mnie myśl że bardzo obraziłam tym Boga i że zostanę za to ukarana.Nie wiem jak się do tego ustosunkować mam  wyrzuty sumienia. Czy popełniłam grzech modląc się w ten sposób?Jeśli tak to jak się z niego wyspowiadać?Byłam u spowiedzi i się z tego wyspowiadałam ale ksiądz nie poruszył tego tematu mojego sposobu modlitwy(być może przeoczył).Nasz Papież Jan Paweł II mówił uczcie się modlić ale to, że wiem że tak się nie modlić można usprawiedliwić tym że nie umiałam się modlić? albo byłam załamana?Bardzo proszę o odpowiedz...

===

 
 Cytat 
Jolanta
 czerwiec 29 2005 10:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Bóg jest dobry, nieprędki w karaniu człowieka, zna Cię jak nikt i kocha jak nikt, wie, że modliłaś się pod wpływem panicznego strachu, który zaburzył trzeźwe myślenie. W takich chwilach najlepiej byłoby zdać się na wolę Boga, ale to trudne, wiem.

Gdybyś wiedziała, co kotłowało się w mojej głowie, kiedy urodziłam niepełnosprawne dziecko i jak ja z Bogiem rozmawiałam wtedy! Skąd mogłam wiedzieć, że to nie było przekleństwo, lecz błogosławieństwo? Potrzeba było jednak czasu, by to zrozumieć. Tak samo jak zrozumiałam, że Bóg wcale się na mnie nie gniewał za wszystkie moje zarzuty wobec Niego i obrażanie się. On mnie rozumiał i pewnie bardzo mi współczuł.

Skoro jednak nie zaszłaś w niechcianą ciążę, to jesteś zobowiązana teraz do okazania wdzięczności wobec Boga. Może jakieś szlachetne postanowienie?
Pozdrawiam serdecznie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 czerwiec 29 2005 10:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Jola ma rację! Powiedz mi proszę, czym niby miałabyś Boga obrazić? Że szczerze otworzyłaś mu serce?...
jeśli chcesz, to do mnie napisz, to ci coś opowiem,
a nie chce na forum przy wszystkich...

trzymaj się cieplutko!

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Agnieszka Wiśniewska
 czerwiec 29 2005 11:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/23/03
Postów:: 14

Bóg Cię za nic nie ukarze - On Cię kocha! A to, że się nie umiemy modlić i źle się modlimy też wie i wcale się za to na nas nie gniewa ani nie kocha nas za to mniej. Możesz być tego pewna bardziej niż czegokolwiek w świecie BÓG KOCHA CIEBIE ZAWSZE I NA ZAWSZE TĄ SAMĄ MIŁOŚCIĄ! Jego miłość nigdy się nie staje ani mniejsza ani większa w zależności od tego jak postępujemy bo Jego miłość do nas zawsze jest taka sama - odwieczna, ojcowska i całkowicie bezwarunkowa.
Jeśli jej nie doświadczamy to nie dlatego, że Bóg nas przestał kochać, ale dlatego, że stawiamy sobie mur oddzielający nas od tej miłości tj. grzech. Grzech nasz rzeczywiście odziela od Boga i tego muru nie jesteśmy sami w stanie zburzyć - Bóg robi to za nas - posyła swojego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa by On na zawsze usunął i zwycieżył to co oddziela nas od Miłosći Ojca. Jezus umarł na krzyżu dla naszego zbawienia dla naszej jedności z Ojcem. Na zawsze Jezus zmazał zapis dłużny i darował nam wszystkie występki(Kol 2,13).

Przystępując do spowiedzi, być może nieświadomie, ale zanużyłaś się w tej właśnie łasce, która obmywa nas z wszelkiego grzechu i przywraca nam jedność z Bogiem. Spowiedź jest nie tylko wyznawaniem grzechu ale i uznawaniem, że zbawienie jest możliwe tylko przez Jezusa Chrystusa. Ustami kapłana Bóg mówi Tobie nie potępiam Cię, przebaczam Ci wszystko i wszystko jest Tobie odpuszczone idź w pokoju Ja Cię kocham i pragnę Twojego szczęścia!

Pozdrawiam,
Kurczak

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 czerwiec 29 2005 23:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by gosc: Mam bardzo ważne pytanie którym często się zadręczam myśląc że Bóg mnie nie kocha i w pewnym stopniu gardzi. Miałam kiedyś taką sytuację, że myślałam że jestem w ciąży przeraziłam się bo studia i nie byłam pewna czy chce być z tym chłopakiem i w razie ciąży czy wzięłabym z nim ślub. Wpadłam w panikę poszłam do kościoła "Jak trwoga to do Boga" i modliłam się: Boże już nie będę współżyć przed ślubem proszę nie chce być teraz w ciąży, ukarz mnie w inny sposób...(i tu zaczęłam wymieniać formy "kary" którą "mógłby" mnie ukarać Zbawca jak choroba czy w jakiś tam sposób ułomne dziecko ale w przyszłości. I tak w głowie mi sie kotłowało raz powierzałam wszystko Bogu to znowu wymyślałam coraz to nowe formy "zamiast".Na drugi dzień już inaczej do tego podeszłam i bardzo żałowałam że modliłam się w ten sposób.Moje obietnice legły w gruzach w ciąży faktycznie nie byłam ale dręczyło mnie i dręczy nadal, że tak beznadziejnie rozmawiałam z Bogiem,że skoro nie byłam w ciąży to pewnie czeka mnie jakaś kara i Bóg faktycznie zamienił decyzje...sama gubie i w pewnym stopniu czekam na tą kare. Wiem że źle się modliłam i więcej tak nie robie ale dręczy mnie myśl że bardzo obraziłam tym Boga i że zostanę za to ukarana.Nie wiem jak się do tego ustosunkować mam wyrzuty sumienia. Czy popełniłam grzech modląc się w ten sposób?Jeśli tak to jak się z niego wyspowiadać?Byłam u spowiedzi i się z tego wyspowiadałam ale ksiądz nie poruszył tego tematu mojego sposobu modlitwy(być może przeoczył).Nasz Papież Jan Paweł II mówił uczcie się modlić ale to, że wiem że tak się nie modlić można usprawiedliwić tym że nie umiałam się modlić? albo byłam załamana?Bardzo proszę o odpowiedz...


hmm czy ja Ciebie przypadkiem nie znam drogi gosciu ?? - byanjmiej nie jestem sprawcą dzidziusia - choc takiego w końcu chyba nie było tak ??

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Abigeil
 lipiec 21 2005 17:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/20/05
Postów:: 24

ja gdy czuję pustkę w głowie/trwogę ide do kościoła i staram się słuchać i milczeć wtedy modlitwa/słowa same przychodzą do serca.
Jeśli jesteś z Warszawy polecam "odwiedziny" kościoła dominikanów (np na Freta)
Pozdrawiam

===

"zapraszam Cię do mojego życia,jako mojego Pana,Boga i Odkupiciela..."
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,05 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana